Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Błędy, błędy, błędy (piłka nożna)

Piłkarze Olimpii Elbląg w dalszym ciągu nie potrafią wygrać w meczu o punkty. W sobotę w Nowym Dworze Mazowieckim nie sprostali miejscowemu Świtowi, przegrywając aż 1:4. Honorowego gola zdobył Arkadiusz Koprucki. Po 4. kolejkach elblążanie plasują się na 14. miejscu w tabeli z jednym zdobytym punktem.

Zły początek
     Mecz od samego początku nie potoczył się po myśli gości z Elbląga. Już w 3. minucie zaspała elbląska defensywa, co wykorzystał Janusz Kabala, który nie zmarnował okazji i wygrał pojedynek sam na sam z Krzysztofem Hyzem. Szybki gol ułatwił zadanie gospodarzom, a Olimpię zmusił do zmiany nakreślonej przez trenera taktyki i odrabiania straty. Piłkarze z Elbląga bliscy tego byli w 11. minucie, jednak ani Piotr Trafarski, ani w chwilę później Łukasz Wróblewski nie potrafili pokonać dobrze interweniującego Bartłomiej Foglera (po strzale tego drugiego piłka wylądowała na słupku). W 36. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Na prawej stronie boiska Wojciech Kitowski przegrał pojedynek biegowy z pomocnikiem gospodarzy, ten dośrodkował w pole karne, a sprytnym uderzeniem głową popisał się Dariusz Zjawiński. Elblążanie po stracie gola przeprowadzili składną akcję, która zakończyła się wywalczeniem rzutu rożnego. Po stałym fragmencie gry futbolówka wylądowała na głowie Sławomira Mazurkiewicza, jednak jego strzał zatrzymał się na poprzeczce bramki Świtu. Skuteczna okazała się dobitka Arkadiusza Kopruckiego i od 38. minuty Olimpia złapała kontakt.
     
     Zjawiński katem Olimpii
     W drugiej połowie gra była bardziej wyrównana niż w pierwszych 45 minutach. Co z tego jednak, że żółto-biało-niebiescy więcej grali piłką, stwarzali dogodne sytuacje, długimi momentami posiadali inicjatywę i przewagę w grze, skoro bramki strzelali wyłącznie gospodarze, a dokładnie Dariusz Zjawiński, były zawodnik warszawskiej Legii. Zabójcza dla olimpijczyków była końcówka meczu, w której stracili dwa gole. Najpierw w 82. minucie sędzia dopatrzył się przewinienia w polu karnym Łukasza Wróblewskiego na Marku Lendzionie i podyktował wątpliwy rzut karny. Jedenastkę zamienił na bramkę pewnym uderzeniem wspomniany Zjawiński. Popularny „Zjawa” jeszcze raz trafił do siatki w 84. minucie, gdy wykorzystał złe ustawienie elbląskiego zespołu przy rzucie wolnym. Zjawiński ma chyba patent na Olimpię, bo gdy reprezentował barwy Legionovii Legionowo w sezonie 2003/04 w meczu z Olimpią w Elblągu również trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców, a Olimpia przegrała wówczas 0:4. [wówczas na skompletowanie hattricka potrzebował zaledwie 6 minut, wszystkie gole zdobył pomiędzy 65, a 71. minutą - przyp. BAR].
     
     Trener o meczu
     - Można powiedzieć, że przespaliśmy początek spotkania. Później było już lepiej, ale co z tego, że do 80. minuty prowadzimy grę, jak bramki strzelają gospodarze. Popełniamy zbyt wiele prostych, indywidualnych błędów w defensywie, do tego szwankuje cały czas skuteczność pod bramką rywala, nie wykorzystujemy najprostszych sytuacji. Na pewno istnieje potrzeba wzmocnienia drużyny. Futbol to nie jazda figurowa, tu nikt nie przyznaje punktów za wrażenie artystyczne, liczy się tylko to, co wpadnie do siatki - powiedział po meczu trener Olimpii Tomasz Wichniarek.
     
     Świt Nowy Dwór Mazowieckie - Olimpia Elbląg 4:1 (2:1)
     1:0 - Kabala (3.), 2:0 - Zjawiński (36.), 2:1 - Koprucki (38.), 3:1, 4:1 - Zjawiński (82. k., 84.)
     Świt: Fogler - Lendzion, Reginis, Gurzęda, Gumowski, Iwanowski, Kaźmierczak, Wojtczak, Janusiński (90. Koziara), Kabala (86. Madej), Zjawiński (89. Koperski)
     Olimpia: Hyz - Kitowski, Mazurkiewicz, Gruszczyński, Koprucki, Ciesielski (15. Lepka), Wróblewski, Fedoruk, Sambor, Bogdanowicz, Trafarski
     Żółte kartki: Reginis (Świt) - Kitowski, Mazurkiewicz, Lepka, Fedoruk (Olimpia)
     
     Komplet wyników 4. kolejki III ligi gr. I w sezonie 2007/08: Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Olimpia Elbląg 4:1, Stal Głowno - Radomiak Radom 0:1, Mazowsze Grójec - Orzeł Kolno 4:0, Ruch Wysokie Mazowieckie - Concordia Piotrków Trybunalski 1:0, Nadnarwianka Pułtusk - UKS SMS Łódź 2:3, Wigry Suwałki - Dolcan Ząbki 0:1, Sokół Aleksandrów Łódzki - OKS 1945 Olsztyn 1:1, Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Warmia Grajewo 0:0.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • taka postawa to antypromocja, taki klub nie powienien mieć w nazwie nazwy miasta, banda totalnych amatorów-kopaczy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic nasz elbląski(2007-08-27)
  • A gdzie są napastnicy, TRAFALSKI NA ŁAWĘ !!! Nie potrafisz trafiać setek wiec po co masz łazić po boisku, moze jakiś młodszy bedzie mial wiecej ochoty, a moze nawet i umiejetniości!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jaja(2007-08-27)
  • prezes nie chce sambora, nie podpisal z nim kontraktu, kto uwaza z was ze nie nadaje on sie do gry ??? wpisujcie sie, prezes nie chce kolejnego elblążanina, woli płacic dwa razy wiecej przyjezdnym !!!. kto jest za samborem ??? uwazacie ze jest potrzebny druzynie?????, wpisujcie sie!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JAJA(2007-08-27)
Reklama