Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Andrzej Bianga: w każdym meczu gramy o zwycięstwo

 
Elbląg, Andrzej Bianga: w każdym meczu gramy o zwycięstwo Zespół z meczu na mecz potwierdza, że coraz lepiej się rozumie - mówi o polskiej kadrze trener Andrzej Bianga (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Najpierw Serbia, potem Mołdawia i na deser mistrzowie Europy - Hiszpania. W takiej kolejności polscy piłkarze halowi zmierzą się z rywalami do awansu do mistrzostw Europy w futsalu. Co wiedzą o swoich przeciwnikach? O tym opowiada Andrzej Bianga, trener polskiej kadry.

O Hiszpanii
     - Są tam zawodnicy najwyższego formatu. Ale to też tylko ludzie, którzy popełniają błędy. Na tyle, na ile będzie nas stać, będziemy starali się wykorzystać właśnie te błędy, które oni popełniają. Aczkolwiek nie popełniają ich zbyt wiele. Jest to zespół grający bardzo cierpliwie i aż do bólu skutecznie. Tutaj koncentracja od pierwszej sekundy do ostatniej jest nieodzowna. Musimy konsekwentnie realizować swoją taktykę, nie możemy sobie pozwolić na ryzykowną grę, czy wymianę ciosów – mówi Andrzej Bianga, trener polskiej reprezentacji.
     Ostatni mecz między Polską a Hiszpanią zakończył się klęską Biało-czerwonych 2:9. - Ten mecz graliśmy przed mistrzostwami Europy, które odbywały się w Serbii. Oni byli po ostatnim zgrupowaniu przed turniejem. My pojechaliśmy tam w trochę eksperymentalnym składzie, przegraliśmy, ale wyciągnęliśmy wnioski, mamy rozeznanie – dodaje Andrzej Bianga.
     
     O Serbii
     Z Hiszpanami Biało-czerwoni zagrają na koniec turnieju, we wtorek 11 kwietnia. Pierwszym i od razu kluczowym meczem będzie spotkanie z Serbią – czwartym zespołem ostatniego europejskiego championatu. Serbowie byli też gospodarzami tamtego turnieju.
     - Serbowie mają w swoich szeregach bardzo dobrych, utytułowanych zawodników. Kocić [Mladen – przyp. red.], Perić [Marko – przyp. red.] to zawodnicy, którzy grają w ligach włoskich. Zespół bardzo wyrównany, szybko przechodzą z obrony do ataku. Indywidualne wyszkolenie zawodników też jest na bardzo wysokim poziomie. Mamy ich rozpracowanych na czynniki pierwsze. Jest tylko kwestia, żeby moi zawodnicy zakodowali sobie w głowach i przełożyli to na mecz – tymi słowami trener reprezentacji Polski opisuje pierwszych turniejowych rywali polskiej drużyny.
     
     O Mołdawii
     
Najsłabszym rywalem wydają się niedzielni przeciwnicy reprezentacji Polski – Mołdawia. Najsłabszym nie oznacza słabym. Mołdawianie musieli wywalczyć awans do elbląskiego turnieju w preeliminacjach. Przeszli przez nie jak burza, w pokonanym polu zostawiając Walię (6:1), Grecję (4:0) i San Marino (6:0).
     - Nie lekceważymy Mołdawii. Oglądaliśmy wszystkie mecze, które grali w preeliminacjach. Sam fakt, że łatwo je przeszli świadczy o tym, że zespół robił postęp. Ostatni raz graliśmy z nimi na turnieju w Tychach, [w 2015r. w Turnieju Czterech Narodów – przyp. red.] wygraliśmy 2:0. Ale jest to przeciwnik niewygodny. Też potrafi grać kombinacyjnie. Potrafią podczas gry zmieniać taktykę przechodząc z systemu 3-1 na 4-0. Także tu też trzeba być przygotowanym na różne warianty i rozwiązania. Na pewno nie będzie to łatwy mecz – mówi Andrzej Bianga.
     
     O przygotowaniach do elbląskiego turnieju
     
Polacy do turnieju przygotowywali się od dłuższego czasu. Ostatnim sprawdzianem był mecz w Koszalinie z Białorusią, która o awans na słoweński turniej rywalizuje z Gruzją, Włochami i Holandią. Biało-czerwoni zaaplikowali rywalom sześć bramek ,nie tracąc żadnej. Na rozpoczętym w poniedziałek zgrupowaniu w Elblągu jest czas na wprowadzenie ostatnich poprawek. - Staramy się pracować nad stałymi fragmentami gry pod kątem meczu z Serbią. Chcemy wprowadzić też elementy zaskoczenia odnośnie stałych fragmentów przez nas przygotowanych. Pracujemy nad wyjściem z pressingu, nad przejściem od obrony strefowej do obrony alternatywnej. Tych elementów jest bardzo dużo. W każdym z tych elementów zawsze można coś udoskonalić. Staramy się skupić na pierwszym meczu – mówi Andrzej Bianga.
     Zespół trenuje w najsilniejszym możliwym składzie. Brakuje jedynie bramkarza Macieja Foltyna, który na zgrupowaniu w Koszalinie doznał kontuzji. Pewną niespodzianką jest brak w reprezentacji zawodników Gatty Zduńska Wola, ale oni sami zrezygnowali z występów w kadrze po nieudanych barażach do mistrzostw świata w Kolumbii – w 2016 roku Polska zremisowała z Kazachstanem 1:1, by w rewanżu przegrać aż 0:7.
     - Mamy dość wyrównany tercet bramkarzy. Nominalny bramkarz nr 1 Maciej Foltyn doznał kontuzji i musiał wcześniej wyjechać ze zgrupowania w Koszalinie, pozostali bramkarze grali po jednej połowie w meczu z Białorusinami i spisali się bardzo dobrze. Z obsadą bramki nie ma problemu – uspokaja trener polskiej reprezentacji.
     Czy Polacy zakwalifikują się do mistrzostw Europy bezpośrednio czy poprzez baraże, nie jest ważne. Najważniejsze, aby zagrali w europejskim czempionacie. Do Słowenii bezpośrednio zakwalifikują się zwycięzcy turnieju eliminacyjnego. Drużyny z drugich miejsc oraz najlepszy zespół z trzeciego zagrają baraże o dodatkowe cztery miejsca. - Zespół z meczu na mecz potwierdza, że coraz lepiej się rozumie. Ta grupa została wyselekcjonowana półtora roku temu, zmiany są kosmetyczne. W każdym meczu będziemy grali o zwycięstwo. Celem jest zajęcie minimum drugiego miejsca. Zdajemy sobie sprawę, ze to nie będzie łatwe, ale jesteśmy przeświadczeni, że stać nas na to. Aczkolwiek byłoby cudownie gdybyśmy zajęli pierwsze miejsce. Zobaczymy... Przed meczem jeszcze nikt nie wygrał, ani nie przegrał – stwierdza Andrzej Bianga.
     
     Terminarz meczów w Hali Widowiskowo-Sportowej w Elblągu
     
8 kwietnia: Hiszpania – Mołdawia (15:00), Polska – Serbia (20:00)
     9 kwietnia: Hiszpania Serbia (15:00), Polska – Mołdawia (20:00)
     11 kwietnia: Serbia – Mołdawia (15:00), Polska – Hiszpania (20:00)
     
     Ceny biletów:
     na godz. 15: ulgowy 1 zł, normalny 10 zł, VIP 100 zł
     na godz. 20: ulgowy 15 zł, normalny 25 zł, VIP 200 zł

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Już po meczyku z Serbami trner beton pzpn-owski, Andrzejek będzie się wypowiadał w zdecydowanie innym tonie. Przy tym trenerze nie mamy najmniejszej szansy doczekac się drużyny, która potrafiłaby wygrywać z najlepszymi. Słaby trener - słaba drużyna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 4
    (2017-04-05)
  • Co to za kadra co to za dyscyplina, co to za związek (pzpn), który doprowadza do tego że gwiazdki nie chcą grać w kadrze? To możliwe tylko w Polsce i tylko w futsalu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    (2017-04-05)
  • po ile bilety?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2017-04-05)
  • Chłopaki z Gatty mają gdzieś granie w przegranych eliminacjach do ME w futsalu, wolą ze Stanisławskim pojechać na MŚ w plażówce na Bahamach. Wiedż że już na jesień ponownie będą powoływani do kadry futsalu. Bez komentarza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2017-04-05)
  • Marny trenerzyna, nie radził sobie za bardzo w OE nawet na poziomie 4 ligi. Nie wiem jakim cudem, trafił do jakiejkolwiek repry, chyba ma dobre układy w PZPN
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    (2017-04-06)
  • W poerElu tylko sport, wypadki, przedwojenne dzieje i reklamy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    sfvsdfgbsdgn(2017-04-06)
  • Ty..ale tak patrząc po rezultacie....to wychodzi, że ten słabiak i jego trzeci skład okazali się lepszą ekipą niż wy kibicami elbląskie haterki ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-04-12)
  • Pilnujcie młodzików z waszej agrykoli bo niedługo startują do warszafki a przy A8 straszny pesymizm jak widać w komentarzach....swoich opluwać...elbląg. Gratulacje dla Reprezentacji i Trenera. Powodzenia dalej!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-04-12)
Reklama