Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu- gigant Dary lasu- gigant

'Awansowałyśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze' (komentarze pomeczowe)

Rek

Elbląski Kram Start awansował do 1/8 finału Challenge Cup, po tym jak w dwumeczu pokonał austriacki UHC Müllner Bau Stockerau stosunkiem bramek 61:37. - Mimo tego, że sprawę awansu ustaliliśmy już praktycznie na wyjeździe, u siebie chcieliśmy zagrać konsekwentnie, by cały czas panować nad wynikiem - powiedział trener Andrzej Niewrzawa.

Nasza drużyna drugi rok z rzędu ma okazję grać w europejskich pucharach. W zeszłym roku EKS dotarł aż do półfinału, w którym uległ późniejszemu triumfatorowi rozgrywek. Tegoroczne rozgrywki elblążanki rozpoczęły od III rundy, w której trafiły na UHC Müllner Bau Stockerau. Nasza drużyna jechała do Austrii nie do końca wiedząc czego może się spodziewać po rywalu, jednak wszelkie wątpliwości zostały szybko rozwiane. Elblążanki pewnie pokonały UHC i ze spokojem mogły czekać na rewanż. Już pierwsze minuty meczu przed własną publicznością pokazały, że drużyna Andrzeja Niewrzawy awansuje do kolejne rundy Challenge Cup. Nasz szkoleniowiec mógł swobodnie rotować składem, a od pierwszych minut między słupkami mogliśmy podziwiać interwencje Klaudii Powagi - Bardzo się cieszę, że trener dał mi szansę zagrać w tym meczu, ale nasze zwycięstwo jest zasługą dobrej obrony i skutecznych ataków. Rywalki nie dały za wygraną, więc trochę pracy miałam. My zagrałyśmy swoje i dzięki temu zwyciężyłyśmy - powiedziała nasza młoda bramkarka.
     Trener Andrzej Niewrzawa był bardzo zadowolony z postawy młodych zawodniczek Startu. -Byliśmy rozstawieni, stąd na początku trafiliśmy na łatwiejszego rywala i dzięki temu mogły pograć wszystkie zawodniczki. Bardzo się ciesze z takiego debiutu Klaudii Powagi w pełnym wymiarze czasowym, ale także innych zawodniczek. To dobrze rokuje na przyszłość. Tak się tylko wydaje, że to był łatwy mecz. Były fragmenty, gdzie wkradała się dekoncentracja, za łatwo wpadały bramki. W szatni rozmawialiśmy o tym, że musimy utrzymać koncentrację nie tylko ze względu na wynik, ale również dlatego że w takich meczach często przydarzają się urazy. Udało nam się przećwiczyć parę rzeczy, ale najważniejszą sprawą było utrzymanie koncentracji. Mimo tego, że sprawę awansu ustaliliśmy już praktycznie na wyjeździe, u siebie chcieliśmy zagrać konsekwentnie, by cały czas panować nad wynikiem. Najważniejsze, że była determinacja w obronie zwłaszcza u młodych zawodniczek, bo wiadomo, że starsze bronią dobrze, ale np. Patrycja Świerżewska, czy Aleksandra Stokłosa spisują się coraz lepiej - podsumował trener.

 

Również obrotowa Aleksandra Dankowska podkreślała jak ważna dla jej drużyny była koncentracja w tym spotkaniu - Na wyjeździe wygrałyśmy dosyć wysoko, jednak w sporcie wszystko jest możliwe i równie dobrze drugi mecz mógł się ułożyć inaczej. Wiedziałyśmy już jaki to jest zespół, nie był już dla nas taką niewiadomą jak za pierwszym razem. Do rewanżu również podeszłyśmy bardzo skoncentrowane. Fajnie, że wszystkie mogłyśmy zagrać, takie mecze też są potrzebne, bo ciągle się poznajemy. Sezon jest długi, każda z nas jest cenna w tym zespole - powiedziała nasza kołowa.
     Aleksandra Jędrzejczyk zwróciła uwagę na nieco gorszą postawę zawodniczek w drugiej połowie - Wygrana cieszy, ale sposób w jaki tego dokonałyśmy już nie do końca wszystkich zadowala. Popełniłyśmy za dużo prostych błędów, wdarło się rozluźnienie, pewnie myślałyśmy już trochę o wakacjach. Wygrałyśmy trzynastoma bramkami i to się ceni. Awansowałyśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze - powiedziała zawodniczka.
     Kolejnego rywala naszej drużyny poznamy we wtorek. Teraz piłkarki i sztab szkoleniowy udali się na urlopy - Mamy dwa tygodnie wolnego, resetujemy głowy i spróbujemy się nacieszyć takimi mini wakacjami. Później wracamy do ciężkiej pracy - dodała Jędrzejczyk.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Audi
Serwis i oryginalne części Seat
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski