Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

CLJ: Sromotna przegrana Olimpii

 
Elbląg, CLJ: Sromotna przegrana Olimpii fot. Anna Dembińska, arch. portel
Rek

Legia Warszawa potwierdziła w Elblągu formę nie dając najmniejszych szans Olimpii. Żółto-biało-niebiescy muszą się jednak szybko pozbierać, bo utrzymanie w lidze wciąż jest w zasięgu.

Mecz zapowiadany był jako spotkanie przyjaciół, ale wszystkie miłe gesty i zachowania skończyły się wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Nie mogło być inaczej, obie drużyny miały swoje cele. Remis nikogo nie zadowalał, dlatego nie było miejsca na kalkulacje.
     Już w pierwszej minucie spotkania Ariel Mosór musiał faulować zawodnika Olimpii pędzącego lewą stroną boiska, za co ujrzał żółtą kartkę. W trzeciej minucie, kolejny faul i kartka, ale tym razem dla Franciszka Denisewicza z Olimpii i od razu koloru czerwonego. Pytaniem pozostaje słuszność tak surowej oceny przez sędziego głównego. Niewątpliwe faul był, ale biorąc pod uwagę zaciętość boiskową oraz fakt z ostrej gry z obu stron, czy arbiter nie powinien napomnieć Denisewicza żółtą kartką ostrzegając przy okazji oba zespoły, że każda kolejna nadmierna agresywność będzie się kończyć czerwonym kartonikiem? Ciężko ocenić.
     Olimpię czekała gra w “dziesiątkę” przez kolejne 87 minut. Do przerwy Dawid Kapłon zachował czyste konto, ale po przerwie zaczął się festiwal strzelecki Legii Warszawa. W 43. minucie dośrodkowanie z prawej strony pewnym strzałem zakończył Szymon Włodarczyk. Na 2:0 podwyższył Jakub Kwiatkowski (54 minuta). Potem kolejne cztery gole Legii, kolejno: Kajetan Sparwasser, samobój, Gabor Grabowski i ponownie Szymon Włodarczyk, który pewnie wykorzystał rzut karny.
     Zwycięstwo stołecznych 6:0 oznacza, że zostali mistrzem ligi jesiennej CLJ U-17 gr. A (nagrodą za zwycięstwo jesienią jest gratyfikacja finansowa PZPN w wysokości 25 tysięcy złotych). Dla Olimpii liga wciąż trwa. Przed podopiecznymi trenera Karola Przybyły ostatni mecz w sezonie, zaległy z Escolą Warszawa, która w pierwotnym terminie nie dojechała do Elbląga ze względu na awarię autobusu. Wciąż czekamy na podanie oficjalnego terminu meczu, ale nieoficjalnie mówi się o najbliższej niedzieli 25 listopada.
     Wygrana Jagielloni Białystok 2:0 z Polonią Warszawa w minionej kolejce oznacza, że chcą pozostać w centralnych rozgrywkach Olimpia z Escolą musi wygrać. Stołeczna drużyna bez względu na wynik, ligę jesienną zakończy na drugim miejscu.
     
     Olimpia - Legia Warszawa 0:6
     
Szymon Włodarczyk 43, 80, Jakub Kwiatkowski 54, Kajetan Staniszewski 70, Maksymilian Kukałowicz 74 (s), Gabor Grabowski 79
     Olimpia: Kapłon (65’ Prokop) - Pohlid (56’ Sowizdrzał), Gruz, Kazimierowski, Mączkowski (47’ Kottlenga), Rogowski (47’ Drewek), Mazurek, Sarnowski (62’ Grędzicki), Biel (60’ Kukałowicz), Jarguz (56’ Siwko), Denisewicz
     

     Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta fizelinowa, laminowana 148x260 cm - Wodosp
Fototapety z motoryzacją
Fototapety z dmuchawcami
Fototapety ze sportami