Poniedziałek 20-08-2018, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim

Ciężki tydzień (piłka nożna)

W minionym tygodniu przygotowująca się do inauguracji rundy wiosennej IV ligi Olimpia Elbląg rozegrała dwa mecze sparingowe. Niestety, piłkarze z Agrikola w obu spotkaniach ponieśli wysokie porażki – 0:4 z Kaszubią Kościerzyna, liderem III ligi i 1:5 z TKP Toruń, wiceliderem III ligi. Jedyną bramkę dla elblążan zdobył Marcin Sierechan.

0:4 z Kaszubią
     W pierwszym meczu z drużyną z Kościerzyny rozegranym w środę 22 marca na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Gdyni, już po 18 minutach piłkarze z Kaszub prowadzili 2:0. Pierwszy gol padł po indywidualnych błędach – stracie piłki w środku pola przez Rafała Lepkę i nie najlepszej interwencji bramkarza Krzysztofa Hyza. Gol na 2:0 w zasadzie nie powinien być uznany, gdyż piłkarz Kaszubii znajdował się na przynajmniej trzymetrowym spalonym. Sędzia puścił jednak grę, a bramkę zaliczył.
     Podrażnieni takim rozwojem wypadków piłkarze z Elbląga rzucili się do odrabiania strat. Bardzo bliski zdobycia bramek dwukrotnie był Rafał Anuszek, niestety w obu przypadkach zabrakło mu precyzji i zimnej krwi – raz fatalnie spudłował, za drugim bardzo dobrze zachował się bramkarz rywala.
     To, co nie udało się elblążanom w pierwszej części meczu, udało się Kaszubii w drugich 45 minutach. Piłkarze Olimpii cały czas dążyli do zdobycia choćby kontaktowej bramki i zostali dwukrotnie skarceni przez trzecioligowca. Krzysztof Wierzba nie potrafił w tej części meczu wykorzystać kolejnej sytuacji sam na sam z bramkarzem, nie dziwi więc, że w Gdyni elblążanie nie zdołali zdobyć choćby honorowej bramki.
     W przekroju całego spotkania zwycięstwo Kaszubii jest jak najbardziej zasłużone, choć zbyt wysokie.
     
     1:5 z TKP
     Na mecz z aspirującym do II ligi Toruńskim Klubem Piłkarskim Olimpia udała się w piątek 24 marca aż do odległego Włocławka. Niestety i ta eskapada zakończyła się niepomyślnie, a piłkarze wrócili do domu z bagażem pięciu goli. Honorowe trafienie było dziełem Marcina Sierechana.
     W tym meczu trener olimpijczyków Andrzej Bianga nie mógł skorzystać z obrońców Adama Cicherskiego i Wojciecha Kitowskiego a także z pomocnika Rafała Anuszka. Dlatego też w obronie z konieczności zagrali piłkarze przednich formacji – napastnik Wiesław Korzeb i pomocnik Daniel Czuk. Co gorsza, w 42 minucie meczu kontuzji nabawił się kolejny defensor Grzegorz Miller i ekipa z Elbląga kontynuowała mecz z jednym tylko nominalnym obrońcą Arturem Chrzonowskim.
     Mimo tych braków kadrowych pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem torunian 2-1. Znów jedna z bramek dla rywala padła ze spalonego, druga zaś była efektem błędu obrony i bramkarza. Wszystko, co złe dla Olimpii w tym spotkaniu, miało miejsce w drugiej jego części. Tuż po przerwie TKP zdobył trzecią bramkę, czym zupełnie pomieszał szyki elbląskiej drużynie. Piłkarze z Elbląga nie potrafili sforsować mądrze grającej defensywy przeciwnika, a jeśli nawet im się to udawało, tak jak w 85 minucie Łukaszowi Nadolnemu, to sędzia nie uznał bramki dopatrując się pozycji spalonej. Wynik meczu z TKP mógłby być nieco lepszy, gdyby piłkarze z pola mieli wsparcie swoich kolegów stojących pomiędzy słupkami bramki. Niestety, zarówno Krzysztof Hyz jak i Tomasz Kowalski, nie mieli w piątek najlepszego dnia.
     W spotkaniu z TKP kilkanaście minut zagrał testowany przy Agrikola pomocnik Roman Przekaza. Grał jednak zbyt krótko, by można cokolwiek powiedzieć o jego przydatności do zespołu.
     
     Przegrane dwa mecze kontrolne z drużynami pretendującymi do II ligi nie są specjalnym zaskoczeniem, zastanawiają jednak rozmiary obu porażek, a w szczególności okoliczności, w jakich Olimpia traciła bramki.
     Podopiecznym Andrzeja Biangi do rozegrania pozostały jeszcze cztery sparingi: 4 marca z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie (II liga), 08 marca z Błękitnymi Orneta (V liga), 11 marca z Powiślem Dzierzgoń (IV liga) i 18 marca z MGKS Tolkmicko (V liga).
     Inaugurację ligi, jeśli na przeszkodzie nie stanie pogoda, zaplanowano na ostatni weekend marca.
     
     Kaszubia Kościerzyna – Olimpia Elbląg 4:0 (2:0)
     Olimpia: Hyz (Kowalski 60.) - Kitowski, Cicherski, Chrzonowski, Miller (Dudek 60.), Anuszek (Czuk 46.), Lepka (Ciesielski 46.), Widzicki (Korzeb 65.), Sambor (Gorgol 60.), Lizak (Wierzba 46.), Sierechan (Nadolny 46.)
     
     TKP Toruń – Olimpia Elbląg 5:1 (2:1)
     Gol dla Olimpii: Sierechan (38.)
     Olimpia: Hyz (Kowalski 65.) – Korzeb (Dudek 55., Przekaza 75.), Chrzonowski, Miller (Lepka 42.), Czuk, Sambor, Widzicki, Ciesielski (Gorgol 70.), Lizak (Kozieł 46.), Wierzba (Lizak 70.), Sierechan (Nadolny 46.)
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna II