Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wampiriada u Jańskiego

Elbląg, Wampiriada u Jańskiego To nic strasznego. Ukłucie, mimo, że igła wygląda na dużą, jest prawie bezbolesne - zapewniali młodzi krwiodawcy (fot. AD)
Rek

Niektórzy bali się igieł, inni osłabienia. Ze strachem wygrała jednak chęć bezinteresownej pomocy. W sobotę (20 marca) studenci Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego od samego rana ustawiali się w kolejce do punktu krwiodawstwa. Już po raz trzeci uczelnia, we współpracy z PCK, zorganizowała akcję „Wampiriada”. Udało się zebrać prawie siedemnaście litrów krwi.

- Inicjatorami akcji są studenci, którzy zasygnalizowali mi potrzebę takiej zbiórki. Tak narodziła się Wampiriada, która odbywa się u nas już po raz trzeci. – opowiada Robert Zięba, student trzeciego roku, starosta grupy. Akcja zbiórki skierowana jest do studentów i pracowników uczelni. Jak wyjaśnia Robert Zięba, ideą Wampiriady jest jednak nie tylko jednorazowe oddanie krwi, ale również zachęcenie dawców – debiutantów do cyklicznego dzielenia się tym cennym darem. Sam, ze względu na wcześniejsze przeciwwskazania, dopiero w tym roku po raz pierwszy oddał krew. I jak zapewnia – nie ma się czego bać: -To nic strasznego. Ukłucie, mimo, że igła wygląda na dużą, jest prawie bezbolesne. Ale to zapewne zasługa fachowej kadry – przekonuje organizator.
     Cała akcja została przeprowadzona nad wyraz sprawnie. Nad każdym chętnym do oddania krwi czuwał lekarz, który sprawdzał stan zdrowia ochotników. Gdy pacjent okazywał się zdrowy, został kierowany do punktu ambulatoryjnego, gdzie doświadczone pielęgniarki sprawnie pobierały krew. Tych zaś, u których wystąpiły tymczasowe przeciwwskazania do oddania w sobotę krwi ( takie, jak kuracja antybiotykowa, przekłucie uszu, wykonanie tatuażu, itp) lekarz Hieronim Wagner zachęcał do odwiedzenia punktu krwiodawstwa po odczekaniu odpowiedniego czasu.
     Debiutantkami podczas sobotniej akcji były między innymi Marzena Szot-Czetowicz oraz Wioletta Rozpara, które w rozmowie z nami przyznały, że już od dawna myślały o tym, by oddawać krew. Dotychczas zazwyczaj brak czasu stawał na przeszkodzie w realizacji postanowienia: - Gdy okazało się, że krew będzie można oddać w trakcie weekendowego zjazdu to już nie było mowy o rezygnacji z pomysłu – stwierdziły zgodnie, wyjaśniając, że zdecydowały się na oddanie krwi, choćby dlatego, że to prosty sposób pomocy: - To nic nie kosztuje, a może i my kiedyś będziemy potrzebować takiej pomocy? - dodała Wioletta Rozpara.
     Zarówno debiutujący w roli dawców studenci i pracownicy Jańskiego, jak i doświadczeni krwiodawcy zachęcają do oddawania krwi. Podkreślają, że to jeden z najprostszych sposobów na wsparcie potrzebujących: - No i można dostać czekoladę – ze śmiechem dodaje Robert Zięba. Zaś lekarz Hieronim Wagner przypomina, że krew to najcenniejszy dar, którego nigdy za wiele. Dlatego nie warto czekać do następnej uczelnianej akcji...

Angelika Kosielska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • .. .. Gdy pacjent okazywał się zdrowy. .. co to oznacza?co to za zwrot?Jaki pacjent-dawca?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-22)
  • Zawsze kilku dowiaduje sie że ma hiv :-P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    89_edu(2010-03-22)
  • a jak ja chcialam bezinteresownie isc oddac krew na BEMA ( co zreszta robie cyklicznie co 3mc) to powiedzieli ze nie potrzebuja mojej grupy krwi i zebym przyszla kiedy indziej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    0RH+(2010-03-23)
  • do orh+ nie opowiadaj głupot ja oddaje krew od 13 lat i nigdy nie odesłano mnie z kwitkiem ze moja krew nie jest potrzebna a mam rh+ to jest najbardziej spotykana krew nie jak twoja może byłes po kielichu. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-23)
  • Ja tam właśnie oddałem krew pierwszy raz :D uczucie fajne :D zwłaszcza kiedy prawie odleciałem :D ale to podobno dlatego że pierwszy raz. .. i powiem Wam jedno na bank zacznę cyklicznie oddawać krew :) w końcu mnie to nic nie kosztuje, a jak komus pomoże to też zaj...ście. pozdro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stdudi(2010-03-23)
  • ludzie nie było pana nowaczyka !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    z polski(2010-03-23)
  • do. .. .- Kolego rozmawiasz z kobieta. Nie bylam a ni po kieclichu ani po niczym inym. Powiem wiecej- gdy odeslali mnie z kwitkiem to nawet mnie nie przebadali. Zapytali ot jaka grupa i do domu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    0RH+(2010-03-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA