Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Aktywnie nad jeziorem Narie w Kretowinach. Aktywnie nad jeziorem Narie w Kretowinach.

Challenge Cup: Start zagra z Hiszpankami (piłka ręczna)

 
Elbląg, Challenge Cup: Start zagra z Hiszpankami (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Już jutro (2 kwietnia) elbląski Start zagra pierwszy półfinałowy mecz Challenge Cup z hiszpańskim Rocasa Gran Canaria ACE. Początek pojedynku o godz. 18. Rewanż odbędzie się 10 kwietnia.

Start to jedyna polska drużyna, która nadal walczy w europejskich pucharach. Dla naszej drużyny dojście do półfinału Challenge Cup jest ogromnym i zarazem historycznym sukcesem. EKS najpierw dwukrotnie pokonał słoweński ZRK Mlinotest Ajdovscina 28:22 i 26:22, a następnie okazał się lepszy w dwumeczu od tureckiego BSB SK Izmir (wygrana 29:25 i porażka 19:21). Zwycięstwa Rocasa Gran Canarii były zdecydowanie bardziej okazałe. Hiszpanki wyeliminowały kosowski KHF Shqipona wygrywając w dwumeczu różnicą aż czterdziestu bramek, by następnie pokonać serbski ZRK Izvor Bukovicka Banja (18 goli). Rocasa Gran Canaria to bardzo trudny rywal, który w swoim kraju wiedzie prym w ligowych rozgrywkach. Hiszpanki w dotychczas rozegranych dziewiętnastu kolejkach zeszły z boiska pokonane tylko raz. Największą gwiazdą drużyny jest rewelacyjna bramkarka Silvia Navarro - reprezentantka kraju, jednak nie tylko ona stanowi o sile swojej drużyny. - Hiszpanki są małe, szybkie, zwodne i bardzo dobre technicznie - powiedziała Ewa Andrzejewska. - Ogólnie jest to bardzo trudny rywal. Warunki fizyczne nie powinny tu odegrać pierwszorzędnej roli. Przykładem jest Navarro, która nie grzeszy wzrostem, a jest super bramkarką. Hiszpanki są bardzo dobre motoryczne, grają sporo zwodem, ale też oddają dużo rzutów naokoło ciała, np. z biodra. Każde nieuzasadnione nasze wyjście w obronie będzie karane pojedynkiem jeden na jeden, a to im bardzo dobrze wychodzi. Musimy zagrać drużynowo w obronie, a poza tym każda z nas na sto dwadzieścia procent swoich możliwości. Jutro wygra drużyna lepsza. My musimy znaleźć patent na nie. Nie znamy ich za dobrze, ale one również niewiele wiedzą o nas. Szanse oceniam 50 na 50 - podsumowała rozgrywająca EKS. - Zespół hiszpański nie jest nam dobrze znany - dodał Andrzej Niewrzawa. - Wiemy, że mają w swoim składzie fajną bramkarkę, bardzo dobre dwie rozgrywające, a także leworęczną kołową. Zespół nie jest wysoki, ale jest bardzo sprawny, silny w obronie i gra płaską obroną 6-0. Najsilniejszym punktem jest gra bramkarki. Prowadzą w lidze hiszpańskiej, a w środę zagrają o mistrzostwo z Bera Bera San Sebastian, więc podobnie jak my mają pracowity tydzień - dodał trener Startu.
     
     W protokole meczowym znajdą się nazwiska zawodniczek, które w poprzednich pojedynkach nie mogły pomóc naszej drużynie - W rozgrzewce przedmeczowej weźmie udział Aleksandra Kwiecińska, Patrycja Świerżewska, Magda Balsam. Wszystkie wpiszemy do protokołu. Chciałbym jednak, żeby ten mecz się tak ułożył, żebyśmy nie musieli korzystać z ich usług, bo wolelibyśmy jeszcze nie ryzykować. W kolejnym meczu zagramy już w optymalnym składzie - dodał Andrzej Niewrzawa.

  fot. Anna Dembińska fot. Anna Dembińska


     O finał Challenge Cup powalczy także turecki Kastamonu Genclik i ukraiński HC Karpaty (2 i 3 kwietnia).
     
     Początek jutrzejszego pojedynku o godz. 18. Bilety w cenie 20 zł do nabycia w kasie CSB godzinę przed rozpoczęciem meczu. Na jedną wejściówkę może wejść osoba dorosła z dziećmi w wieku szkolnym. – To jest historyczny mecz. Nasze zawodniczki nigdy wcześniej tak wysoko nie zaszły. Jesteśmy dumni, że dziewczyny ze Startu stały się sportową wizytówką Elbląga. Zapraszamy wszystkich kibiców, na pewno przyda się gorący doping  – mówi Łukasz Piśkiewicz, prezes Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, sponsora klubu.      


     
     
     Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama