Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Włoch zakochany w Olimpii

 
Elbląg, Włoch zakochany w Olimpii Agata i Bizio wraz z malutką Olimpią oraz upominkami od klubu. Z tyłu piłkarze:Tomasz Lewandowski oraz Michał Ressel, a także Adam Boros, trener drużyny (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Olimpię Elbląg odkrył kilka lat temu, podczas pierwszej wizyty w Elblągu. Żółto- biało- niebiescy tak mu się spodobali, że zaczął regularnie śledzić ich losy. Do tej pory Bizio Brescia, kibic Olimpii z włoskiej Florencji, oglądał i dopingował elbląską drużynę jedynie zza ekranu komputera. Tym razem, dzięki uprzejmości klubu, miał okazję zobaczyć ją na żywo.

Jak na prawdziwego kibica przystało Bizio Brescia nie tylko śledzi losy Olimpii Elbląg. Ma również szalik klubowy, koszulkę i chyba jako jedyny kierowca we Florencji zawieszkę z logo elbląskiej drużyny w samochodzie. Do tej pory mecze żółto- biało- niebieskich oglądał w Internecie, z racji odległości pomiędzy miastami. O jego fascynacji elbląską drużyną i jej kibicami opowiedzieliśmy w tekście "Kibic Olimpii z dalekiej Florencji".
     Tym razem, dzięki uprzejmości władz klubu, Bizio miał szansę spotkać się z trenerem oraz drużyną, zobaczyć, jak wygląda ich trening na stadionie przy ul. Skrzydlatej. Po raz pierwszy będzie również na meczu, który odbędzie się w niedzielę, 3 września, o godz. 17. Olimpia Elbląg zagra ze Stalą Stalowa Wola.
     - Na żywo robi to całkiem inne wrażenie. Dla mnie to tak, jakbym był częścią tej drużyny, to wszystko jest takie namacalne – mówił Bizio Brescia podczas dzisiejszego (31 sierpnia) spotkania.
     Włoskiemu kibicowi będzie towarzyszyła Agata – jego narzeczona, która pochodzi z Elbląga – oraz córeczka, notabene, Olimpia.
     - Szukaliśmy imienia, które tak samo brzmiałoby zarówno po polsku, jak i po włosku. Chcieliśmy również, aby przypominało ono Elbląg, miejsce, z którego pochodzi jej mama. Mamy nadzieję, że Olimpia też będzie sportowcem, zwłaszcza, że tak samo nazywa się drużyna, której kibicujemy – wyjaśniał Bizio Brescia.
     Z takiego fana cieszą się również ci, którzy drużynę tworzą.
     - To niebywałe. My chyba mamy jedynego, takiego kibica, to dla nas bardzo fajna sprawa, dość oryginalna. Czytałem, że to osoba, która aktywnie śledzi nasze mecze, tym bardziej jest to dla nas miłe – mówił Adam Boros, trener żółto- biało- niebieskich.
     Jak wyjaśniał Kamil Czyżak, dyrektor biura Olimpii Elbląg, obecnie widoczne jest zainteresowanie drużynami grającymi na różnych szczeblach rozgrywkowych. Istnieją różne stowarzyszenia i organizacje, których przedstawiciele jeżdżą po różnych stadionach i je obserwują.
     - Pierwszy raz mamy jednak taką sytuację, że przyjeżdża do nas Włoch, kibic Olimpii Elbląg, który ogląda nasze mecze, ma ze sobą koszulkę i szalik. Bardzo się z tego cieszymy, to bardzo miłe – mówił Kamil Czyżak. - Miejmy nadzieję, że dzięki takiemu nietypowemu wsparciu z trybun wygramy niedzielne spotkanie ze Stalową Wolą.

notowała Marta Wiloch
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama