Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Błękitni powiększają przewagę (piłka nożna)

Błękitni Orneta po zwycięstwie 5:1 nad Warmiakiem Łukta znów mają pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Barkasem Tolkmicko. Stało się tak, gdyż tolkmiczanie niespodziewanie ulegli 2:4 w Miłakowie walczącemu o utrzymanie GLKS.

Lider nie dał szans outsiderowi
     Sześć goli, z czego pięć dla gospodarzy, bezapelacyjne zwycięstwo ekipy Janusza Buczkowskiego w starciu lidera z ostatnim zespołem tabeli. Tak w największym skrócie można podsumować mecz 17. kolejki ligi okręgowej gr. II warmińsko-mazurskiej, w którym Błękitni Orneta podejmowali Warmiaka Łukta. Od samego początku meczu gospodarze, którzy po raz pierwszy w tym roku wystąpili przed własną publicznością, narzucili rywalom swój styl gry. Taki rozwój wydarzeń na boisku sprawił, że już w 18. minucie było 1:0 dla Błękitnych, a swojego pierwszego gola w nowych barwach zdobył wypożyczony z Olimpii Elbląg Kamil Kuczkowski. Po zdobytej bramce miejscowi nadal atakowali, ale ani Tomasz Lasocki, ani Rafał Mianowski nie potrafili pokonać bramkarza z Łukty. Więcej szczęścia i precyzji miał Paweł Zajączkowski, który po podaniu Pawła Dublanki podwyższył wynik na 2:0. Po kolejnych trzech minutach było już 3:0 dla Błękitnych a na listę strzelców wpisał się Wojciech Czerniewicz, który bezlitośnie wykorzystał błąd defensywy gości. W 39. minucie jedna z nielicznych akcji gości zakończyła się zdobyciem przez nich gola z rzutu karnego. Wynik 3:1 dla gospodarzy utrzymał się do przerwy.
     Po zmianie stron gospodarze nadal kontrolowali grę i zdobyli dwa gole, choć początek tej odsłony to dość chaotyczna gra z ich strony. Z czasem Błękitni uporządkowali szyki i w 68. minucie wspomniany Kuczkowski zdobył swoją drugą bramkę w meczu i podwyższył na 4:1. W 74. minucie po składnej akcji Zajączkowskiego i Michała Nędziego ten ostatni trafił piłką w słupek, a dobijający Wojciech Sylweter uderzył obok bramki. To, co nie udało się młodszym zawodnikom Błękitnych, powiodło się doświadczonemu Wacławowi Szczęchowi, który w dwie minuty po pojawieniu się na boisku udanie sfinalizował akcję Krzysztofa Stankiewicza i ustalił końcowy wynik meczu na 5:1.
     
     Błękitni Orneta - Warmiak Łukta 5:1 (3:1)
     1:0 - Kuczkowski (18.), 2:0 - Zajączkowski (30.), 3:0 - Czerniewicz (33.), 3:1 - ? (39.), 4:1 - Kuczkowski (68.), 5:1 - Szczęch (78.)
     Błękitni: Szełemej - Gromek, Zajączkowski, Kowalski, Stankiewicz, Dublanka (70. Nędzi), Kuczkowski, Mianowski, Kobierski (60. Kogut), Lasocki (62. Sylwester), Czerniewicz (76. Szczęch).
     
