Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Co to był za mecz (piłka ręczna)

Elbląg, Co to był za mecz (piłka ręczna) Techtrans Darad pokonał Spartę Oborniki 34:26

Po bardzo zaciętym i emocjonującym meczu piłkarze ręczni Techtransu Daradu Elblag pokonali we własnej hali wicelidera tabeli Spartę Oborniki 34:26 (11:12). Po tym spotkaniu Techtrans ma już tylko jeden punkt straty do trzeciego miejsca.

Walczący o awans do ekstraklasy piłkarze Sparty Obroniki doznali drugiej porażki w rundzie rewanżowej. I po raz drugi dokonał tego zespół z województwa warmińsko-mazurskiego. Wcześniej lepsi okazali się piłkarze Travelandu Społem Olsztyn. Po 9 minutach przyjezdni prowadzili 4:0. Elblążanie w tym czasie mieli spore problemy ze sforsowaniem szczelnej obrony rywali, a kiedy im się to już udawało to na ich drodze stawała dobrze tego dnia dysponowany bramkarz Sparty. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył dopiero w 12 min. Robert Laskowski, który popisał się ładnym rzutem z koła. Odpowiedzi rywali była niemal natychmiastowa i po bramce z rzutu karnego Dawida Przysieka nadal utrzymywało się czterobramkowe prowadzenie gości. W 18 min. po kolejnych dwóch bezbłędnych rzutach karnych wykonanych przez Przysieka przewaga Sparty wzrosłą do pięciu oczek 8:3.
     Wydawało się, że gospodarze będą mieli spore problemy z nawiązaniem równorzędnej walki ze swoimi rywalami. Jednak w ostatnich dziesięciu minutach sytuacja zmieniła się diametralnie. Zmiany ustawienia wprowadzone przez elbląskiego trenera Ludwika Fonferka zaczęły przynosić pozytywne efekty. Coraz śmielej poczynał sobie Łukasz Marzec, który rzucał niemal z każdej pozycji. W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej odsłony rozpoczęło się mozolne odrabianie strat przez gospodarzy. W tym czasie nasi rywale tylko trzy razy zdołali pokonać elbląskiego bramkarza Marka Wróbla. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z drugiej strony boiska. Gospodarze raz po raz trafiali do bramki rywali, przez co na kilkanaście sekund przez końcem pierwszej odsłony po bramce Mariusza Babickiego przewaga Sparty stopniała do jednej bramki 11:12. W ostatniej akcji do bramki rywali trafił jeszcze Filip Korzeniowski, sędziowie najpierw zaliczyli te bramkę, ale po konsultacjach ze stolikiem sędziowskim uznali, że skrzydłowy Techtransu zdobył te bramkę już po końcowej syrenie i w związku z tym nie została ona zaliczona. Dobra gra w końcówce elblążan zapowiadała wspaniałe widowisko po przerwie.
     W drugiej połowie wprawdzie to goście pierwsi zdobyli bramkę, ale po dwóch szybkich kontratakach zakończonych bramkami Filipa Korzeniowskiego w 33 min. mieliśmy pierwszy remis w tym spotkaniu 13:13. Niestety moment nieuwagi i dwie minuty później Sparta znów prowadziła różnicą dwóch oczek 15:13. Tym razem w elbląskich szeregach do boju wkroczył Łukasz Marzec, który dwa razy z rzędu pokonał bramkarza gości doprowadzając w 37 min. do kolejnego remisu 15:15. Ostatni remis w meczu 16:16 notowaliśmy w 37 min. Chwilę później Łukasz Januszewski wyprowadził elbląski zespół na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu 17:16. Za moment bramkę dorzucił Maciej Borsukowicz i Techtrans prowadził 18:16. Radość elbląskiej publiczności nie trwałam jednak zbyt długo. W 40 min. przy stanie 18:16 karę dwóch minut otrzymał Marcin Stypułkowski. Zawodnik gospodarzy nie chciał pogodzić się z decyzją sędziów, w dość jednoznaczny sposób pokazał co myśli o ich pracy, przez co otrzymał kolejną karę, a że była to jego trzecia kara zobaczył czerwoną kartkę. Gospodarzom przez cztery minuty przyszło grać w osłabieniu i wydawało się, że przewaga, na którą tak ciężko pracowali, może szybko stopnieć. Podopieczni trenera Fonferka podczas tych czterech minut pokazali jednak wielką determinację i wolę walki.
     Grając w osłabieniu stracili zaledwie dwie bramki, a sami zdołali rzucić cztery i jak się później okazało - był to najważniejszy moment tego spotkania. W 44 min. przewaga Techtransu wzrosła do czterech oczek 22:18. Grający już w pełnym składzie elblążanie nie tylko zdołali utrzymać wypracowaną przewagę, ale z minuty na minutę powiększali ją. W 55 min. na tablicy widniał wynik 30:24 i stało się jasne, że tego meczu Techtrans przegrać już nie może. Wynik spotkania na 34:26 ustalił w ostatniej minucie Filip Korzeniowski, zdobywając dwie bramki z rzędu. Młody skrzydłowy Techtransu obok Łukasza Marca był wyróżniająca się postacią na parkiecie, choć trzeba przyznać, że cały zespół zasłużył na wielkie słowa uznania.
     
     Techtrans Darad Elbląg - Sparta Oborniki 34:26 (11:12)
     Techtrans: Z. Korzeniowski, Wróbel, Szczepanik - Marzec 13, Laskowski 3, Stypułkowski, Borsukowicz 4, Balawejder 1, F. Korzeniowski 5, Januszewski 1, Masiak 4, Babicki 3.
     Sparta: Tarko, Romatowski - Gołdyński 2, Kuczyński 4, Stefański 4, Witaszak 5, Przysiek 4, Tomaszewski, Mikołajczak 1, Piaścik, Cieśla 3, Smolarek 3, Konitz.
     
     Komplet wyników 17. kolejki: Gwardia Koszalin - Wolsztyniak Wolsztyn 21:36 (10:21), Traveland Społem Olsztyn - Tęcza Kościan 37:23 (19:10), Techtrans Darad Elbląg - Sparta Oborniki 34:26 (11:12), KKKF Żukowo - Gwardia Opole 27:37 (14:16), SMS Gdańsk - AZS UZ Stelmet Zielona Góra 28:30 (15:16), Sokół Kościerzyna - Grunwald Poznań 26:26 (13:11).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • czy to tak ciężko uzupełnić tabelę "droga redakcjo"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mir(2005-03-14)
  • czy to tak ciężko uzupełnić tabelę "droga redakcjo"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mir(2005-03-14)
  • www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl www.techtrans-darad.com.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    www.techtrans-darad.com.pl(2005-03-14)
  • takie mecze zdażają się rzadko, BRAWO!!! PIĘKNY MECZ!!!!, zawodnicy nie grali samolubnie i to wygrało, niektórzy nie potrafią zgodzić sięz sędziami, a to jest gra zespołowa... PIĘKNE EMOCJE, publiczność b.dobra....czekamy na Olsztyn...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic meskiej piłki ręcznej(2005-03-14)
  • Zajefajny meczy. Naprawde warto przechodzić na mecze techtransu. Tylko nie ma co przesadzać z tym dopingiem na meczu! Chyba że ktoś nazywa bicie braw dopingiem. Szkoda że to drużyna bez "nazwy" tak jak Olimpia czy Start napewno wtedy był by jakiś doping. Moim zdanie to Techtrans Darad powrotnie powinien nazywać się Olimpia. W tedy na pewno więcej ludzi przychodziło by na mecze i był by doping.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szaman(2005-03-14)
  • BRAWO FILIP, w końcu....godnie zajmij miejsce Marcina ,mniej dyskutyj wiecej rzucaj....BRAWO
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic meskiej piłki ręcznej(2005-03-14)
  • Szaman To był bardzo dobry doping zawodnicy są bardzo zadowoleni z postawy kibiców. Nazwa jest taka jaka jest możliwa w dniu dzisiejszym myślę ze Firmom TECHTRANS I DARAD należą się słowa podzięki że dzięki nim mozemy oglądać takie widowiska. Chło[paki z zespołu to doceniają i swoją grą dziękują sponsorom
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wtajemiczony(2005-03-14)
  • A co za roznica czy nazywaja sie Olimpia czy Elemelki:/ a moze Krwawe Pomidory:/, ja np. nie przychodze na mecze dla nazwy tylko dla druzyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic(2005-03-14)
  • Gratulacje za wspaniale widowisko. To drugi mecz u siebie(pierwszy z Sokolem), w którym Techtrans goni uciekajcego przeciwnika . Jak widac chlopcy nabieraja w tym wprawy. To wydaje mi sie najcenniesze osigniecie w psychice druzyny. Tak radza sobie klasowe druzyny.Mialbym tez jedna rade, aby sprobowc M. Roszkowskiego rowniez , jako kolowego. Gdyby tylko chcial , moglby chyba na tej pozycji sprobowac Gdyby to sie udalo to druzyna nie musialaby , tak jak w tym meczu w pierwszych 15 minutach odbijac sie od obrony ja od sciany nie do przebrniecia.jego warunki fizyczne moga sie przydac wlasnie na tej pozycji najbardziej. Musialby tylko troche potrnenowac specyficzne zachowanie na tej pozycji. Doceniam jego snajperskie umiejetnosci, ale wydaje mi sie przydatny do poprawy gry Techtransu drugi , tym razem wysoki kolowy. Mozna tego sprobowac jeszcze w tej rundzie. Powodzenia !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    optyminw(2005-03-14)
  • ...BRAWO...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-03-14)
  • Przepraszam ??? A gdzia podziewa się pan Roszkowski. Jeżeli ktoś wie to proszę o wyjasnienie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sojusznik(2005-03-14)
  • Pan Roszkowski jak widac nie cieszy sie zbyt duzym zaufaniem trenera,dlaczego nie wiem, moze malo trenuje, moze po prostu trener nie widzi go w sojej stragii :/ to juz chyba sprawa trenera, jestem pewny ze gdyby Roszkowski dawal z siebie siodme poty na treningach to by zostala dana mu szansa(watpie by tak bylo).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic(2005-03-14)
Reklama