Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Brąz dla Adriana Durmy

Elbląg, Brąz dla Adriana Durmy fot. nadesłana

W dniach 17-24 listopada na Słowenii w Mariborze odbyły się Mistrzostwa Europy w kick boxingu. W turnieju startował zawodnik z Elbląga Adrian Durma, który w formule light contact do 74 kg zdobył brązowy medal.

W pierwszej walce Adrian zmierzył się z przeciwnikiem z Niemiec, z którym wygrał jednogłośnie na punkty. Kolejnym rywalem był utytułowany zawodnik z Rosji, po zaciętym pojedynku wygrał elblążanin zapewniając sobie medal. O wejście do finału Adrian spotkał się aktualnym mistrzem świata z Ukrainy. Walka była ciężka i wyrównana, z której zwycięsko wyszedł Ukrainiec. W opinii trenerów kadry narodowej jak i innych obserwatorów powinien wygrać Adrian.
     - Turniej uważam za udany. Każda walka zabrała mi dużo sił. Najbardziej cieszę się z wygranej z Rosjaninem. To bardzo dobry zawodnik. Rosja to także potęga, jeżeli chodzi o kick boxing. W walce o finał przegrałem z mistrzem świata, ale nie czuję się przegrany. W moim odczuciu i wielu osób to ja powinienem wygrać. Ukrainiec to dobry zawodnik ale dla mnie jest aktorem i symulantem. Niestety czasem i tak w sporcie bywa. Wynik w turnieju potwierdza, że jestem w światowej czołówce. Wszystko dzięki ciężkiej pracy, jaką wkładam w ten sport. Do mistrzostw trenowałem bardzo ciężko. Od sierpnia trenowałem dwa razy dziennie, sam układam treningi i sam trenuję, co cieszy mnie najbardziej, choć jest bardzo ciężko. Przede mną kolejny sezon, dużo wyzwań i kolejnych walk, chwila odpoczynku i znowu zaczynam trenować. W przyszłym roku są mistrzostwa świata, w których chcę wystartować. Po tym turnieju wiem, że nie brakuje mi nic do mistrza świata.
inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena funkcyjna .com.pl
Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Hosting WWW START