Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Złuszczanie a odnowa skóry

Elbląg, Złuszczanie a odnowa skóry

Indianki wykorzystywały do złuszczania skóry papkę otrzymaną z pumeksu i moczu. Dość drastyczne i chyba mało przyjemne. Na szczęście w naszych czasach kosmetyka i dermatologia dysponują już kilku różnymi środkami, których klasyfikacja związana jest ze stopniem złuszczenia warstwy naskórka lub też skóry właściwej - w przypadku bardziej inwazyjnych peelingów medycznych.

Już w starożytnym Egipcie kobiety stosowały sproszkowany alabaster, ścierając nim warstwę rogową naskórka lub też zażywały kąpieli w kwaśnym mleku, korzystając z dobrodziejstw kwasu mlekowego. W średniowieczu zaś arabskie kobiety stosowały odmładzające maseczki na twarz, które robiono m.in. z cytryn, jaj, ryżu, orzechów. Mieszanką tą smarowano twarz, w efekcie warstwa rogowa naskórka stawała się cieńsza, zmarszczki mniej widoczne, a skóra jaśniejsza. Indianki natomiast wykorzystywały do złuszczania papkę otrzymaną z pumeksu i moczu! Dość drastyczne i chyba mało przyjemne. Na szczęście w naszych czasach kosmetyka i dermatologia dysponują już kilku różnymi środkami, których klasyfikacja związana jest ze stopniem złuszczenia warstwy naskórka lub też skóry właściwej - w przypadku bardziej inwazyjnych peelingów medycznych.
     Nas zdecydowanie interesują tylko peelingi kosmetyczne i takie właśnie chciałabym Państwu przybliżyć. Niektóre z nich omówię bardziej szczegółowo, ponieważ, naszym zdaniem, są to peelingi bezpieczne i najlepsze. Wykonujemy je z ogromnym powodzeniem.
     Jednocześnie przestrzegamy przed poddaniem się zabiegom preparatami agresywnymi, które robione nieumiejętnie i bez właściwego przygotowania medycznego grożą uszkodzeniem skóry właściwej. Skutki nieudanych głębokich peelingów mogą być leczone przez bardzo długi czas. Peelingi i złuszczania bardzo inwazyjne, po których musi dojść do całkowitego zrzucenia warstw skóry rogowej i odsłonięcia skóry właściwej, mogą być wykonywane tylko przez lekarza!
     Wskazaniami do zastosowania peelingów są między innymi:
     - objawy posłonecznego starzenia się skóry,
     - przebarwienia słoneczne,
     - drobne zmarszczki posłoneczne i mimiczne związane z fizjologicznym starzeniem się skóry,
     - blizny po ospie, trądziku,
     - trądzik zaskórnikowy,
     - rozstępy,
     - rozjaśnienie i zwężenie porów,
     - ogólne poprawienie kondycji skóry - odmłodzenie jej.
     Najpopularniejsze nieinwazyjne peelingii typu powierzchniowego to np. scrub, czyli peeling wykonany przy użyciu drobin łupin orzechów, pestek, piasku czy nylonowych kuleczek oraz braszing, tzw. peeling mechaniczny, który wykonany jest za pomocą ściernej końcówki.
     Do delikatnych ścieraczy należy również preparat typu gommage, który jest po prostu zwałkowywany opuszkami palców. Te delikatne złuszczacze są stałym elementem zabiegów kosmetycznych, nawet tych podstawowych i jestem przekonana, że każdy z Państwa miał robione takie właśnie delikatne złuszczania.
     Kolejną grupą są peelingi średnio-głębokie, jak np. kwas glikolowy 20-35 proc. i mikrodermabrazja, wykonywana przy użyciu korundu. Te właśnie zabiegi złuszczające chcielibyśmy przybliżyć Państwu.
     Oba te zabiegi, wykonywane w naszym salonie, są doskonałym przygotowaniem szczególnie do kuracji nawilżających, liftingujących czy odżywczych. Po dokonanym złuszczeniu wchłanialność i penetracja aktywnych składników zawartych w kosmetykach stosowanych w kuracji zwiększa się o kilkadziesiąt procent. Powoduje to, że efekt każdego zabiegu jest nieporównywalnie lepszy. Złuszczenie kwasem glikolowym, czy mikrodermabrazję można również potraktować jako samodzielne zabiegi odświeżające skórę, rozjaśniające i oczyszczające pory skóry z zaskórników. Można również traktować je jako swego rodzaju udrażniacze zapchanych, uwięzionych pod naskórkiem łojotokowych gruczołów.
     Przeciwwskazaniem do użycia kwasu glikolowego jest skóra z rozszerzonymi naczyniami, trądzik różowaty lub zbyt niska (silne mrozy) i zbyt wysoka temperatura. Z roku na rok przy postępującej zmianie klimatu, wydłuża się nam okres możliwości stosowania złuszczeń tym kwasem. Przy odpowiednim przygotowaniu skóry do takiego złuszczenia i zastosowanej pielęgnacji domowej po zabiegu, nie może być mowy o przykrych niespodziankach czy też o braku efektów tego zabiegu. Kwas glikolowy można stosować na twarz oraz na ciało w celu likwidacji rozstępów np. po ciąży i odchudzaniu. Zabieg ten jest bezbolesny, odczuwa się tylko lekkie szczypanie, które jest wynikiem ingerencji w warstwy naskórka. Klienci po zabiegu odczuwają pełen komfort. Skóra jest lekko zaróżowiona (znika po kilku godzinach), napięta i lśniąca. Często zabieg złuszczania kwasem glikolowym stosujemy jako zabieg bankietowy, przed „wielkim” wyjściem. Aby uzyskać efekt na dłużej, konieczna jest seria zabiegów, gdyż przy powolnym i stopniowym złuszczaniu następuje pełna i głęboka regeneracja skóry. Zmarszczki się spłycają, przebarwienia rozjaśniają, poprawia się owal twarzy oraz następuje efekt ujędrnienia. Twarz jest o wiele młodsza.
     I oczywiście hit ostatnich lat to mikrodermabrazja. Złuszczenie, które można zaproponować prawie każdemu i o każdej porze roku. Do mikrodermabrazji potrzebujemy specjalistyczne urządzenie, które złuszcza skórę specjalną głowicą, przy użyciu korundu. Maszyna działa na zasadzie odkurzacza. Zasysając warstwę skóry, trze ją kryształkami korundu, jednocześnie zbierając zrogowaciały naskórek do środka maszyny. W ten oto sposób skrawek po skrawku oczyszczana jest skóra z nadmiaru warstwy rogowej. Zabieg jest zupełnie bezpieczny, bezbolesny i nie pozostawia żadnych śladów oprócz lekkiego zaróżowienia. Nie potrzebujemy w tym przypadku żadnego specjalnego przygotowania twarzy kosmetykami, jak dzieję się to w przypadku zastosowania glikolu. Mikrodermabrazję można robić praktycznie zawsze, nawet w celu chociażby tylko rozjaśnienia i odświeżenia skóry. Zabieg ten może też być doskonałym uzupełnieniem, wzmacniającym efekt działania każdego innego zabiegu zaproponowanego przez kosmetyczkę.
     Mikrodermabrazja absolutnie zrewolucjonizowała kosmetykę i dermatologię. Pozwala w sposób bezpieczny i bezbolesny złuszczyć i pozbyć się tego, co przeszkadza naszym klientom i powoduje ich dyskomfort, a z czym nie radziły sobie delikatne peelingi stosowane od lat w gabinetach kosmetycznych. Zabieg ten postawił ogromny krok w stronę specjalistycznej i profesjonalnej kosmetyki estetycznej, która dotychczas była udziałem wyłącznie dermatologii.
     Korzystając z okazji, życzę Państwu spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz pasma sukcesów w nadchodzącym Nowym Roku 2007.
     Życzę sobie i każdemu Państwu z osobna, abyśmy byli jeszcze bliżej siebie.
     
     Z serdecznym pozdrowieniami, Marzena Gross-Darabasz.
     

     
     

     
-------------------- Tekst sponsorowany ----------------------
N
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl