Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 21-08-2017, imieniny Kazimiery, Joanny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Powalone lipy w Zajączkowie Powalone lipy w Zajączkowie

Chce być chirurgiem z czarnym pasem (Młodzi zdolni, odc. 37)

 
Elbląg, Chce być chirurgiem z czarnym pasem (Młodzi zdolni, odc. 37) Aleksandra Mazur chce być chirurgiem z czarnym pasem (fot. Anna Dembińska)
Rek

„Jak to wygląda żeby dziewczyna trenowała judo!” – słyszała od mamy, gdy miała 11 lat. Jednak nie zrezygnowała z tego sportu i od tego czasu wielokrotnie zajmowała miejsce na podium. Aleksandra Mazur chce być chirurgiem, z czarnym pasem.

Anna Kaniewska: - Kiedy zaczęłaś trenować judo?
     Aleksandra Mazur: - Zaczęłam trenować, gdy miałam 11 lat. Aktywność fizyczna zawsze była dla mnie ważna. Mój brat zainteresował mnie tym sportem. Najpierw przez rok trenowałam w Truso. Potem miałam kilka miesięcy przerwy i zaczęłam trenować w UKS Tomita. Gdy pierwszy raz podchodziłam do tego sportu, nie byłam nim tak zafascynowana. Dopiero za drugim podejściem pokochałam ten sport. Za co do tej pory ogromnie dziękuję panu Zbigniewowi Wołoszynowi, mojemu trenerowi. Tym bardziej, że na początku moja mama była przeciwna, nie chciała, abym trenowała sztuki walki. „Jak to wygląda żeby dziewczyna trenowała judo!” – mówiła.
     
     - Do tej pory tak uważa?

     - Nie, na szczęście z czasem jej podejście się zmieniło.
     
     - A co Ty o tym sądzisz?

     - Ja nie pochwalam takiego myślenia. Wiele moich koleżanek odnosi sukcesy na arenie międzynarodowej. Dlaczego miałyby z tego rezygnować? Nie widzę powodów, dla których kobiety nie powinny trenować sztuk walki. Judo ma same plusy! Bardzo łatwo można schudnąć i mieć świetną sylwetkę. Poza tym ten sport daje pewność siebie i częściowo pozbawia strachu. Dziś nie boję się chodzić wieczorami po mieście, bo wiem, że byłabym w stanie obezwładnić napastnika. Taka świadomość daje mi duży komfort psychiczny.
     
     - Jakie są Twoje osiągnięcia w judo?
     - Przede wszystkim I, II i III miejsce na Pucharze Polski Juniorów. Te wspomniane trzecie miejsce zdobyłam miesiąc temu. Jeśli chodzi o międzynarodowe nagrody, to dwukrotnie zajęłam również trzecie miejsce na Warsaw Judo Open. Oczywiście, zdobyłam jeszcze wiele nagród na zawodach wojewódzkich. Na razie mam brązowy pas, ale w czerwcu będę zdawać na czarny pas.
     
     - Czy czarny pas to jedyne plany na przyszłość?
     - Chciałabym jak najdłużej trenować judo, ponieważ odnajduję się w tym sporcie. Planuję znów wystartować w Pucharze Polski. Chętnie spróbowałabym również karate lub jujitsu. Po maturze chciałabym pójść na medycynę i być chirurgiem. Moi rodzice i dziadkowie są weterynarzami, więc kontakt z medycyną miałam od dziecka, m.in. obserwując operacje, które przeprowadzali. Jednak wolałabym zajmować się ludzkim ciałem, może przez judo jestem z nim oswojona. Natomiast zwierząt jest mi bardzo szkoda.
     
     - Koledzy ze szkoły czują respekt przed taką zawodniczką? (śmiech)

     - Tak, często sobie żartujemy, że jeśli ktoś ma jakiś problem i nie chce go rozwiązać za pomocą rozmowy, to musi się ze mną „rozmówić” (śmiech). Poza tym moi znajomi bardzo mnie wspierają i cieszą się nawet z najdrobniejszych sukcesów. Podobnie jest z nauczycielami, którzy pomagają mi, abym mogła uczęszczać regularnie na treningi, nie robiąc sobie jednocześnie zaległości w nauce.
     
     - Jak wyglądają Twoje treningi?

     - Wyglądają różnie. Czasem są to szybkościowe biegi, czasem mamy treningi wytrzymałościowe, siłowe. Jest ciekawie. Akurat nasz trener ma bujną wyobraźnię i nigdy nie wiemy, czego się spodziewać.

Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama