Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Ćwiczenie woli (piłka nożna)

Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Zasady nie zmieniają się, niezależnie od tego, kto gra w piłkę nożną. Do Elbląga przyjechało ponad trzystu ministrantów i lektorów. Przez dwa dni będą walczyć o tytuł Mistrza Polski Służby Liturgicznej w Halowej Piłce Nożnej.

Na co dzień występują w jednej drużynie, Bożej drużynie. Nic więc dziwnego, że pierwsze Mistrzostwa Polski Służby Liturgicznej w Halowej Piłce Nożnej rozpoczęły się od mszy św.
     - Wszyscy dążą do tego, żeby młody człowiek otrzymał jak najlepsze wykształcenie, miał dużą wiedzę, a zapominamy o jego woli. Wola musi być ćwiczona, tak samo jak każda inna sfera duchowa - mówi Józef Wysocki, biskup pomocniczy diecezji elbląskiej. - Sport w tym zakresie pełni rolę wychowania, kształtuje charakter człowieka. Żeby człowiek, poznając dobro, miał siłę iść za tym dobrem i to dobro w życiu realizować.
     Na mistrzostwach stawiło się 12 drużyn ministrantów i 24 drużyny lektorów. Reprezentują diecezje z całej Polski.
     - Zawsze lubiłem sport, postanowiłem coś zrobić dla tych młodych ludzi, żeby się bawili, grali, zamiast stać pod blokiem i robić jakieś niewłaściwe, złe rzeczy - tłumaczy pomysłodawca mistrzostw ks. Paweł Guminiak, diecezjalny duszpasterz sportu.
     A na boisku, jak w życiu. Trzeba dbać przede wszystkim o to, żeby rywalizacja toczyła się fair play. Bo faul zamierzony też jest grzechem.
     - Chłopaki grają ostro, ale poprawnie. Starają się. Na razie wpadła jedna żółta kartka za drobne przewinienia - ocenia mecze sędzia główny Krzysztof Szymański
     - Trzeba zawsze się dobrze pomodlić przed grą, wtedy idzie dobrze - podaje swoją receptę na sukces Arkadiusz Haase, lektor z Gdyni.
     - Myślę, że na boisku wygrywa po prostu lepszy, a Pan Bóg jest po stronie obu drużyn - przekonuje ks. Jarosław Grudziąż z Pasłęka.
     O tym, kto zdobędzie puchar i tytuł Mistrza Polski Służby Liturgicznej w Piłce Halowej, zadecydują jutrzejsze mecze finałowe, które rozpoczną się o godz. 15 w hali MOS przy ul. Kościuszki.
     

JK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama