Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Wypadek przy pracy. 49-letni mężczyzna ze zmiażdżonym udem

We wtorek (30 listopada) w zakładzie produkcyjny w Milejewie doszło do wypadku. Pracownik został przygnieciony elementem z metalu ważącym 200 kilogramów, który przenosiła suwnica. Trafił do szpitala ze zmiażdżonym udem. Państwowa Inspekcja Pracy sprawdza, czy nie doszło do zaniedbań.

Jak poinformował nas Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu, policjanci zostali powiadomieni o wypadku o godz. 9.15 przez załogę pogotowia ratunkowego.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że 49-letni mężczyzna podczepił do suwnicy na dwóch parcianych paskach 200-kilogramowy element metalowy i podniósł go na wysokość jednego metra – mówi Jakub Sawicki. – Element wysunął się z pasków, a upadając, przygniótł pracownika. Ten ze zmiażdżonym lewym udem został przewieziony do szpitala wojewódzkiego w Elblągu. Policjanci na miejscu dokonali oględzin, przesłuchali świadków zdarzenia. Właściciel zakładu powiadomił Państwową Inspekcję Pracy. Pracownik był trzeźwy – dodaje Sawicki.
     Teraz prowadzone będzie dochodzenie i sprawdzanie, czy nie doszło w tym zakładzie do zaniedbań. Dochodzenie powypadkowe prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy.
     - Wstępnie ustaliliśmy już, że pracownik ten nie miał uprawnień do obsługi suwnicy – mówi Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiego oddziału PIP. – Pracodawca tłumaczył, że nikt nie kazał mu tej maszyny obsługiwać. Sam się tego podjął, by ułatwić sobie pracę. Teraz inspektorzy muszą wyjaśnić, czy to było jednorazowe zachowanie pracownika, czy faktycznie nie otrzymywał takiego polecenia od pracodawcy, czy nie doszło do zaniedbań. Będziemy musieli przesłuchać poszkodowanego i innych pracowników.
     Jeżeli do wypadku doszło z winy pracodawcy, może on zostać ukarany mandatem bądź inspektorzy PIP skierują wniosek do sądu o ukaranie go za nieprzestrzeganie przepisów BHP. Na przeprowadzenie swoich czynności inspektorzy mają 30 dni.
     

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wy to macie refleks!!!! szkoda ze nie napisaliscie o tym za tydzien
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kpt.Zbik(2010-12-02)
  • Pewnie Met. .or. .. Szkoda pracownika i pracodawcy Pan Heniek uczciwy gościu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dawid....(2010-12-02)
  • do komentarzy wyżej: przecież redakcja była całkowicie pochłonięta kampanią wyborczą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gość realista(2010-12-02)
  • Jak można ukarać pracodawcę za nieprzestrzeganie przepisów BHP przez pracownika, gdzie tu jest logika myślenia. Kto nie przestrzegał przepisów BHP pracownik, który zawinił, czy pracosawca który akurat był w banku. Chyba ustawodawca miał problem alkoholowy i nie potrafił sensownie złożyc jednego logiocznego zdania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-02)
  • Do przedmówcy-czy nie przeszkolenie pracownika do pracy pod suwnicą(tzw. hakowy)i nagminne pozwalanie pracownikom na wykonywanie takich prac jest winą pracodawcy?Mówisz jak pracodawca. Wystarczy zobaczyć jak to wygląda w innych firmach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zoja(2010-12-03)
  • takie szkolenie na suwnicę to trochę kosztuje przecież ważniejszy jest leasing na furę właściciela niż bhp -u a właściciel i tak się wyprze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    filmad(2010-12-03)
  • Przeszkolenie przeszkoleniem, inne świdry midry. Pracownik nie musiał ale chciał, sraty taty dupa w kraty. Nie pracujesz nie obsługujesz suwnicy to WON z firmy. W Milejewie pod sklepem cały czas stoi kilku chętnych na to miejsce i to wcale za niezbyt wygórowaną cenę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    0013(2010-12-03)
  • A co z ew, odszkodowaniem dla pracownika. Gdzie dziś jakies BHP, co wy mówicie. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    croll(2010-12-03)
  • To źle wstępnie ustaliście ustaliliście że " pracownik ten nie miał uprawnień do obsługi suwnicy " jak zwykle przekręcacie informacje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    terazJA(2010-12-03)
  • po pierwsze detal ważył ok 600 kg a nie jak napisano 200 kg, poza tym w tym zakładzie trzeba samemu sobie przewozić detale z maszyny bez względu czy ma się uprawnienia czy nie bo inaczej fora ze dwora. Trzeba mieć nadzieję że tym razem inspekcja pracy RZETELNIE wykona swoje zadanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-07)
Reklama