Poniedziałek 22-10-2018, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Atak za granicą (siatkówka)

Elbląg, Atak za granicą (siatkówka)

Siatkarze na siedząco Ataku Elbląg wywalczyli czwarte miejsce w międzynarodowym turnieju siatkówki na siedząco Heviz Cup 2003 rozgrywanym na Węgrzech. Był to pierwszy historyczny występ naszych siatkarzy w zagranicznych zawodach.

Węgierski Heviz Cup to zdaniem wielu fachowców nieoficjalny puchar świata. Elbląscy siatkarze po raz pierwszy w pięcioletniej historii klubu wybrali się na zagraniczne wojaże i jak się okazało wstydu nie przynieśli. Podopieczni Tomasza Woźnego znaleźli się w grupie B wraz z Węgrami, Bośnią i Hercegowiną II oraz dwiema drużynami z Węgier HOSC Budapeszt i Humanitas.
     - Węgrzy zapamiętali nas z ubiegłego roku z turnieju w Elblągu jako słabsza ekipę (Atak wówczas nie grał w najsilniejszym składzie) i przydzielili nas do trochę słabszej grupy - relacjonuje przebieg zawodów Tomasz Woźny. - Dzięki temu nie trafiliśmy od razu na najsilniejsze zespoły świata.
     Elbląscy siatkarze w meczach eliminacyjnych przegrali jedynie z drugim zespołem Bośni i Hercegowiny natomiast gładko uporali się z pozostałymi rywalami. Dzięki temu siatkarze Ataku z drugiego miejsca w grupie awansowali do dalszych gier.
     Natomiast w grupie A spotkały się najlepsze zespołu turnieju z których najbardziej utytułowane to: Iran (mistrzowie Olimpijscy), pierwsza drużyna Bośni i Hercegowiny (mistrzowie Świta) czy Holandia (medaliści mistrzostw Świata i Europy). Pierwsze miejsce i awans do półfinału zapewniła sobie drużyna Iranu, która pokonała wszystkich rywali wygrywając mecze po 3:0, a na drugim miejscu uplasowała się ekipa Bośni i Hercegowiny.
     W półfinale elbląscy siatkarze spotkali się z reprezentacją Iranu.
     - Przegraliśmy ten mecz 3:0, ale chyba jako jedyna ekipa na tych zawodach postawiliśmy się rywalom grając jak równy z równym - twierdzi Tomasz Woźny. - Inne zespoły nie zdołały ugrać z Iranem nawet dziesięciu punktów. Większość z nas po raz pierwszy widziała tak nietypową zagrywkę jaką prezentowali siatkarze z twego kraju. Jeden zawodnik potrafił zdobyć z rzędu siedem, osiem punktów właśnie dzięki takiej zagrywce. Czegoś takiego nie spotyka się u żadnego innego zespołu na świecie.
     W meczu o trzecie miejsce Atak ponownie spotkał się z drugim zespołem Bośni i Hercegowiny. Mimo że elblążanie dwukrotnie prowadzili w tym meczu (1:0 i 2:1), to mecz zakończył się na korzyść rywali.
     Występ w turnieju można zaliczyć do udanych, a czwarte miejsce na tego typu zawodach można uznać za sukces.
     - Wprawdzie medal brązowy był blisko, ale i tak możemy być zadowoleni z występów na Węgrzech - stwierdził na koniec Tomasz Woźny. - Nikt chyba nie przypuszczał, że zdołamy dojść tak daleko, tym bardziej, że zagraliśmy bez naszego kapitana Jarka Czyżewskiego.
     
     Zespół Ataku wystąpił w składzie: Jan Maliszak, Andrzej Młynarczyk, Łukasz Biedrzycki, Janusz Szarwar, Jacek Kozłowski, Grzegorz Subocz, Krzysztof Wojtaszek, Michał Suliga, Piotr Wołyniec, Jan Skapowicz, Przemysław Gronkiewicz, Tomasz Woźny.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Czapka z nadrukiem
Polar z haftem
Naszywki