Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę

36 zwycięstw „Byka” (boks)

Tomasz Bonin szlify bokserskiego amatora zdobywał w Wiśle Tczew pod okiem trenera Mariana Szczodrowskiego. Dziś jest mistrzem świata federacji International Boxing Council w wadze ciężkiej i równocześnie mistrzem świata World Boxing Federation.

Elblążanom nazwisko Bonina kojarzy się z jego pełnymi emocji pojedynkami w klubach bokserskich Renoma Start i Halex. W barwach tego ostatniego wywalczył pierwsze dla Elbląga drużynowe mistrzostwo Polski.
     Amatorskie boksowanie Tomasza Bonina było preludium do zawodowej kariery w barwach Hammer Knock - Out Promotions. Bokser szybko zaaklimatyzował się w zawodowym światku. Przybrał pseudonim „Byk” i, jak się okazuje, jest w tym sens. Mierzący 188 cm wzrostu i ważący 105 kg bokser, podobnie jak na amatorskich ringach, wzbudza nadal wielkie emocje kibiców. Mający obecnie 33 lata pięściarz zanotował na koncie 36 zwycięstw na zawodowych ringach, 19 walk zakończył, nokautując swoich rywali.
     - Czuję się nadal elblążaninem, bo tu podjąłem życiową decyzję o przejściu na ring zawodowy - mówi Tomasz Bonin. - W Elblągu mam wielu przyjaciół i prawdziwych kibiców. W boksie zawodowym zdarzają się niespodzianki. Ja przeżyłem taką niemiłą przygodę w 2004 roku walcząc w Anglii z mistrzem olimpijskim Audleyem Harrisonem. W dziewiątej rundzie tego pojedynku, po wymianie ciosów, prowadzący go sędzia przerwał walkę, orzekając, że przegrałem przez nokaut techniczny. To był typowy faul sędziowski. Wyciągnąłem z tego zdarzenia wnioski, ale żal pozostał. Korzystając z okazji, za pośrednictwem gazety internetowej „portEl” pozdrawiam wszystkich fanów boksu w Elblągu.
     

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • BRAWO Tomasz Bonin. Gratulacje . Włodarze miasta może by pomyśleli żeby zorganizować walkę Tomasza w Elblągu . Poza aspektem finansowym i towarzyski było by to wydarzenie oraz promocja naszego miasta. No chyba że wyprzedzi nas Giżycko czy Tczew jak do tej pory !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    D.B.(2006-08-11)
  • Walczy z kelnerami i w kelnerskiej federacji jest mistrzem. Przypomnijcie sobie jak na Turnieju Feliksa Sztama w Elblągu bał się wyjść do ringu by walczyć z Kubańczykiem/ symulował kontuzję/
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-08-12)
  • popieram przedmowce czy przedpiszce.sam mu kiedys jeszcze w kazach spuscilem lomot
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wal di num ber 1(2006-08-13)
  • popieram przedmowce czy przedpiszce.sam mu kiedys jeszcze w kazach spuscilem lomot
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wal di num ber 1(2006-08-13)
Reklama