Niedziela 24-06-2018, imieniny Jana, Danuty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bez niespodzianek na starcie (piłka nożna)

W sobotę i niedzielę nowy sezon zainaugurowali nasi czwartoligowcy. Nowicjusz w tym gronie, Concordia Elbląg w swoim premierowym występie na szczeblu czwartej ligi podzieliła się punktami z Mamrami Giżycko, remisując 2:2. Zwycięską inaugurację zaliczyła Zatoka Braniewo, który wygrała 3:2 z Sokołem Ostróda. Jako jedyni przegrali futboliści pasłęckiej Polonii, którzy zasłużenie ulegli beniaminkowi Vęgorii Węgorzewo 0:2.

Zaczęli od remisu
     Swoją przygodę z IV-ligową piłką zawodnicy Lecha Strembskiego rozpoczęli od remisu. Historyczną, bo pierwszą w IV lidze dla Concordii bramkę, zdobył Piotr Moneta w 73. minucie gry. Wcześniej jednak elblążanie przegrywali już 0:2 po trafieniach Mogilskiego i Reczka. Obie bramki padły w okresie przewagi gospodarzy, którzy w samej pierwszej połowie mieli przynajmniej trzy idealne sytuacje do zdobycia goli, żadnej z nich jednak nie wykorzystali. Za to dwa kardynalne błędy w defensywie spowodowały, że zespół Mamr w 68. minucie prowadził 2:0. Concordia do końca ambitnie walczyła o zniwelowanie straty i swój cel osiągnęła. Kontaktowy gol z 73. minuty i bramka bezpośrednio z rzutu rożnego wykonanego przez Jacka Zielonkę dała remis i jeden punkt na starcie ligi.
     Trener Concordii Elbląg Lech Strembski: - Tak, zgodzę się, że wróciliśmy z dalekiej podróży, ale tę podróż to my sami sobie zafundowaliśmy, kupiliśmy na nią bilety. Nie wiem, jak można przegrywać 0:2, kiedy wcześniej mamy 4-5 sytuacji bramkowych. Myślę, że swoje zrobiła dziś trema i nerwowość u zawodników, w końcu to było nasze pierwsze granie na tym szczeblu. Trochę dziwi mnie, że udzieliło się to także tym bardziej doświadczonym, wydawać by się mogło, ogranym. Z drugiej strony, patrząc na skład, zwłaszcza w drugiej połowie, to bardzo młoda drużyna, niewiele ponad 20 lat średnia wieku. Wiemy, że mamy jeszcze czego się uczyć. Z założeń przedmeczowych nie wyszło praktycznie nic, przegrywaliśmy już dwoma bramkami, dlatego ten jeden punkt, wywalczony w samej końcówce, cieszy. Spotkanie chcieliśmy wygrać, nie udało się, optymizmem przed kolejnymi napawa determinacja, z jaką chłopcy walczyli do końca. Teraz gramy na wyjeździe i może właśnie dlatego będzie nam łatwiej.
     Trener Mamr Giżycko Roman Uglarenko: - Mieliśmy już wygrany mecz, a musimy się zadowolić jednym punktem. Nawet przy sytuacji 2:1 dla nas w 88. minucie mieliśmy 200-procentową okazję trzech na jednego i tego nie wykorzystaliśmy. Nie widziałem dokładnie sytuacji, w której padła wyrównująca bramka, nie wiem, czy bramkarz popełnił błąd. Jeśli krzyknął, to jego błąd, jeśli nie, to na spółkę jego i obrońców. Beniaminek będzie jeszcze walczył i niejednemu, szczególnie na własnym terenie, urwie punkty, to jest pewne.
     Concordia Elbląg - Mamry Giżycko 2:2 (0:1)
     0:1 - Mogilski (43.), 0:2 - Reczek (68.), 1:2 - Moneta (73.), 2:2 - J. Zielonka (89.)
     Concordia: Kowalski - Sielezin, Zawada, Niesiobędzki, Gryka, Gładek (46. Moneta), Florek, J. Zielonka, Machiński (70. Zając), R. Zielonka (46. Płachecki), Trzak (60. Gorgol)
     Mamry: Gadomski - Kordela, Kropiewnicki, Kajrys, Modzelewski, Kolaczuch (70. Hamernik), Koleśnik, Reczek, Prosowski (88. Rudzki), Mogilski, Rzemyk (46. Hnatiuk).
     Czerwona kartka: Reczek (Mamry)
     
     Dwie różne połowy
     Pierwsza połowa meczu z Sokołem to bardzo dobra gra podopiecznych Stanisława Fijarczyka i prowadzenie do przerwy 3:0. W tej części piłkarze z Ostródy byli wręcz bezradni i pozwalali gospodarzom praktycznie na wszystko. Dwie asysty przy golach zaliczył sprowadzony latem z Olimpii Elbląg Wiesław Korzeb. Po zmianie stron obraz gry zmienił się, mecz stał się bardziej wyrównany, a bramki zdobywali już wyłącznie gracze Sokoła. W samej końcówce błąd popełnił bramkarz Stachnio, który sprokurował rzut karny, po czym dodatkowo został ukarany czerwoną kartką. Pewnie wykonana jedenastka i bramka kontaktowa nie zmieniła jednak losów pojedynku. Gościom na wyrównanie zabrakło czasu i braniewianie satysfakcjonujący wynik dowieźli do końca.
     Zatoka Braniewo - Sokół Ostróda 3:2 (3:0)
     1:0 - Komorowski (21.), 2:0 - M. Sorkowicz (27.), 3:0 - Gruszka (38.), 3:1, 3:2 - Dąbrowski (67., 90+3. k.)
     Czerwona kartka: Stachnio (Zatoka)
     Zatoka: Stachnio - Gruszka, Jakimczuk, Gawryś, Michnowicz, Korzeb, Dzwonkowski (76. Baliński), Ł. Sorkowicz (80. Ambrosewicz), M. Sorkowicz (87. Tarnopolski), Komorowski, Wolak (32. Sikorski)
     
     Przegrana z beniaminkiem
     Vęgoria w debiucie na szczeblu IV ligi pokazała się z dobrej strony, ale zupełnie niepotrzebnie miejscowym pomógł arbiter zawodów, który w 22. minucie podyktował bardzo problematyczny rzut karny zamieniony na gola przez Maliszewskiego. Po zmianie stron drugą bramkę dorzucił najlepszy strzelec minionego sezonu Mariusz Machniak, który jakiś czas temu przymierzany był do elbląskiej Olimpii. Machniak wykazał najwięcej sprytu w zamieszaniu na przedpolu bramki Ignatiuka i strzałem z ok. 12 metrów pokonał goalkeepera Polonii. Poloniści nie zagrali dobrych zawodów, tylko raz poważniej zagrozili bramce Vęgorii, ale zawiodła skuteczność.
     Vęgoria Węgorzewo - Polonia Pasłęk 2:0 (1:0)
     1:0 - Maliszewski (22. k.), 2:0 - Machniak (61.)
     Vęgoria: Wojtowicz - Płaczek (75. Ossowski), Sadzłoń, Mróz, Adamczuk, Czurak (70. Jurczak), Łokietek, Klain, Kodeniec (57. Habryś), Maliszewski (90. Lichterowicz), Machniak
     Polonia: Ignatiuk - Dłużniewski, Wołczecki, Licznerski, Andrusewicz (73. Larma), Kurgan, Ł. Pankiewicz, M. Pankiewicz, Brzezicki (60. Borysiewicz), Bykowski, Przystasz (62. Rapacki).
     
     Komplet wyników 1. kolejki IV ligi sezonu 2007/08: Zatoka Braniewo - Sokół Ostróda 3:2, Concordia Elbląg - Mamry Giżycko 2:2, Vęgoria Węgorzewo - Polonia Pasłęk 2:0, Jeziorak Iława - Zamek Kurzętnik 5:1, Czarni Olecko - MKS Szczytno 2:0, Mrągowia Mrągowo - Motor Lubawa 2:0, Płomień Ełk - Start Działdowo 0:1, Huragan Morąg - Granica Kętrzyn 4:1.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zatoka Braniewo!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zatoka(2007-08-14)
  • Gratulacje dla Concordii za 1 występ w 4 lidze! Co prawda bylo kilka błędów,w tym jedna bramka dla gości zupełnie w prezencie,ale podnieść się z tego wyniku w ostatnie 18 minut meczu zasługuje na szacunek.Bramka Jacka Zielonki na 2:2 to już z kolei zagranie na 1 ligę-kto widział to wie.Powodzenia w kolejnych meczach-myślę,że ambicje Concordii są większe niż tylko utrzymanie się jako beniaminka.:):):)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jacko27(2007-08-14)
  • nooo i Zatoka pierwszy meczyk wygrała!! i oby tak dalej!!!!!:)) licze na was chłopakii!!!!:D:D ZATOKA BRANIEWO!!!!!:P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic:))(2007-08-17)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Meble łazienkowe 4
Promocja RATY 0%
AMK-Szafa z drzwiami suwanymi
!!!PROMOCJA!!!