Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Piecze z dołu i z góry. Piecze z dołu i z góry.

Cieszą punkty, gorzej z grą (IV liga)

Po niedzielnym meczu z Ewingami Zalewo, jedną z najsłabszych jak do tej pory drużyn IV ligi, elbląskich sympatyków piłki nożnej mogą cieszyć jedynie zdobyte trzy punkty. PKS Olimpia wygrała 2:1, choć styl, w jakim tego dokonała, pozostawia wiele do życzenia.

O mały włos, a do niedzielnej konfrontacji wcale by nie doszło. Działacze Ewingów rozważali możliwość wycofania się z rozgrywek z powodów zarówno kadrowych, jak i finansowych. Ostatecznie jednak postanowiono, że zespół dokończy rozgrywki w IV lidze. Dlatego też wydawać się mogło, że dla aspirującej do awansu do III ligi jedenastki Olimpii mecz z zespołem z Zalewa będzie jedynie formalnością. Tuż przed pojedynkiem kibice na trybunach zastanawiali się jedynie ile bramek - pięć czy może sześć - gospodarze zaaplikują swoim rywalom. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła odmienna. Spisany na straty zespół Ewingów w pierwszej połowie skutecznie się bronił, by w drugiej walczyć jak równy z równym. Kto wie, jakim wynikiem zakończyłby się ten pojedynek, gdyby trwał np. o kilka minut dłużej.
     Wszystko rozpoczęło się jednak po myśli elblążan. W 3. minucie Paweł Wiśniewski dośrodkował z lewej strony boiska, bramkarz gości źle obliczył lot piłki, a ta najpierw uderzyła w słupek, za moment w plecy golkipera i wpadła do siatki. W kolejnych minutach wzrastała przewaga elblążan, którzy raz po raz gościli w polu karnym Ewingów. Wreszcie w 31 min. z rzutu rożnego dośrodkował Wiśniewski, w polu karnym do piłki najwyżej wyskoczył Artur Chrzonowski i strzałem głową zdobył bramkę dla gospodarzy. Po zdobyciu drugiej bramki wydawało się, że kolejne gole dla Olimpii to tylko kwestia czasu. Niestety mimo stwarzanych sytuacji wynik nie ulegał zmianie. Elbląscy zawodnicy pudłowali w dogodnych sytuacjach do czego zresztą przyzwyczaili już swoich kibiców.
     W drugiej połowie mecz nadal toczył się przy mocno świecącym słońcu i dość wysokiej temperaturze. Wydawało się, że goście nie zdołają wytrzymać kondycyjnie trudów tego pojedynku. Przypuszczenia te okazały się jednak mylne. Piłkarze Ewingów z minuty na minutę prezentowali się coraz lepiej, wcale nie przypominając tych samych zawodników, co w pierwszej połowie. Elblążanie w tej części meczu tylko dwukrotnie poważnie zagrozili bramce rywali. Najpierw w 57 min. po strzale zza pola karnego Bogusława Lizaka piłka przeszła tuż nad poprzeczką, a minutę później po rzucie wolnym Chrzonowskiego z około 25 metrów futbolówka przeszła kilka centymetrów obok prawego słupka. Na dziesięć minut przed końcem gospodarze popełnili błąd, który kosztował ich utratę bramki. Z rzutu wolnego tuż sprzed linii pola karnego strzelił Damian Błażewicz, a uczynił to na tyle dobrze, że piłka przeszła przez muru zawodników Olimpii i wpadła do siatki tuż obok interweniującego bramkarza gospodarzy. Od tego momentu podopieczni trenera Andrzeja Biangi bardziej skupiali się obronie trzech punktów aniżeli na podwyższeniu prowadzenia. Taka gra sprawiła, że przyjezdni przy większym szczęściu mogli doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gospodarzy 2:1, choć postawa naszych piłkarzy, zwłaszcza w drugiej połowie, pozostawia wiele do życzenia.
     
     PKS Olimpia Elbląg - Ewingi Zalewo 2:1 (2:0)
     1:0 - Wiśniewski (3.), 2:0 - Chrzonowski (31.), 2:1 - Błażewicz (80.)
     
     PKS Olimpia: Michałowski - Chrzonowski, Sambor (76. Gut), Jaromiński, Widzicki, Wiśniewski (46. Grygrowski), Łojek, Wiercioch (57. Bykowski), Ciesielski (70. Kozieł), Nadolny, Lizak.
     Ewingi: Wieliczko - Goryński, Bółkowski, W. Michlewicz, Zielenkiewicz, M. Olszewski, Błażewicz (85. Dziewulski), R. Michlewicz, E. Olszewski (30. Skirca), Skórka, Wernicki (80. Frygier).
     
     Komplet wyników 3. kolejki: Zamek Kurzętnik - MKS Korsze 4:1 (0:1), Warmiak Łukta - Victoria Bartoszyce 0:6 (0:4), Rominta Gołdap - Tęcza Biskupiec 1:1 (0:1), Olimpia Elbląg - Ewingi Zalewo 2:1 (2:0), Jeziorak Iława - Granica Kętrzyn 7:1 (4:0), Mazur Ełk - Motor Lubawa 2:0 (1:0), Sokół Ostróda - Orlęta Reszel 2:1 (1:1), Huragan Morąg - Polonia Pasłęk 5:2 (3:0), Mrągovia Mrągowo - Start Działdowo 1:0 (0:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Serwis i oryginalne części Audi
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!