Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Rowerem w deszcz Rowerem w deszcz

Będzie pogoda, będzie rekord

 
Elbląg, Będzie pogoda, będzie rekord Sebastian Karaś (fot. arch. AD)
Rek

Elbląski pływak długodystansowy Sebastian Karaś zamierza przepłynąć Bałtyk. Bagatela: 100 km z Bornholmu do Kołobrzegu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zamierza to zrobić wpław.

Plan jest prosty. Na Bornholmie wejść do morza, rzucić się w fale i po dwudziestu kilku godzinach wyjść na plażę w Kołobrzegu. Żeby przepłynąć 100 km wpław po Bałtyku potrzebna jest... pogoda. Łatwiej będzie płynąć przy wietrze zachodnim, gdyż wtedy woda jest cieplejsza. Nad Bałtykiem występują też takie zjawiska, jak temperatura wody ok. 7 stopni C, a temperatura powietrza 30.
     - Czekamy na odpowiednie warunki pogodowe – mówi Tomasz Pąchalski z Polskiego Związku Pływackiego.
     Trasa „z północy na południe” też ma znaczenie, gdyż powinno być łatwiej. W przypadku takiego dystansu o powodzeniu zadecydują detale. Temperatura wody, wysokość fal, prądy morskie... Sebastian Karaś jest już na Bornholmie.
     Warunkiem zaliczenia rekordu jest nie dotykanie łodzi asekuracyjnej i osób na tej łodzi. Przez dwadzieścia godzin Sebastian Karaś będzie jadł więc tylko to, co załoga łodzi poda mu na specjalnym kiju. Może liczyć na kanapki, wafle ryżowe, żele energetyczne, mleko czekoladowe z owsianką i zmiksowanym bananem.
     Sebastian Karaś przewiduje, że przepłynięcie zabierze mu około 24 – 26 godzin. Start jest jednak uzależniony od pogody.
     - Nie spodziewałem się, że tak ciężko będzie znaleźć 24 godzinne okno pogodowe – pisze Sebastian Karaś na swoim Facebooku. - Jeśli wystartuję w tym tygodniu, to najprawdopodobniej w czwartek (4 sierpnia) wieczorem.
     Jeżeli elbląskiemu pływakowi uda się przepłynąć Bałtyk, będzie pierwszym człowiekiem, któremu ta sztuka się udała. Sebastian Karaś ma już na koncie przepłynięcie Kanału La Manche. Redakcja portEl.pl trzyma kciuki.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

ichtovit
Agama brodata
Królik minaturka
Fretka