Czwartek 20-09-2018, imieniny Eustachego, Euzebii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Plaga mistrzów Plaga mistrzów

Bracia na medal

 
Elbląg, Bracia na medal Tomasz Maksymowicz otrzymał powołanie do triathlonowej kadry juniorów młodszych (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

W historii światowego triathlonu zasłynęło wielu braci m.in. Brytyjczycy Brownlee czy dobrze znani elblążanom Robert i Sebastian Karaś. Do świata profesjonalnego triathlonu wchodzą kolejni bracia rodem z Elbląga. Tomasz i Krzysztof Maksymowicze, mimo bardzo młodego wieku, mają na swoim koncie pierwsze sukcesy na arenie ogólnopolskiej. O sezonie i planach na przyszłość rozmawialiśmy ze starszym z braci, Tomkiem

Michał Skorupa: - Masz dopiero 18 lat, a już stajesz w szranki z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami od siebie. Ile lat trzeba trenować, żeby osiągnąć taki poziom.
     Tomasz Maksymowicz: - Triathlonem zajmuję się od 4 lat ale sportem zajmuję się dużo dłużej. Od 12 lat trenuję pływanie, które bardzo przydaje się w triathlonie.
     
     - Czyli jest to twoja najmocniejsza konkurencja?
     - Nie do końca. Najmocniej czuję się na rowerze. Tempem jazdy dorównuję czołówce seniorskiej w Polsce. Według opinii mojego trenera moja budowa ciała jest charakterystyczna właśnie dla kolarzy, stąd właśnie prawdopodobnie bierze się moja przewaga w tej dyscyplinie. Pamiętam, że jeszcze jako małe dzieci potrafiliśmy z bratem wraz z rodzicami na rowerach przejechać 80 km nad morze. Chciałbym kiedyś spróbować swoich sił tylko w kolarstwie, jednak na razie pozostanę przy tym, co przynosi mi sukcesy.
     
     - Twój brat jest młodszy od Ciebie. Czy mimo to zdarzają się wam wspólne treningi?

     - Tak, czasami zdarzają nam się wspólne treningi. Mój brat ma dopiero 15 lat, ale jestem w szoku jakie postępy poczynił. Szczególnie w bieganiu możemy ze sobą konkurować niemal na równi. Cieszę się, że Krzysiek poszedł również w triathlon, ponieważ możemy się wzajemnie wspierać, a wspólne treningi dają dużo więcej.
     
     - Twój brat mimo młodego wieku może się już pochwalić znacznymi osiągnięciami.
     - W tym sezonie Krzysiek został wicemistrzem Polski w aquathlonie oraz triathlonie. Otrzymał powołanie do kadry narodowej oraz zakwalifikował się do Turnieju Nadziei Olimpijskich, w którym do podium zabrakło mu tylko 5 sekund. Mogę śmiało powiedzieć, że zapowiada się niezłym zawodnikiem.
     
     - Ten sezon również u Ciebie obfitował w liczne starty. Opowiedz, proszę, w jakich zawodach miałeś okazje mierzyć się w tym roku?

     - Poza zawodami amatorskimi miałem kilka startów, do których szczególnie się przygotowywałem.
     Były to Mistrzostwa Polski Juniorów, w których przez problemy zdrowotne zająłem 6 miejsce. Postanowiłem również spróbować swoich sił na Mistrzostwach Polski Seniorów w Suszu w sprincie, w których zająłem dobre 10. miejsce. Jako sztafeta na tej samej imprezie wraz z moimi klubowymi kolegami zajęliśmy trzecie miejsce, mimo że wszyscy jesteśmy jeszcze juniorami. Ogromną presję czułem również przed zawodami w Elblągu. Mimo, że był to start amatorski, chciałem jak najlepiej pokazać się w moim mieście. Stanąłem na drugim stopniu podium w klasyfikacji open 1/8 IM, z czego byłem bardzo zadowolony. Powody do radości miał również mój trener, ponieważ pierwsze trzy miejsca tych zawodów zajęli zawodnicy z mojego klubu UKS G-8 Bielany.
     
     - Jak zachęciłbyś młode osoby do uprawiania właśnie tego sportu?

     - Według mnie najlepszą zachętą jest wybranie się na takie zawody jako kibic. Atmosfera jaka tam panuje jest niepowtarzalna i zaraża chęcią sprawdzenia się samemu w tych trzech dyscyplinach. Bardzo często młodzi zawodnicy zaczynają uprawiać triathlon, ponieważ ich rodzice zajmują się tym. Myślę, że to jest też ważny element, żeby rodzice zachęcali swoje pociechy do aktywnego trybu życia i sami świecili przykładem.
     
     - W momencie, gdy postanowimy spróbować swoich sił w triathlonie, od czego powinniśmy zacząć przygotowania?

     - Jeżeli ktoś jest mało aktywny fizycznie, na początek powinien się przede wszystkim zacząć ruszać. Podejmować każdą możliwą aktywność ruchową. W przypadku osób, które wcześniej zajmowały się innym sportem jest dużo łatwiej. Należy na początek wypracować pewną bazę, wydolność fizyczną. Jeden trening dziennie na początek w zupełności wystarczy. Następnie trzeba wypracowaną wytrzymałość należy uzupełnić o szybkość i trening techniczny każdej dyscypliny.
     
     - Panuje opinia, że triathlon nie jest tanią dyscypliną, a uprawiają go tylko bogaci ludzie, jak się do tego odniesiesz?

     - Patrząc na rowery niektórych startujących nie jest to tania dyscyplina. Jednak opinia, że nie każdy może wziąć udział jest błędna. Wystartować może każdy, wystarczy strój pływacki, zwykły rower oraz buty do biegania. Wiadomo, że sprzęt pomaga, ale nie jest najważniejszy. Wśród triathlonistów popularne jest żartobliwe stwierdzenie, że „czego nie dojeździsz, to dowyglądasz”.
     
     - Jako młody zawodnik masz na pewno swoich idoli, na których się wzorujesz.

     - Oczywiście, najbardziej inspirują mnie Brytyjczycy bracia Brownlee. Niewątpliwym wzorem dla mnie są również nasi rodowici bracia Karasie, w szczególności Robert, który ostatnio dokonał niesamowitej rzeczy, a mianowicie pobił rekord świata na dystansie potrójnego Ironmana. Moim i mojego brata celem stać się również taką ekipą. Marzeniem jest stanąć we dwóch na podium olimpijskim. Jak do tej pory żadnemu Polakowi się to jeszcze nie udało.

Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
OKOWOKO s.c.
Okulary korekcyjne I-D TOKYO
OKOWOKO s.c.