Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Podjechał mistrzu Podjechał mistrzu

Awans Huraganu (piłka nożna)

 
Elbląg, Awans Huraganu (piłka nożna)
Rek

Z rozgrywkami wojewódzkiego Pucharu Polski pożegnała się w środę Olimpia II Elbląg. Żółto-biało-niebiescy przegrali z trzecioligowym Huraganem Morąg 0:3 (0:1). 

Goście byli lepsi
     W składzie rezerw Olimpii pojawili się w środowym meczu piłkarze z szerokiego składu pierwszej drużyny, ale nie odmienili losów meczu z Huraganem. Zawodnicy ocierający się o pierwszy zespół z Agrykola byli w większości przypadków słabsi od piłkarzy Huraganu. Na pochwały zasłużył wracający do pełni dyspozycji po niedawnej kontuzji Daniel Baran.
     
     Do przerwy 0:1

     Goście mogli prowadzić już po pierwszej ofensywnej akcji, ale w sytuacji sam na sam po uderzeniu Mateusza Czornieja zdołał obronić Mariusz Stupak. Po chwili mało brakowało, by z gola cieszyli się miejscowi. Po faulu na Danielu Baranie, z rzutu wolnego uderzył Bartosz Śmigielski, a piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką. Ta sytuacja spowodowała jeszcze większą aktywność gości i Huragan tworzył kolejne sytuacje. Po kwadransie gry i strzale Czornieja piłkę wybił z pomocą poprzeczki Bartosz Firlej. W kolejnej akcji przyjezdni byli już skuteczniejsi. Na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Śnieżawski, a piłka wpadła pod poprzeczkę bramki Olimpii. Ten sam zawodnik mógł podwyższyć rezultat, ale w sytuacji sam na sam kolejny raz udanie interweniował Stupak. W 34 min. dobrą okazję do wyrównania miał Marcin Sawicki, który po dośrodkowaniu Barana główkował obok słupka.
     
     Podwyższyli rezultat

     Początek drugiej połowy również należał do gości. Huragan tuż po przerwie mógł zdobyć kolejnego gola, ale dwóch zawodników minęło się z piłką po mocnym dośrodkowaniu z prawej strony boiska. Jeszcze bliżej szczęścia był Jakub Lipka, który długo przekładał sobie piłkę w polu karnym po czym strzelił z bliskiej odległości nad poprzeczką. Goście nie wykorzystali sytuacji i coraz śmielej zaczęli sobie poczynać elblążanie. Olimpia atakowała skrzydłami i kiedy wydawało się, że gospodarze mogą wyrównać, drugiego gola strzelili goście. Po rzucie rożnym miejscowi popełnili fatalny błąd w kryciu i wbiegający na bliższy słupek Śnieżawski uderzył nie do obrony. W końcówce emocje mógł zapewnić kibicom Wojciech Klonowski, który zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem Huraganu. Gdyby padła bramka mogło być ciekawie, ale juniorowi z Agrykoli zabrakło skuteczności. W ostatniej minucie Huragan zdobył jeszcze jednego gola, po uderzeniu z pola karnego Daniela Chilińskiego.
     
     Koniec przygody

     Po zwycięstwie w 1/32 finału nad liderem IV ligi Warmiakiem Łukta kibice Olimpii po cichu liczyli na niespodziankę i awans naszej drużyny. Niestety, zawodnicy z pierwszego zespołu, którzy mieli wspomóc drużynę nie podołali zadaniu. Po naszych piłkarzach było widać, że nie grają reguralnie. Dobry występ zaliczył Daniel Baran z którego zatrzymaniem mieli problemy piłkarze Huraganu. W kolejnej rundzie drużyna z Morąga zagra z Błękitnymi Orneta, którzy po rzutach karnych wyeliminowali Polonię Pasłęk.
     
     Olimpia II Elbląg - Huragan Morąg 0:3 (0:1)
     
Tomasz Śnieżawski 22, 68, Daniel Chiliński 90
     
     Olimpia Elbląg: Stupak – Smigielski, Czerniewski, Firlej, Wojtkiewicz, Baran, Jarosiński (78’ Szczęch), Zieliński, Sawicki, Raduszko (69’ Klonowski), Kuciński (85’ Dzieżyc)
     Huragan Morąg: Dzikowski – Lipka, Przybylski, Nawrocki, Bobek, Kułakowski (73’ Chiliński), Kierstan, Bogdziewicz, Czorniej, Podgórski, Śnieżawski

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wczoraj Orneta, dzisiaj Morąg, jutro Trąbki Wielkie, ha ha ha
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 6
    (2014-10-15)
  • Czemu mnie to nie dziwi? :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    (2014-10-15)
  • OL to końskie łby do wora a wór o. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    ol1968(2014-10-15)
  • A co na to koordynator Boros??? Dwie druzyny odpadly i dwie kolejne porazki z Moragiem. .. ) Wstyd i hanba
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2014-10-15)
  • Najlepsze postacie w dzisiejszym meczu to Zieliński, Firlej oraz Czerniewski, chłopaki zapieprzali , chcieli coś zrobić.. sami nic nie zdzialaja.. Raduszko dramat, Sawicki pół piłki nie potrafi przyjąć... co dalej Panie Trenerze???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    subiektywny(2014-10-15)
  • Na jakie pochwały zasłużył Baran? Chyba ktoś był na innym meczu skoro pisze takie głupoty, albo znowu info ma od "zaprzyjaźnionej" redakcji, jak to ostatnio miało miejsce z CLJ ! Nic takiego nie grał, multum start i błędnych decyzji..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    kumpel(2014-10-15)
  • Dzięki dzisiejszemu meczowi można zobaczyć jaka jest różnica między pierwszym zespołem a rezerwami. Powiem tak różnicy nie ma, oba zespoły w przybliżonym czasie zagrali z tym samym zespołem. Pierwszy zespół osiągnął rezultat 1:2 przy czym gwiazdy z pierwszego trenują ze sobą codziennie i teoretycznie powinni być zgrani.. rezerwy w ogóle nie trenują i przegrali 0:3 czyli o 2 bramki więcej bez treningów... boje się, że gdyby doszło do starcia między olimpia I, a olimpia II byłby wstyd większy niż ostatni z orneta...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    pkw(2014-10-15)
  • Panie redaktorze jak to goście byli lepsi? Jak można tak napisać. Przecież zawsze piszemy, że nasi byli lepsi (vide CLJ). Kurczę wizyta Kaczyńskiego tyle zmieniła?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    sołnecznijkrug(2014-10-16)
  • Byłem widziałem. Masakra bez ładu składu i pomysłu. Kto ich trenuje że oni biegaja po boisku jak dzieci we mgle. Na tle tych niedojdów z Olimpii nalepiej prezentował sie baran. Ten Huragan zbliżony poziom tylko momentami miał przebłyski. Myśle że druzyna przyzakładowa lub podwórkowa by ten Huragan pykneła. Te dwie druzyny i ich poziom wygladały jak to całe województwo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2014-10-16)
  • A nie mowilem ze szkoda czasu na tych kopaczy wraz z tym smiesznym trenerem. .. wstyd, wstyd, wstyd. .. )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2014-10-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI