Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Zajęcia po przedszkolu. Szaleństwo czy inwestycja w dziecko?

Elbląg, Zajęcia po przedszkolu. Szaleństwo czy inwestycja w dziecko? fot. AD
Rek

Dzieci w większości elbląskich przedszkoli mają sporo dodatkowych zajęć. Maluchy uczęszczają na angielski, nierzadko uczą się tańczyć, śpiewać, niektóre mają nawet warsztaty aktorskie. Czy to wystarczy, aby dziecko się dobrze rozwijało, czy warto posyłać malucha na dodatkowe zajęcia?

– Myślę, że przedszkolne zajęcia wystarczają większości dzieci – mówi pani Iwona, nauczycielka w przedszkolu. – Dziecko po przedszkolu też musi mieć czas, żeby odpocząć. Kiedy ma to robić? Oczywiście, wszystko zależy od dziecka, jego potrzeb – dodaje. - Jak w tym wieku będzie dziecko przyzwyczajane do tego, że ciągle coś, że ciągle jakieś zajęcia... to co potem? Kiedy ma sie wyciszyć? Uspokoić?
– Jeżeli dziecko ma możliwość korzystania z dodatkowych zajęć, to korzystajmy. Ale nic na siłę! W naszym przedszkolu dziecko może, ale nie musi brać udziału w dodatkowych zajęciach – mówi nauczycielka wychowania przedszkolnego z innego elbląskiego przedszkola, Dorota Kurowska. – Wszystkie zajęcia są prowadzone na zasadzie zabawy. Są na przykład zabawy badawcze, które prowadzą nauczyciele. Dzieci chętnie biorą w nich udział, bo to coś nowego, a one są bardzo chłonne.
     W tej placówce dzieci mają możliwość m.in. uczestniczenia w warsztatach teatralnych, co tydzień uczą się piec w czasie „kuchcikowi”, wyjeżdżają na wycieczki i poznają nasze miasto.
     Jednak nie tylko to elbląskie przedszkole ma ciekawą ofertę. Jest również masa zajęć dodatkowych, z których dzieci mogą korzystać po godzinach spędzonych w przedszkolu, jak chociażby tańce czy rytmika w Promyku czy inne zajęcia ruchowe. Problem tylko, czy z nich korzystać, a jeśli tak, to w jak dużym stopniu.
– To kwestia predyspozycji dziecka, potrzeb i możliwości rodziny. Jeżeli dziecko będzie chciało, miało zdolności, to czy ma nie uczestniczyć w dodatkowych zajęciach tylko dlatego, że chodzi do przedszkola? – mówi Dorota Kurowska. – Ważne też, by dziecko miało kontakt z rodzicami, a nie spędzało całe dnie w przedszkolu czy na zajęciach. Dziecko nie powinno być w przedszkolu więcej niż osiem, maksymalnie dziewięć godzin. Chodzi też o zdrowy rozsądek rodzica. Ale przecież są zajęcia, które łączą dzieci z rodzicami. Dzieci bawią się razem z mamą i tatą, dzielą radość tego, że coś potrafią coś zrobić.
     Należy pamiętać, by wybierać zajęcia, które będą atrakcyjne dla dziecka, a nie dla rodzica. Nie należy kierować się uprzedzeniami czy stereotypami, że jedne zajęcia są tylko dla chłopców, a inne wyłącznie dla dziewczynek. Córka doskonale może się sprawdzić w judo, a synowi być może spodoba się taniec.
     Nie można również przeciążać dziecka obowiązkami i narzucać mu coś na siłę. Jeśli po trzech-czterech zajęciach dziecko odmawia pójścia na kolejne, warto z nim porozmawiać, co się dzieje, i rozważyć zrezygnowanie z tej formy. Może spodoba mu się coś innego? Ważne również, by dopasować zajęcia do wieku dziecka. To oczywiste, że młodsze nie będzie interesować się zajęciami, na których potrzebne jest godzinne skupienie się, ale 6-latkowi być może już spodobają się szachy czy nauka malowania.
     Nie należy obciążać dziecka zbyt dużą ilością zajęć, szczególnie, jeśli maluch nie jest na to gotowy. Małe dzieci potrzebują nie tyle rozrywek w postaci tańca czy rytmiki, ale przede wszystkim obecności rodziców. Z drugiej strony, zajęcia dodatkowe pozwalają na rozwijanie zainteresowań, odkrywanie nowych umiejętności i talentów. Jak we wszystkim, najważniejszy jest zdrowy rozsądek i umiar!
     
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Myślę, że dziecko powinno być wychowywane przez rodziców. Nie znaczy to, że nie ma chodzić na tańce czy na angielski. Chodzi o to by rodzice dużo czasu poświęcali swoim dzieciom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-17)
  • Moim zdaniem to wcale nie jest inwestycją w dziecko są to tylko lekcję które dają dodadkwe możliwości zarobkowania tym którzy w tym uczestniczą ponieważ są to dodatkowe płatności i nie jest to pokrywane z miesięcznej opłaty za przedszkole. Dziecko jeśli przyswoi po tych zajęciach jakąś wiedzę to na pewno zatraci ją przez okres wakacyjny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zeb McKaine(2010-10-17)
  • W pełni zgadzam się z artykułem. Nie powinniśmy przesadzać, dziecko powinno mieć czas na wszystko, aby móc dobrze dorastać. Rodzice nie przesadzajcie z dodatkowymi zajęciami, nie przelewajcie swoich niespełnionych ambicji na dzieci !; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    `aga(2010-10-17)
  • a ja uwazam, ze zainteresowania dzieci trzeba rozwijac, jednak to co zauwaza sie w niektorych rodzinach, to jest wrecz nakazane dziecku, aby chodzil na dodatkowy angielski, taniec, muzyke itp. dzieci maja miec przede wszystkim dziecinstwo spedzone z rodzicami a nie z paniami, ktore ciagle je czegos ucza. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mamusia:P(2010-10-17)
  • no to widocznie twoje dziecko musi byc troszke nie teges. angileski tance plywanie etc, to cos czego nie bylo jeszcze 10 - 15 lat temu jesli dzieciak wykazuje checi do zabawy w ten sposob to czemu ni e
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-17)
  • Tak. Dziś dziecko być może wykazuje chęć do zabawy i nauki - bo te zajęcia są prowadzone tak, żeby dzieciom się podobało. Ale za kilka lat rodzic stwierdzi, że nie zna swojego dziecka, a najważniejsze momenty w jego życiu przeoczył, bo ktoś inny wychował jego dziecko. A dziecko, z wiekiem, będzie coraz lepiej rozumiało, że w swoim najważniejszym okresie w życiu miało wszystko, prócz bliskości rodziców, i czasu z nimi spędzonego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Cybulka(2010-10-17)
  • moim zdaniem inwestycja w dziecko polega na tym ze rodzice poswiecaja jak najwiecej czasu dla swoich dzieci nie po przez lekcje z ang czy plac zabaw rodzice powinni przekazywac cale dobro jakiego sie nauczyli w swoim zyciu aby mu bylo latwiej; ]co z tego ze wybuduja plac zabaw jak tam same bede smigac; ]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lektorbajekPL(2010-10-18)
  • Przed szkołą BASEN, Potem szkoła, Angielski, Taniec, powrót do domu 19:15,potem odrabianie lekcji, i spać. To dzień waszego dziecka chorzy rodzice!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rodzic nie taki(2010-10-18)
  • Ja rozumiem, ze trzeba dbać o rozwój dziecka i każdy rodzic chce jak najlepiej. I o ile chodzenie z dzieckiem na basen jest jak najbardziej wskazane (nie wspominając o elbląskich możliwościach basenowych oczywiście) gdy dziecko spędza ten czas z rodzicem/rodzicami. To zapisywanie 2 czy 2,5 latki na balet czy rytmike do znanej elbląskiej szkoły tylko dlatego że dzieci "kogoś ważnego" tam chodzą to. .. jest chore. Dziecko w wieku 2,3 czy 4 lat potrzebuje przede wszystkim rodziców. A "ambitni ineczej" rodzice rano do żłobka, przedszkola, potem na muzyke, tańce, francuski i jest 19.00,dziecko idzie spać - rano od początku. I juz nie ma czasu żeby z dzieckiem układac puzzle, budowac z klocków czy czytać bajki. .. Na zajęcia dodatkowe przyjdzie czas w szkole podstawowej i gimnazjum (zwłaszcza w gimnazjum, żeby dzieciom od nadmiaru czasu niemądre pomysły do głowy nie przychodziły i żeby oderwać je od komputerów; ) Pozdrawiam serdecznie rodziców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mirinda(2010-10-18)
  • takie farmazony wypisujecie że aż strach sie bać. dziecko w wieku przedszkolnym powinno mieć zajęcia w formie zabawy. kiedy wy chcecie aby wasze dzieciaki dorównały rozwojowi dzieci z uni. pewnie dla was najwazniejsze jest aby dziecko chodziło na religie i to wszystko a później za 10 15 lat powiecie że dziecko od przedszkola niczego sie nie nauczyło a terez jest juz za późno. jest demokracja kto chce niech umozliwi dziecku dodatkowe zajecia a reszta nierobów niech tylko nażeka bo pewnie w życiu nic nie potrafia. proze popatrzec na dzieci w ue w każdym przedszkolu nawet katolickim nauka conajmniej jednego jezyka obcego a później kontynuacja w szkole. u nas pomimo 5.5 roku w uni jesteśmy w tyle a dzieci i tak nie uczy sie języków w szkole. podstawowy angielski powinien być od pierwszej klasy, a po gimnazjum gimnazjalista powinien swobodnie dogadac sie ze swoim rówiesnikiem w całej europie. dla wiekszosci najlepsze było by aby dzieci wychowywali nieprzygotowani do tego rodzice albo wsopaniała ulica. przedszkola to dzisiaj fachowcy pedagodzy i im trzeba powierzyc nasze skarby jakos nie słyszałem nigdy aby w pardszkolu nauczyli kogokolwiek złej rzeczy. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rdzic 3 dzieci(2010-10-19)
  • rodzicu 3 dzieci, mam wrażenie że ty nawet j. polskiego nie potrafisz, o angielskim nie wspominając. Jeżeli za pierwszym razem nie zrozumiesz co ktos napisał, przeczytaj kolejny raz i kolejny, a gdy nadal nie zrozumiesz, to poproś swoje mądre i wykształcone dziecko, żeby ci wyjaśniło. Nikt ani w artykule ani w komentarzach nie neguje przedszkoli. W przedszkolach jest j. angielski czy francuski, jest rytmika, gimnastyka, zabawa i nauka. Spiesze z wyjaśnieniem, że komentującym chodziło raczej o zajęcia po przedszkolu. Dla takiego 3,czy 4-latka juz sama chodzenie do przedszkola i spędzanie tam 8 czy wiecej godzin jest wyczerpujące i nie ma potrzeby ciagac go na inne zajęcia (chyba, że jak to wczesniej juz zostało zaznaczone, będą to zajęcia w których dziecko samo chce uczestniczyć, bądź będzie to forma wspólnego spędzania czasu wraz z rodzicem/rodzicami). Ale ciebie za pewne stać bo jesteś bardzo bogaty (szkoda że tylko materialnie) i swoje niespełnione i chore ambicje przelewając na dzieci, posyłasz je na co tylko sie da, żeby potem chwalic sie przed rodziną i sasiadami jakim jestes super rodzicem. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mirinda(2010-10-19)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
POLO z HAFTEM
Naszywki
Polar z haftem