Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Wypoczynek dla wszystkich

Rozmowa z Beatą Peplińską - Strehlau, szefową elbląskiego koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, mamą Bereniki, która urodziła się z zespołem Downa.

W Roku Osób Niepełnosprawnych częściej niż dotąd powracamy do spraw ważnych dla osób dotkniętych różnymi rodzajami niepełnosprawności. Wakacje, czas, kiedy większość z nas korzysta z urlopów, skończyły się, ale problem wypoczynku osób niepełnosprawnych od lat nie przestaje być aktualny.
     Zagospodarowanie wolnego czasu osób z niepełnosprawnością intelektualną - dzieci, młodzieży i dorosłych - jest problemem. Problemem przede wszystkim dla ich rodziców, szczególnie dla tych, którzy są zawodowo aktywni. W tym roku staraliśmy się wesprzeć te rodziny poprzez organizację zajęć dla czterdziestu dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną. Założenie było takie, by były to zajęcia atrakcyjne - nie w formule terapii czy edukacji, ale zajęć relaksacyjnych, takich, które dla nich są atrakcyjne.
     
     Jak radzi sobie Pani, mama dziecka niepełnosprawnego, z organizowaniem wolnego czasu?
     Z roku na rok, powolnymi krokami sytuacja w mieście się zmienia. W tym roku w szkole nr 25, do której uczęszcza i moja córka, i mój zdrowy syn, odbyły się półkolonie. W moim odczuciu wszyscy z tego rodzaju propozycji byli zadowoleni, jest więc już jakiś zaczątek...
     
     Jak powinien wyglądać idealny model wypoczynku osoby niepełnosprawnej i - o czym często się zapomina - wypoczynku jej rodziców?
     Tempo rozwoju dzieci sprawnych pozwala na to, że najpierw fizycznie zaangażowanie w wychowanie dziecka, a potem zaangażowanie psychiczne kiedyś się kończą. W przypadku dzieci niepełnosprawnych niezależnie od tego, ile ono ma lat, rodzic ciągle pełni funkcję opiekuna osoby nie w pełni dojrzałej. To duże obciążenie psychiczne, jeśli jest to osoba "tylko" niesprawna intelektualnie. Jeśli jest to jeszcze osoba niesprawna fizycznie, to opieka nad nią jest dla rodziny również bardzo wyczerpująca fizycznie. W przypadku np. dwudziestolatka, koło którego trzeba zrobić wszystko, jak koło niemowlęcia: nakarmić, przewieźć czy posadzić, jest to tak olbrzymie obciążenie, że rodziny po prostu się wypalają. Dlatego my tak mocno akcentujemy potrzebę wsparcia rodziców i dlatego trudno mówić o jakimś jednym modelu wypoczynku. Na pewno potrzebne są półkolonie,niekoniecznie organizowane przez jeden podmiot. Mogą je prowadzić organizacje pozarządowe lub instytucje użyteczności publicznej – miasto, szkoły czy przedszkola. Wszystko po to, by różne dzieci mogły korzystać z wypoczynku w różnych formach, by w czasie wakacji nie było czasu, kiedy nie wiadomo, co robić z dzieckiem. Półkolonie to też atrakcyjna forma dla samego dziecka. Dzięki nim nie spędza ono dwunastu miesięcy w tym samym miejscu, w jednej placówce, rok po roku.
     
     Czy rodzice sygnalizują potrzebę organizowania półkolonii?
     Sygnały mamy do kilku lat. Pojedyncze osoby zgłaszały się z takimi prośbami, monitowały w różnych miejscach. Dzieci szkolne mają przecież dwa miesiące wakacji. Gdzie one mają w tym czasie przebywać? - Nie wszyscy dysponują dziadkami czy babciami, a nawet, jeśli, to też przez okres dwóch miesięcy trudno jest osobie starszej zajmować się dzieckiem niepełnosprawnym. Organizując zajęcia w naszym Stowarzyszeniu - w Dziennym Centrum Aktywności i Ośrodku Edukacyjno - Rehabilitacyjnym, staraliśmy się tę potrzebę, choć w minimalnym zakresie, zaspokoić. W przyszłym roku chcemy do takich zajęć powrócić. Marzy mi się, by powstał cały system pozwalający na pomoc osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom w okresie wakacyjnym. Marzyłyby mi się turnusy rehabilitacyjne, półkolonie, wyjazdy dla osób dorosłych z upośledzeniem umysłowym - bez rodziców...
     
     W wielu krajach różne idee, nie tylko związane z osobami niepełnosprawnymi, promują ludzie znani. W Polsce jest to np. aktorka Ewa Błaszczyk. Czy to - według Pani - jest dobry sposób na przełamywanie barier?
     Myślę, że tak. Uważam, że do przeciętnego mieszkańca naszego kraju przemówi to, że osoba znana i lubiana, która kojarzy się z jakimiś pozytywnymi emocjami, jest autorytetem, mówi, że ją samą dotknął problem i że można z nim żyć, tylko że wymaga to pomocy ze strony społeczeństwa. Każdemu z nas, zanim się taka sytuacja nie przydarzy, wydaje się, że jest to coś odległego, co nas nie dotyczy, coś na pograniczu patologii, dziejącej się w innym świecie. Tymczasem, tak naprawdę, nikt z nas nie wie, kiedy dotknie nas niepełnosprawność. Nie wiemy, czy ten problem nie dotknie nas jako rodziców, dziadków, czy może sami nie staniemy się osobą niepełnosprawną na skutek wypadku lub choroby.

rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama