Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Włoch zakochany w Olimpii

 
Elbląg, Włoch zakochany w Olimpii Agata i Bizio wraz z malutką Olimpią oraz upominkami od klubu. Z tyłu piłkarze:Tomasz Lewandowski oraz Michał Ressel, a także Adam Boros, trener drużyny (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Olimpię Elbląg odkrył kilka lat temu, podczas pierwszej wizyty w Elblągu. Żółto- biało- niebiescy tak mu się spodobali, że zaczął regularnie śledzić ich losy. Do tej pory Bizio Brescia, kibic Olimpii z włoskiej Florencji, oglądał i dopingował elbląską drużynę jedynie zza ekranu komputera. Tym razem, dzięki uprzejmości klubu, miał okazję zobaczyć ją na żywo.

Jak na prawdziwego kibica przystało Bizio Brescia nie tylko śledzi losy Olimpii Elbląg. Ma również szalik klubowy, koszulkę i chyba jako jedyny kierowca we Florencji zawieszkę z logo elbląskiej drużyny w samochodzie. Do tej pory mecze żółto- biało- niebieskich oglądał w Internecie, z racji odległości pomiędzy miastami. O jego fascynacji elbląską drużyną i jej kibicami opowiedzieliśmy w tekście "Kibic Olimpii z dalekiej Florencji".
     Tym razem, dzięki uprzejmości władz klubu, Bizio miał szansę spotkać się z trenerem oraz drużyną, zobaczyć, jak wygląda ich trening na stadionie przy ul. Skrzydlatej. Po raz pierwszy będzie również na meczu, który odbędzie się w niedzielę, 3 września, o godz. 17. Olimpia Elbląg zagra ze Stalą Stalowa Wola.
     - Na żywo robi to całkiem inne wrażenie. Dla mnie to tak, jakbym był częścią tej drużyny, to wszystko jest takie namacalne – mówił Bizio Brescia podczas dzisiejszego (31 sierpnia) spotkania.
     Włoskiemu kibicowi będzie towarzyszyła Agata – jego narzeczona, która pochodzi z Elbląga – oraz córeczka, notabene, Olimpia.
     - Szukaliśmy imienia, które tak samo brzmiałoby zarówno po polsku, jak i po włosku. Chcieliśmy również, aby przypominało ono Elbląg, miejsce, z którego pochodzi jej mama. Mamy nadzieję, że Olimpia też będzie sportowcem, zwłaszcza, że tak samo nazywa się drużyna, której kibicujemy – wyjaśniał Bizio Brescia.
     Z takiego fana cieszą się również ci, którzy drużynę tworzą.
     - To niebywałe. My chyba mamy jedynego, takiego kibica, to dla nas bardzo fajna sprawa, dość oryginalna. Czytałem, że to osoba, która aktywnie śledzi nasze mecze, tym bardziej jest to dla nas miłe – mówił Adam Boros, trener żółto- biało- niebieskich.
     Jak wyjaśniał Kamil Czyżak, dyrektor biura Olimpii Elbląg, obecnie widoczne jest zainteresowanie drużynami grającymi na różnych szczeblach rozgrywkowych. Istnieją różne stowarzyszenia i organizacje, których przedstawiciele jeżdżą po różnych stadionach i je obserwują.
     - Pierwszy raz mamy jednak taką sytuację, że przyjeżdża do nas Włoch, kibic Olimpii Elbląg, który ogląda nasze mecze, ma ze sobą koszulkę i szalik. Bardzo się z tego cieszymy, to bardzo miłe – mówił Kamil Czyżak. - Miejmy nadzieję, że dzięki takiemu nietypowemu wsparciu z trybun wygramy niedzielne spotkanie ze Stalową Wolą.
notowała Marta Wiloch
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny
RTV + SZAFA