Piątek 25-05-2018, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Blamaż w Polkowicach. Olimpia na dnie

 
Elbląg, Blamaż w Polkowicach. Olimpia na dnie fot. AD
Rek

Elbląska Olimpia w meczu 12. kolejki przegrała w Polkowicach z miejcowym KS 1:3. Honorowe trafienie w tym meczu było dziełem Roberta Sieranta, który w 22. minucie skutecznie wykonał rzut karny po faulu na Pawle Buśkiewiczu. Po tym meczu elblążanie spadli na ostatnie miejsce w tabeli, wciąż z 7 punktami na koncie. 

Zapoznaj się z tekstową relacją live z meczu KS Polkowice - Olimpia Elbląg.
     
     Imitacja gry, fatalny wynik
     Obejrzenie w akcji dwóch najsłabszych drużyn pierwszej ligi okazało się istną katorgą. A już przyglądanie się temu z perspektywy elbląskiej zakrawało na czyn mający wiele wspólnego z masochizmem. Wyłączając pierwsze 20-25 minut spotkania, w którym to okresie Olimpia prezentowała się dość poprawnie, ba objęła nawet prowadzenie za sprawą Roberta Sieranta, który zamienił na gola rzut karny podyktowany za faul na Pawle Buśkiewiczu, pozostałe minuty to festiwal nieporadności, markowania gry w piłkę i masa błędów. Te błędy legły u podstaw końcowej katastrofy. Tak bowiem należy nazwać występ żółto-biało-niebieskich w Polkowicach. Olimpia całkowicie zasłużenie przegrała z ekipą, która do meczu z elblążanami była czerwoną latarnią ligi. Drużyną, która we wcześniejszych jedenastu meczach trzy razy pokonywała bramkarzy rywali. Dokładnie tyle razy ile piłkę do siatki przepuścił w Polkowicach Krzysztof Stodoła. Nic więc dziwnego, że po blamażu na Dolnym Śląsku Olimpia osunęła się na samo dno tabeli. Niestety na dziś dzień to Olimpia jest najsłabszą drużyną na zapleczu ekstraklasy, ma wspólnie z Polkowicami najwięcej straconych bramek, a jej siła ofensywna jest jedynie powodem do drwi i kpin kibiców.
     
     Po kompromitacji widoków na poprawę brak
     Mimo sympatii i życzliwości do elbląskiego zespołu nie sposób po polkowickim popisie dopatrzyć się jakichkolwiek przesłanek do optymizmu. Wolna, schematyczna gra w jednostajnym tempie, bez pomysłu, bez odpowiedniej organizacji okraszona w dodatku masą błędów, które możliwe są do wytłumaczenia w okresie juniorskim, a nie u zawodników, którzy mają przeszłość ekstraklasową. Próżno w takim momencie szukać wytłumaczenia kiepskiej postawy, tym bardziej, że w przypadku Olimpii jest to proces, który trwa od jakiegoś czasu. Olimpia przegrała trzeci mecz z rzędu, wliczając pucharowe starcie z Arką Gdynia. Z meczu na mecz gra wygląda coraz gorzej, a występ w Polkowicach przelał ostatecznie czarę goryczy. Dwie najsłabsze drużyny ligi uraczyły skromną publiczność imitacją meczu piłkarskiego i tym większe rozgoryczenie, że w całej tej grotesce elbląski zespół był jedynie tłem dla zaledwie miernych gospodarzy. Ze smutkiem należy stwierdzić, że obie ekipy w pełni zasłużenie okupują dwa najniższe miejsca w ligowej klasyfikacji i jeśli nie zmienią diametralnie swojej postawy, to będą miały ogromne kłopoty z zachowaniem statusu pierwszoligowców. W Polkowicach coś jakby się ruszyło, nowy trener Janusz Kudyba odniósł w debiucie sukces, bo jego podopieczni wygrali po raz pierwszy w sezonie. Dziś można jedynie gdybać, czy ten mechanizm sprawdziłby się i podobnie zadziałał w Elblągu.
     
     Cierpliwość się wyczerpała. Będą zmiany?
     Po meczu w Polkowicach jasne jest jedno. W klubie z Agrykola jak najszybciej musi dojść do zmian. Jakich, czy na stanowisku trenera? Tego najbardziej domagają się kibice Olimpii, którzy jasno, na gorąco, po meczu wyrazili swoje niezadowolenie z postawy zespołu. Domagali się również dymisji trenera Grzegorza Wesołowskiego. Najbardziej dostało się zawodnikom, którzy skompromitowali się na boisku, a po ostatnim gwizdku długo ze spuszczonymi głowami wysłuchiwali pod sektorem gości tego, co mieli im do przekazania fani, którzy pofatygowali się przez pół Polski i narazili się wyłącznie na kompromitację. Olimpia stacza się po równi pochyłej, do bezpiecznej strefy traci już pięć punktów i za chwilę będzie miała ogromne problemy z wyrwaniem się z grupy spadkowej. W najbliższą sobotę do Elbląga przyjeżdża jej imienniczka z Grudziądza, która jest przykładem na to, że beniaminek z nie najwyższym budżetem może sobie spokojnie radzić w gronie pierwszoligowców. O przykładzie bydgoskiego Zawiszy, beniaminka, który od kilku kolejek samotnie lideruje stawce, dziś z przewagą już 5 punktów, nawet nie wypada wspominać.
     W niedzielę nie udało się skontaktować z prezesem klubu Łukaszem Konończukiem, a wiceprezes ds. sportowych Bartłomiej Piór, nie był zbyt rozmowny. – W poniedziałek w trybie pilnym zbiera się zarząd klubu. Wtedy powinny zapaść jakieś decyzje. Bardzo przepraszam, ale w tej chwili nie mamy o czym rozmawiać. – powiedział wiceprezes Olimpii.
     
     Trenerzy po meczu powiedzieli:
     
     
     KS Polkowice – Olimpia Elbląg 3:1 (1:1)
     Polkowice: Sebastian Szymański – Dawid Wacławczyk, Kamil Wacławczyk, Damian Piotrowski (63. Damian Ałdaś), Tomasz Salomoński (78. Mateusz Peroński), Mateusz Piątkowski, Krzysztof Janus, Marcin Nowak, Patryk Bryła (71. Maciej Bancewicz), Grzegorz Podstawek, Krzysztof Kazimierczak
     Olimpia: Krzysztof Stodoła – Sławomir Szary, Marcin Pacan, Marcin Staniek, Mykoła Dremluk (82. Bartosz Iwan), Robert Sierant, Lubomir Lubenow, Krzysztof Kaczmarczyk, Adam Banasiak (54. Mateusz Kołodziejski), Łukasz Zaniewski (82. Bartłomiej Bartosiak), Paweł Buśkiewicz
     Żółte kartki: K. Wacławczyk, Piątkowski, Ałdaś (Polkowice) - Staniek, Kołodziejski, Bartosiak (Olimpia)
     Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice)
     Widzów: 400
     
     Zobacz tabelę I ligi.
     
     Komplet wyników 12. kolejki I ligi w sezonie 2011/12: KS Polkowice - Olimpia Elbląg 3:1, Zawisza Bydgoszcz - Wisła Płock 2:1, GKS Katowice - Arka Gdynia 0:0, Górnik Łęczna - Polonia Bytom 2:1, Olimpia Grudziądz - Nieciecza 1:1, Ruch Radzionków - Sandecja Nowy Sącz 1:1, Flota Świnoujście - Piast Gliwice 0:0, Dolcan Ząbki - Warta Poznań 0:2, Kolejarz Stróże - Pogoń Szczecin 1:1.

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Concordia wygrała w korszach 2-0.Brawo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mały słoń(2011-10-01)
  • Nic się nie stało, Olimpia nic się nie stało !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    concordia(2011-10-01)
  • panie wesolowski jak masz pan jaja to wie pan co powinien pan zrobic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • Konończuk nie ma kasy na nowego trenera i dlatego wesołek zostanie i dalej dno będzie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • Gratulacje z okazji spadku do II ligi. Fakt nic się nie stało przecież to że będzie do tyłu to wszyscy wiedzieli, tylko chory umysłowo mógł wierzyć, że ZKS coś ugra. Gratuluje jeszcze raz super blamaż. Aż wstyd że ten zespół ma w nazwie Elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • Ekstraklapa!!! :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Donald ma Tole(2011-10-01)
  • ręce opadają, banda kopaczy i co może jeszcze stadion im zbudować? kopa w d. .. i zaorać teren pod hipermarket
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • aaaa a te ciapciaki z Olimpii 2004 znowu w plecy gwiazdorzy przegrali 2:3 a piwinni 1:4 ale sędzia im pomógł i dał dwie jedensatki gratis.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • z czego jedną wykorzystali :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • Fe sen mi się nie sprawdził miała być przegrana jedną bramką Witamy w II lidze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-01)
  • Te słowa kieruje do pana prezesa Kononczuka. Mimo że mam do pana szacunek za to co pan w tak krótkim czasie zrobił. Licze na to, ze jezeli duet trenerski nie poda sie po dzisiejszym meczu do dymisji. To pan wywali ten duet na zbity pysk. Myślę że my kibice i tak bardzo długo byliśmy wyrozumiali. Jak długo mozna tolerowac taką żenadę na boisku. Wstyd na całą polskę. Jeżeli nie podejmie pan panie prezesie odpowiednich kroków. To my kibice bedziemy zmuszeni do działań takich jak w sprawie Kieżuna. Zwracam także panu uwagę na to że kibice jeżeli nie bedzie zmiany na stanowiskach trenerskich odwrócą sie od Olimpii i stadion bedzie swiecił pustkami. Z całym szacunkiem liczymy na pana zdecydowane działanie w/w sprawie dla dobra naszej Olimpii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic od 1972 roku(2011-10-01)
  • A moze im pilka przeszkadza w grze???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    robotus(2011-10-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 260x150 cm - New York Taxi
Fototapety dziecięce
Obraz na dibond 300x60 cm - Kawa
Obraz na płótnie, tryptyk 70x110, 110x110, 70x110 cm