Czwartek 18-10-2018, imieniny Łukasza, Juliana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Turkusowy Elbląg Turkusowy Elbląg

Uzależnienie to wierzchołek góry lodowej

 
Elbląg, Uzależnienie to wierzchołek góry lodowej Jedną z osób, która opowiadała o dopalaczach był Marek Jarosz, szef Sanepidu w Elblągu (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Sprawiają, że czujemy się odprężeni, mamy dobry nastrój, pozwalają zapomnieć o trudnościach. Ich zażywanie ma jednak swoją cenę, czasami bardzo wysoką. Podczas spotkania "Miękkie narkotyki, twarde zagrożenie" mówiono m.in. o efektach zażywania substancji psychoaktywnych.

- Nie wszystkie środki uzależniają fizycznie, natomiast wszystkie, które nazywamy narkotykami, dopalaczami, ogólnie substancjami psychoaktywnymi, uzależniają psychicznie. Czyli wpływają na nasz mózg, na nasz sposób myślenia, na to, jak się zachowujemy i co robimy – wyjaśniała Anna Milanowska, psycholożka, terapeutka uzależnień z 13- letnim stażem, uczestniczka spotkania "Miękkie narkotyki, twarde zagrożenie" zorganizowanego przez stowarzyszenie Szansa na Rozwój.
     Jak mówiła bardzo często uzależnieni od różnych substancji na pytanie o to, dlaczego po nie sięgnęli odpowiadali podobnie: z ciekawości, z powodu problemów czy pod presją środowiska, z chęci eksperymentowania.
     - Bardzo często uzależnienie to wierzchołek góry lodowej, efekt czegoś innego. Wychodzi wtedy, że dana osoba nie radzi sobie z jakimiś sytuacjami, ze swoimi emocjami, nie umie konstruktywnie zachować się w sytuacji stresowej czy konfliktu, ma problemy rodzinne – tłumaczyła Anna Milanowska w Ratuszu Staromiejskim podczas wtorkowego (2 października) spotkania. 
"Lekarstwem" na te problemy mają być właśnie środki psychoaktywne.
     - Na początku działają one, wydawałoby się, pozytywnie. Czujemy się odprężeni, mamy dobry nastrój, zapominamy o tych trudnościach. Bardzo często osoby, które je zażywają na tym się zatrzymują, uważają, że jest tylko ta "fajna część". Nie przyjmują tego, że pod nią jest jeszcze ta inna część. Chcąc utrzymać ten stan zaczynają brać coraz częściej i więcej, po pewnym czasie pojawia się uzależnienie, czyli te twarde konsekwencje – tłumaczyła Anna Milanowska. - W ośrodku mieliśmy sportowców, młodzików z kadry Polski, którzy mieli świetne predyspozycje do tego, żeby zostać kimś. Wkręcając się w narkotyki wszystko stracili. Dla nich powrotu już nie ma.
     Szczególnie niebezpieczną grupą substancji psychoaktywnych są dopalacze.
     - Biorąc je nigdy nie wiemy, co bierzemy. Jeśli do lekarza trafi osoba, która powie, że przedawkowała amfetaminę, to jest on w stanie odtruć tę osobę, bo to na tyle znany środek. Jeżeli natomiast trafia po dopalaczach, to nie wiadomo, jak takiej osobie pomóc, nie wiadomo, co w nim było. Stąd tak dużo przypadków śmiertelnych – mówiła Anna Milanowska.
     Podczas spotkania mówiono również m.in. o aspekcie prawnym dotyczącym tej grupy substancji psychoaktywnych. W tej kwestii wiele się zmieniło za sprawą znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
"Dopalacze będą traktowane przez prawo na równi z narkotykami. Do tej pory za handel dopalaczami groziła jedynie kara finansowa. Według znowelizowanych przepisów za samo posiadanie znacznych ilości dopalaczy będzie groziła kara nawet do trzech lat, a za handel nimi nawet do lat 12 więzienia" – czytamy na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego.
     - Wcześniej, gdy ktoś posiadał taką substancję, trudno było cokolwiek zrobić. W takim przypadku przesłuchiwaliśmy taką osobę w charakterze świadka i zwalnialiśmy – wyjaśniał podinsp. Jacek Kowalski, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - Teraz mamy prawo taką osobę, w trybie art. 244 Kodeksu Postępowania Karnego, zatrzymać na 48 godzin, przeszukać, zbadać, wnioskować o tymczasowe aresztowanie.
     Nowe przepisy weszły w życie 21 sierpnia.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Szkło ozdobne 7
Szkło ozdobne 4
AMK Kuchnia 10
Promocja RATY 0%