Poniedziałek 15-10-2018, imieniny Teresy, Florentyny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Piękny jesienny poranek Piękny jesienny poranek

Adrian Durma pokonał mistrza (kick boxing)

 
Elbląg, Adrian Durma pokonał mistrza  (kick boxing) fot. nadesłana
Rek

W miniony weekend (26-27 maja) w Kijowie na Ukrainie odbył międzypaństwowy mecz w kick boxingu w formule kick light (formuła z kopnięciami w udo). Wśród reprezentacji narodowej był zawodnik z Elbląga Adrian Durma.

Polska kadra zremisowała 4 do 4. Adrian do tego wyniku dołożył cenny punkt zwyciężając jednogłośnie swój pojedynek na punkty. Nasz zawodnik od samego początku narzucił swoje tempo i zdominował Ukraińca. Przeciwnikiem Adriana był Mehbaliev Samir, tegoroczny zdobywca Pucharu Świata w kick boxingu w formule low kick sprzed tygodnia. Tym samym Adrian udowadnia, że jest w światowej czołówce kick boxerów.
     Mecz był przygotowany naprawdę profesjonalnie. - Wiedziałem, gdzie jestem i z kim będę walczył, wiedziałem, że muszę włożyć dużo więcej pracy, żeby wygrać ten pojedynek. I tak zrobiłem. Dominowałem przeciwnika od samego początku pojedynku do samego końca, nawe,  jak już wiedziałem, że mam przewagę, nie dawałem odetchnąć przeciwnikowi. Cieszę się bardzo z wygranej i z tego, że mogłem dołożyć punkt do wyniku. Przeciwnik też był z górnej półki, ale najbardziej cieszy fakt, że był to gospodarz na swojej ziemi - mówi z dumą Adrian Durma.

inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy