Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Concordia wyjeżdża z Warszawy z trzema punktami (aktualizacja)

 
Elbląg, Concordia wyjeżdża z Warszawy z trzema punktami (aktualizacja) foto arch MS
Rek

Concordia Elbląg pokonała w Warszawie Ursus 2:0. Bramki dla elbląskiego zespołu strzelili Martin Strach i Mateusz Szmydt.

Po efektownym zwycięstwie nad Dębem Kadyny w Wojewódzkim Pucharze Polski (przypomnijmy: w środę pomarańczowo – czarni rozgromili Dąb 7:1) piłkarze Concordii pojechali na mecz do Warszawy. Ostatni mecz ligowy z ŁKS 1926 Łomża pozwalał mieć nadzieję na wywiezienie ze stolicy choćby remisu. Dla Concordii, która w tabeli była w strefie spadkowej, każdy punkt był niejako na wagę złota.
     Concordia nie była faworytem tego spotkania. Dość napisać, że w bieżącym sezonie pomarańczowo – czarni nie zdobyli na wyjeździe nawet punktu. W meczu z Ursusem do bramki Concordii wrócił Przemysław Matłoka.
     W pierwszej połowie bramki nie padły. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki. W zespole Ursusa zadebiutował, mający za sobą występy w ekstraklasie (i Olimpii Elbląg), Tomasz Chałas, ale jego gra nie pomogła gospodarzom pokonać Przemysława Matłoki. Najlepszą sytuację do zdobycia bramki Concordia miała w 44. min. Po strzale Michała Lewandowskiego piłka trafiła jednak w poprzeczkę.
     Bezbramkowy remis nie satysfakcjonował jednak ani gospodarzy ani gości. Concordia zwietrzyła możliwość wywiezienia korzystnego rezultatu. I w drugiej połowie gra nabrała tempa. W 52. minucie po rajdzie Mateusza Szmydta mogło być 1:0. Niestety, piłkarz Concordii trafił w słupek. 11 minut później Martin Strach pokonał „na raty” strzegącego bramki Ursusa Artura Halucha i było 1:0 dla gości. Gospodarze mogli wyrównać. Ale i Concordia próbowała powiększyć zdobycz bramkową. Starania pomarańczowo – czarnych odniosły skutek w 89. min. gry, kiedy po dośrodkowaniu Bernarda Powszuka piłkę w siatce warszawiaków umieścił Mateusz Szmydt.
     Wynik meczu można oceniać jako niespodziankę. To już drugi mecz ligowy z rzędu, kiedy Concordia zagrała na „zero z tyłu”. Za tydzień w Elblągu pomarańczowo – czarni podejmą Huragan Wołomin i będzie to kolejna szansa na zwiększenie liczby punktów w tabeli.
     
     Ursus Warszawa – Concordia Elbląg 0:2 (0:0) 0:1 Strach 63 min., 0:2 Szmydt 89 min.
     
     Concordia: Matłoka – Powszuk, Kamiński, Edil de Souza, Tomczuk, Szmydt, M.Pelc (79' Załucki), Lewandowski (85' Burzyński), Kiełtyka, Bujnowski (92' Pietrewicz), Strach (70' Otręba)
     
     Pozostałe wyniki 9. kolejki III ligi gr. 1.:
     
     Legia II Warszawa – Pelikan Łowicz 2:1
     Huragan Wołomin – Widzew Łódź 0:4
     Jagiellonia II Białystok – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:2
     Huragan Morąg – Sokół Ostróda 3:1
     MKS Ełk – Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie 1:1
     ŁKS Łódź – Sokół Aleksandrów Łódzki mecz w niedzielę
     Ruch Wysokie Mazowieckie – Motor Lubawa mecz w niedzielę
     ŁKS 1926 Łomża – Lechia Tomaszów Mazowiecki mecz w niedzielę

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama