Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

"Wujek" Paweł rozjedzie raka Jagody

 
Elbląg, "Wujek" Paweł rozjedzie raka Jagody Strażak Paweł Koch jest dla 4-letniej Jagódki kimś więcej niż przyjacielem (fot. MS)
Rek

- Paweł to już nie przyjaciel, a rodzina. Świetny wujek dla Jagódki - tak o elbląskim strażaku mówi Beata Abramowska, ciocia walczącej z rakiem czterolatki. - Gdy potrzebowała jego krwi, pakował manatki i jechał do szpitala. Teraz Paweł Koch też pojedzie, ale do Aten, by zbierać pieniądze na rehabilitację dziewczynki. Akcja "Rozjedź z nami raka Jagody!" nabiera tempa.

Jak wspomina Beata Abramowska, ciocia Jagódki, dramat rodziny zaczął się, gdy dziewczynka miała pół roku: - To były Święta Bożego Narodzenia. Totalne zaskoczenie, bo nigdy wcześniej nie było u nas w rodzinie przypadku tak ciężkiej choroby. Jagódka zaczęła leczenie już w styczniu - kontynuuje - i po pierwszym leczeniu miała nawrót choroby. Znowu trafiła do szpitala, gdzie przeszła pierwszy przeszczep szpiku. Niestety, po paru miesiącach choroba znowu wróciła. Teraz mija ponad rok od drugiego przeszczepu i oby tak było, jak jest teraz. Niestety, podczas leczenia Jagódka doznała licznych powikłań - dodaje ciocia dziewczynki. - Uszkodzenie rdzenia kręgowego, problemy z pęcherzem, a także znaczne opóźnienie mowy. Wymaga codziennej rehabilitacji, a na to potrzebne są pieniądze.
     I tu do akcji wkracza elbląski strażak, Paweł Koch. Pomaga Jagódce od początku jej walki z białaczką. Oddaje krew zawsze, gdy mała jej potrzebuje (mają zgodne granulocyty). - Jest świetnym wujkiem - śmieje się Beata Abramowska. - Teraz zadzwonił do mnie i powiedział: Słuchaj, jadę do Aten i przy okazji mógłby coś dobrego zrobić. I tak narodziła się akcja "Rozjedź z nami raka Jagody!".
     Poszukiwani są sponsorzy, którzy wspomogą Pawła np. w sprzęcie czy przygotowaniu dla niego fachowych koszulek, w których mógłby jechać i propagować akcję. Także tacy, którzy np. za reklamę na koszulce, rowerze, w wydarzeniu, wesprą konto fundacyjne Jagody wpłacając jakąś kwotę albo opłacając każdy kilometr przejechany przez strażaka.
     Pieniądze potrzebne są na rehabilitację dziewczynki, która bardzo chciałaby normalnie żyć.

 

- Jagódka jest bardzo charakterną i ogromnie waleczną czterolatką - przyznaje jej ciocia. - Gdyby nie to, nie wiem czy by jeszcze z nami była. Jest chętna do zabawy z rówieśnikami, ale tej ma za mało, bo ciągle jest izolowana z uwagi na wyniki, choroby towarzyszące. Ciężko powiedzieć, że ona w ogóle ma dzieciństwo. Pierwsze trzy lata spędziła w izolatkach, szpitalach, gdzie widywała tylko najbliższą rodzinę. Dzięki rehabilitacji ma szansę na lepsze życie.
     Paweł Koch rozpocznie walkę o sprawność Jagódki 1 września. Wsiądzie wówczas na rower i ruszy w kierunku Aten. Tutaj można śledzić akcję. Działa już też specjalna strona "Nasza Jagódka".

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywka HERB ELBLĄGA
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki