Sobota 26-05-2018, imieniny Filipa, Pauliny. Dzień Matki
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ból mięśni, odciski na rękach, ale jest rekord!

 
Elbląg, Ból mięśni, odciski na rękach, ale jest rekord! Sławomir Ciężkowski przepłynął trasę z Elbląga do Ostródy w rekordowym czasie (fot. WS)
Rek

Udało się! Sławek Ciężkowski, zmęczony, ale szczęśliwy dopłynął do Ostródy w czasie 9 godzin 25 minut i 15 sekund. Ustanowił tym samym kajakowy rekord trasy na Kanale Elbląskim. - W przyszłym roku będę chciał go pobić, a może i inni chętni się znajdą - zastanawia się młody kajakarz.

24-letni zawodnik PKS Korona wyruszył dziś (9 czerwca) rano z Elbląga, by samotnie pokonać kajakiem wyczynowym trasę do Ostródy. Zakładał, że dokona tego w 10 godzin i ustanowi rekord. Popłynął szybciej.
     - Udało się - mówił nam przed chwilą zmęczony Sławek Ciężkowski. - Mój czas to 9 godzin 25 minut i 15 sekund. To szybciej niż przewidywaliśmy. Trasa była wyczerpująca, jestem zmęczony, ale prawdziwy ból przyjedzie jutro, pojutrze - przyznał mimo wszystko ze śmiechem.- Najgorzej bolą mięśnie głębokie brzucha, mięśnie lędźwiowe, pośladki. Mam też odciski na rękach.
     Młody kajakarz przyznał, że podczas samotnej podróży miał kryzysy.
     - Najgorsze było pierwsze 40 kilometrów, pochylnie, glony oblepiały dziób kajaka, co mnie spowalniało - relacjonował na gorąco. - Po jeziorach płynęło się już szybciej.
     Sławek jest zadowolony ze swojego wyczynu i już zapowiada, że będzie próbował swój rekord pobić w przyszłym roku: - Może znajdą się też inni chętni - zastanawia się. - Cieszy mnie też to, że statek pokonuje trasę z Elbląga do Ostródy w 12 godzin. Ja byłem szybszy - dodał z uśmiechem.
     Teraz zmęczony kajakarz wraca do Elbląga. Będzie odpoczywał po morderczym wysiłku. A już w przyszłym tygodniu (jeśli się zregeneruje) popłynie w mistrzostwach Polski.
     - Popłynę, ale spokojnie, nie będę walczył o miejsce w czołówce - zapowiadał dziś rano.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Soczewki kontaktowe ALCON Air Optix Aqua
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary przeciwsłoneczne GENNY