Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Z rakiem można wygrać

 
Elbląg, Z rakiem można wygrać Marsz życia przeszedł ulicami Elbląga (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Statystyki biją na alarm. W Polsce rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet. Jednak rak to nie wyrok. Przekonywały o tym i zachęcały do badań profilaktycznych elbląskie amazonki, które maszerowały dziś (15 października) ulicami naszego miasta. Zobacz zdjęcia. 

To już piętnasty taki marsz w Elblągu. Wzięli w nim udział także mężczyźni, uczniowie z zaprzyjaźnionych szkół i osoby zdrowe.
     - Przychodzimy tutaj co roku, by wesprzeć elbląskie amazonki – mówi Bartłomiej Sarkowski, uczeń Zespołu Szkół Gospodarczych w Elblągu. - Przynosimy zrobione przez nas transparenty z hasłami, by uświadamiać innych. Chcemy przekazać kobietom, że takie badania mogą uratować życie. Mam nadzieję, że dzięki takim akcjom wiele kobiet się przełamie i wykona badania.
     - Przyszłyśmy tutaj potowarzyszyć i wesprzeć elbląskie amazonki – mówi elblążanka Barbara Ogińska. – Myślę, że jest im raźniej, gdy mają kogoś życzliwego obok siebie – dodaje i zapewnia, że co miesiąc sama się bada i co roku wykonuje rutynowe badanie mammograficzne, namawia też do takich badań inne kobiety, także te najmłodsze. – Choć trzeba przyznać, że tym młodszym pacjentkom lekarze nie chcą za bardzo dawać skierowań na badania. Muszą same za nie płacić.
     A badać się trzeba i to od najmłodszych lat. Nowotwór piersi nie oszczędza nawet młodych kobiet. - Zachęcamy też młode kobiety do profilaktycznych badań, nawet jeśli nie otrzymają one skierowania od lekarza – zachęca Lidia Woźna, pielęgniarka w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. - Można sobie raz odmówić kupna bluzki i zamiast tego zafundować raz w roku takie badanie.
     Czy wszystkie kobiety są jednak świadome, że badać się trzeba? - W tym kierunku dużo się dzieje, prowadzone są akcje profilaktyczne – mówi pielęgniarka. - Zachęcamy wszystkie panie, by zwróciły szczególną uwagę na swoje piersi, by same się badały. Nie wszystkie jednak kobiety uświadamiają sobie skalę problemu. Dlatego potrzebne są takie marsze. One też uświadamiają, zwracają uwagę kobiet na ten problem. Nie tylko kobiet, ale i mężczyzn, bo oni także mają namawiać swoje żony i córki do badań profilaktycznych.
     W dzisiejszym marszu wzięły udział dziesiątki jak nie setki kobiet, które połączyła choroba nowotworowa. Przyszły, by się wspierać, by zachęcać kobiety do badań, by cieszyć się z tego, że żyją.
     Jedną z amazonek jest Mirosława Batko, która chorobę pokonała 14 lat temu. Dziś wspiera inne chore kobiety. Jako ochotniczka czuwa przy łóżkach chorych, rozmawia z nimi, dzieli się doświadczeniem. - Świadczymy sobą, swoim życiem, swoją przeszłością. Świadectwo własnej choroby jest chyba największym wsparciem i daje kobietom największą siłę – mówi amazonka.
     Guzka wyczuła przypadkowo. To był pierwszy sygnał, że coś może być nie tak. Nie wpadła w popłoch. Na początku wcale nie myślała, że to może być rak. A jednak… - Nie było w mojej rodzinie takich chorób – opowiada. – To był dla mnie szok. Jednak wszystko potoczyło się tak szybko, szybko była operacja, że nie było nawet czasu na wielki stres, a potem człowiek myślał o tym, by dalej żyć, by cieszyć się życiem.
     Choroba przewartościowała życie elblążanki. Dzięki niej wyhamowała, zatrzymała się. - Zmienił się mój styl życia, mój sposób patrzenia na życie. To był moment, by się zatrzymać w tej gonitwie, spojrzeć na życie inaczej i cieszyć się nim – dodaje.
     - Chcemy pokazać, że z rakiem można wygrać, że my jesteśmy dowodem na to – mówi Alicja Tomczyk, prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Amazonek, amazonka od 30 lat. - Świadomość jest coraz większa, ale oprócz tego jest jeszcze strach. Strach, który oddala decyzję kobiety, czy iść do lekarza czy nie. To jest jednak błędna droga, należy pójść do lekarza, zbadać się, dowiedzieć się, co to jest i się leczyć. A większość tych guzków nie ma onkologicznego podłoża, są to często łagodne guzki, które trzeba wyciąć i sprawa z głowy. Rak to nie wyrok, a medycyna jest obecne na takim poziomie, że choroba nowotworowa stała się już chorobą przewlekłą, jest wiele sposobów leczenia, które wydłużają życie.
     Utrudnienia na granicy spowodowały, że w dzisiejszym marszu po raz pierwszy nie wzięły udziału zaprzyjaźnione amazonki z Kaliningradu. – Były z nami od samego początku, czyli 14 razy. Maszerują jednak dzisiaj w Kaliningradzie. Trzymamy się więc razem przez tę granicę za ręce i jesteśmy razem duchem.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Droga Pani redaktor Bartłomiej Sarkowski nie Tarkowski :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    białe buty :)(2016-10-15)
  • jak kolejny -nieważne jaki- tzw. "rząd" podpisze w końcu umowy typu CETA, TTIP, czyli takie ACTA-bis - to takie marsze będą codziennością, kiedy korpofarm żade prawo nie będzie już blokować, by ładować dowolną chemię i GMO do jedzenia. "Polak przed, i po szkodzie głupi"? - W Anglii - każdy może pojechać i sprawdzić - takich akcji, i wszelkiego "charity" z kokardką "ant-rakową" (anty??? chyba pro) jest pełno na każdej ulicy. .. i zobaczcie jakie tam mają już jedzenie, a to jeszcze przecież nie "Ameryka" (bo chyba jakieś normy niby tam jeszcze mają w UK, or?). Do tego - porównajcie sobie cenęnp. "terapii (anty)nowotworowej" a cenę np. zwykłego wlewu z witaminy C (metoda powszechnie stosowana w Izraelu). .. do tego dodajcie fakt np. kupna znienawidzonego koncernu MONSANTO przez koncern farmaceutyczny BAYER (wcześniej IG Farben - sami zobaczcie, za co byli odpowiedzialni w czasie II wojny św. ). .. i wszystko jasne. .. big korpo-pharma. .. smacznego! W Polsce teżtrochę ludzi wyszło z raka oczyszczając organizm i stosując b. duże ilości witaminy C, B17.. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    AspartamE951=śmierć(2016-10-15)
  • Gelert pcha się z gęba a czemu w szpitalu do specjalistów takie kolejki do roboty a nie przed kamery z tą buzią ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 3
    (2016-10-15)
  • Do specjalisty możesz zawsze iść prywatnie. Miły wypoczęty zawsze uśmiechnięty dostaniesz skierowanie na badania a i kolejną wizytę będziesz miał bez kolejki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Pacjent(2016-10-17)
Reklama