     Słaby występ Barkasu
     Bardzo słabo spisał się w Miłakowie wicelider ligi okręgowej Barkas Tolkmicko, który uległ walczącemu o utrzymanie w okręgówce miejscowemu GLKS 2:4. Faworyt zawiódł i to bardzo, przegrywając w słabym stylu z przedostatnim w tabeli GLKS. Na przeszkodzie w osiągnięciu lepszego wyniku zespołowi trenera Pawła Karpowicza stanęła słabiutka skuteczność i chyba jednak pewna nonszalancja w poczynaniach poszczególnych graczy. Mimo tych wszystkich przeciwności, to Barkas do 40. minuty dyktował warunki, ale bardzo dobrze pomiędzy słupkami spisywał się bramkarz gospodarzy. Pierwszy z serii błędów przytrafił się Jackowi Pszczołowskiemu, który w prostej sytuacji stracił piłkę, ta została celnie zacentrowana w pole karne i najwyższy w szeregach gospodarzy Andrzej Zmitrowicz nie miał problemów z pokonaniem Dawida Humli. Do wyrównania goście z Tolkmicka potrzebowali zaledwie trzech minut, a trójkową akcję Osiak - Rutkowski - Niesiobędzki celnym strzałem zakończył ten ostatni. Remis 1:1 utrzymał się do przerwy.
     W drugiej części wydawało się, że goście wreszcie zaczną grać swoją piłkę, co przyniesie im kolejne gole, ale stało się coś odwrotnego. Znów indywidualny błąd, tym razem Kacpra Mostowca, miał wpływ na zdobycie gola przez miejscowych. Pomocnik Barkasu zbyt pochopnie w prostej sytuacji ekspediował piłkę za linię końcową boiska, a podyktowany za to zagranie rzut rożny zakończył się drugim golem dla GLKS zdobytym przez Jankiewicza. To, co najgorsze dla Barkasu wydarzyło się jednak w 57. minucie, kiedy to padła najbardziej kuriozalna bramka meczu. Do daleko wybitej przez miejscowych piłki dopadł Maciej Grabowski, który jednak zamiast przejąć kontrolę nad futbolówką, puścił ją w kozioł, a następnie zderzył się z własnym bramkarzem, który niepotrzebnie zdecydował się interweniować z dala od linii bramkowej. Tym samym pozbawiony możliwości skutecznej interwencji Humla przepuścił piłkę, która spokojnie wpadła do bramki. Gol na 1:3 puszczony sobotniego popołudnia przez Artura Boruca w meczu Reprezentacji Polski z Irlandią Północną, to był mały „pikuś”, w porównaniu z trzecią bramką dla Miłakowa. Dopiero w momencie straty trzeciego gola goście z Tolkmicka z większą determinacją zaatakowali, czego efektem był rzut karny podyktowany przez sędziego za faul na Rafale Pichli. Niestety, również tak dogodna sytuacja nie została wykorzystana, bo bramkarz GLKS obronił strzał Pawła Jernata z jedenastu metrów. Kontaktowego gola udało się tolkmiczanom zdobyć w 80. minucie, kiedy dośrodkowaną przez Brzezińskiego piłkę do siatki głową skierował Przemysław Gruszka. I kiedy wydawało się, że goście są w stanie wywalczyć chociaż punkt, znów nie popisała się defensywa Barkasu, która w trójkę nie potrafiła poradzić sobie z osamotnionym Szostakiem, a ten strzałem z 18. metra w sam środek bramki zdobył czwartego gola, ustalając tym samym końcowy wynik.
     
     Trener o meczu
     Paweł Karpowicz (trener Barkasu Tolkmicko): - Nic nie zapowiadało przed meczem naszej porażki, jechaliśmy do Miłakowa w roli faworyta, po trzy punkty. Jak to jednak w piłce bywa, wróciliśmy do domu bez punktów, a powodem tego są fatalne błędy zawodników, które były bezpośrednią przyczyną porażki. Biorę ją na swoje barki, bo mogłem szybciej reagować i dokonywać zmian. Trudno, musimy przełknąć tę gorzką pigułkę, jak najszybciej zapomnieć i nie rozpamiętywać tego meczu. Gospodarze zagrali bardzo ambitnie, popisali się stuprocentową skutecznością, zdobyli cztery gole po naszych katastrofalnych błędach i w efekcie mogą się cieszyć z kompletu punktów. Życzę im utrzymania w lidze. Zawiedliśmy najbardziej siebie samych oraz naszych kibiców, których wypada mi jedynie w imieniu swoim i zawodników przeprosić.
     
     GLKS Miłakowo - Barkas Tolkmicko 4:2 (1:1)
     1:0 - Zmitrowicz (40.), 1:1 - Niesiobędzki (43.), 2:1 - Jankiewicz (55.), 3:1 - Gotówko (57.), 3:2 - Gruszka (80.), 4:2 - Szostak (83.)
     Barkas: Humla - Bieliński, Osiak, M. Grabowski, Jakimczuk (72. Gruszka), Pszczołowski (56. Pichla), Jernat, Brzeziński, Mostowiec, Niesiobędzki, Rutkowski (75. Kolibowski)
     Czerwona kartka: Kozyra (GLKS Miłakowo).
     
     Wyniki 17. kolejki ligi okręgowej gr. II warmińsko-mazurskiej: Błękitni Orneta - Warmiak Łukta 5:1, GLKS Miłakowo - Barkas Tolkmicko 4:2, Ewingi Zalewo - Grunwald Gierzwałd 3:1, Unia Susz - Olimpia Olsztynek (przełożony), Wel Lidzbark Welski - Osa Ząbrowo (przełożony), Orzeł Janowiec Kościelny - Ossa Biskupiec Pomorski (przełożony), GKS Stawiguda - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (przełożony), Iskra Narzym - GLKS Jonkowo -:-.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Bezpłatne badanie wzroku
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku