Poniedziałek 25-06-2018, imieniny Wilhelma, Doroty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Błękitni z kompletem punktów (piłka nożna)

W 10. kolejce ligi okręgowej spośród drużyn z naszego regionu zwycięstwo odnieśli tylko piłkarze Błękitnych Orneta. Swój mecz wysoko przegrała ZKS Olimpia, która do Wikielca pojechała w okrojonym składzie. Remis w starciu z Tęczą Miłomłyn wywalczył MGKS Tolkmicko.

4:0 Błękitnych z Osą
     Do przerwy goście z Ornety prowadzili 1:0, a strzelcem bramki w 15. minucie był Paweł Dublanka. Dwójkową akcję przeprowadzili Paweł Zajączkowski i Wacław Szczęch, który dokładnym podaniem obsłużył Dublankę. Pomocnik Błękitnych wbiegł w pole karne i płaskim strzałem w długi róg pokonał Lascha. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
     W drugiej połowie gospodarze ruszyli do śmielszych ataków, chcąc wyrównać stan meczu. Wówczas na ich drodze stanął dobrze dysponowany bramkarz ornecian Łukasz Sidorowicz, który w kilku sytuacjach uchronił swój zespół od straty gola. Drugi gol padł w 52. minucie, gdy po stałym fragmencie gry piłka spadła pod nogi Zajączkowskiego, a ten silnym uderzeniem podwyższył na 2:0. W końcówce taktyka gości polegająca na wyprowadzaniu szybkich kontr okazała się zabójcza dla gospodarzy, bo przyjezdni zdobyli dwie kolejne bramki. Na 3:0 w trafił Mariusz Szydłowski, który wykorzystał podanie Wojciecha Czerniewicza i z najbliższej odległości po raz trzeci zmusił do kapitulacji bramkarza Osy. Strzelanie gości zakończył w 87. minucie Piotr Werhun, który skutecznie dobił uderzenie Tomasza Lasockiego. Błękitni wygrali w pełni zasłużenie, choć gospodarzom nie można odmówić determinacji i ambicji.
     Osa Ząbrowo - Błękitni Orneta 0:4 (0:1)
     0:1 - Dublanka (15.), 0:2 - Zajączkowski (52.), 0:3 - Szydłowski (75.), 0:4 - Werhun (87.)
     Osa: W. Lasch - D. Ruczyński, Solecki, Wodzicki, Rodak, M. Ruczyński, (60. Gabiuch), M. Harmaciński, Śliżewski, Konopka, Borkowy (55. A. Harmaciński), Nakonieczny (42. Piotrowicz, 75. Ł. Lasch)
     Błękitni: Sidorowicz - Kowalski, Zajączkowski, Basałygo, Werhun, Kogut, Szczęch, Ciosek, Dublanka (64. Szydłowski), Czerniewicz Mianowski (80. Lasocki)
     
     Pogrom ZKS-u w Wikielcu
     Pierwsza, przegrana w stosunku 0:1 połowa, nie zapowiadała końcowej katastrofy ekipy z Elbląga. Zespół Dariusza Kaczmarczyka pojechał do Wikielca osłabiony brakiem Bartłomieja Osiaka, Pawła Jernata i Jakuba Dudka, ale przez pierwszą część meczu był równorzędnym rywalem dla GKS-u. Po zmienia stron coś jednak pękło w elbląskiej ekipie i gospodarze bez trudu zaaplikowali żółto-biało-niebieskim kolejne trzy gole. Dwie ostatnie bramki padły w ostatnich sześciu minutach gry i całkowicie pogrążyły olimpijczyków, którzy w przekroju całego meczu nie zasłużyli na tak dotkliwą porażkę. Miejscowi od początku sezonu nie znaleźli pogromcy. Są jedną z dwóch drużyn obok Startu Nidzica, która w tych rozgrywkach nie zaznała jeszcze goryczy porażki. Wysokim zwycięstwem nad ZKS-em potwierdzili swoje aspiracje do czwartoligowego awansu.
     GKS Wikielec - ZKS Olimpia Elbląg 4:0 (1:0)
     1:0, 2:0 - Karczewski (35., 55.), 3:0 - Jarząb (84.), 4:0 - Jankowski (89.)
     GKS: Gierko - Goryński, Boguszewski, Czajkowki (80. Jankowski), Janiszewski, Jarząb, Korpalski (65. Gergola), Szpadkiewicz, Kapuściński (60. Nowakowski), Maśka, Karczewski (85. Ruszczyk)
     ZKS Olimpia: Różański - Kaczmarczyk (60. Ratajczyk), M. Miller, Zieliński (80. Hryckiewicz), Fijałkowski, Chwoszcz (65. D. Tyburski), G. Miller, P. Tyburski, Piotrowski, Sierechan, Wojtas
     Czerwona kartka: Grzegorz Miller (ZKS Olimpia)
     
     Jeden punkt MGKS Tolkmicko
     Od 10 minuty meczu gospodarze zmuszeni byli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla bramkarza Roberta Grabowskiego, którego w bramce zastąpił zawodnik z pola Zdzisław Włodarczyk. To zmusiło graczy Janusza Buczkowskiego do zmiany taktyki i gry z kontry. Przyniosło to efekt jeszcze w pierwszej połowie, gdy po faulu na Szewczuku w polu karnym jedenastkę na bramkę zamienił Ireneusz Jaromiński. W drugiej części piłkarze znad Zalewu Wiślanego nastawili się na obronę korzystnego wyniku, ale goście w 77. minucie zdołali doprowadzić do remisu. Takie rozwiązanie nie krzywdzi żadnej ze stron.
     MGKS Tolkmicko - Tęcza Miłomłyn 1:1 (1:0)
     1:0 - Jaromiński (32. k.), 1:1 - Makarczuk (77.)
     MGKS: R. Grabowski - Tomiałojć, M. Grabowski, Bieliński, Z. Włodarczyk, Rutkowski (80. Mostowiec), Piotrowski, M. Włodarczyk, Jaromiński, A. Włodarczyk, Szewczuk (55. Licau)
     Tęcza: M. Klonowski - Bartoszczuk, Ark. Klonowski, Gębicki, Szabelski, Kasprowicz, Ryszkowski (70. Rukat), Burakowski (75. Karbowski), And. Klonowski, Makarczuk, Gajdziel
     
     Wyniki 10. kolejki ligi okręgowej gr. II warmińsko-mazurskiej w sezonie 2007/08: Osa Ząbrowo - Błękitni Orneta 0:4, GKS Wikielec - ZKS Olimpia Elbląg 4:0, MGKS Tolkmicko - Tęcza Miłomłyn 1:1, Huragan II Morąg - Ossa Biskupiec Pomorski 4:1, Ewingi Zalewo - GKS Stawiguda 2:0, GLKS Jonkowo - Iskra Narzym 3:1, Warmiak Łukta - Orzeł Janowiec Kościelny 5:1, Start Nidzica - Olimpia Olsztynek 1:1.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Nie krzywdzi ale sedziowie krzywdzą a zwłaszcza w ostatnią sobote kiedy liniowy nie zdązył za napastnikiem Teczy a ten z koleji był na 2 metrowym spalonym i od tej akcji zaczeły sie kłopoty bo trafiony w reke bramkarz MGKS musiał opuscic boisko i to ma byc sprawiedliwosc przydzielaja Wypierdków do sedziowania i sa szcesliwi co za zwariowana polska piłka przez tych wyjadaczy sedziów. A czemu nie gwizdnął reki w polu karnym dla MGKS nie widział tego głowny albo boczny niech związek zacznie przydzielac sedziów sprawiedliwych!!!! BRAWO CHŁOPCY BYLISCIE ZNACZNIE LEPSI OD TECZY GRAJĄC NAWET W 10 TO CO BY BYŁO JAK BYSCIE ZOSTALI W 11 POGROM NAD TECZA BY BYŁ SZACUNECZEK DLA WAS!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
POLO z HAFTEM
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki