Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Cztery bramki Olimpii w Wejherowie

 
Elbląg, Cztery bramki Olimpii w Wejherowie foto MS (archiwum)
Rek

Miłą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Olimpii Elbląg. W Wejherowie olimpijczycy wysoko pokonali tamtejszy Gryf 4:1. Bramki dla żółto-biało-niebieskich strzelali Dawid Kubowicz, Jakub Bojas, Radosław Stępień i Łukasz Pietroń. Gospodarze w drugiej połowie nie wykorzystali rzutu karnego. To drugie z rzędu zwycięstwo Olimpii na wyjeździe. 

Po ostatnim meczu Olimpii z GKS – em Bełchatów (odbył się 1 kwietnia) można się było zastanawiać nad poziomem gry żółto-biało-niebieskich. Dziś (8 kwietnia) w Wejherowie Olimpia pokazała, że jest zespołem groźnym dla każdego. Drużyna Adama Borosa, która przez całą rundę jesienną nie potrafiła wygrać na wyjeździe, dzisiaj zanotowała drugie zwycięstwo na boisku rywala.
     W pierwszej połowie olimpijczycy znokautowali rywala. Zaczęło się od ataków Gryfa, ale olimpijczycy dość szybko opanowali sytuację i zaczęli stwarzać sobie sytuację do strzelenia bramki. Wynik w 17. minucie otworzył Dawid Kubowicz. Kapitan elbląskiej drużyny wykorzystał podanie Radosława Stępnia z rzutu wolnego i głową pokonał Dawida Lelenia strzegącego bramki gospodarzy. Gryfici jeszcze dobrze nie otrząsnęli się po stracie gola, a ich bramkarz ponownie musiał wyciągać piłkę z siatki. W 19. minucie doskonałe prostopadłe podanie otrzymał Jakub Bojas i strzałem z pola karnego umieścił piłkę w siatce gospodarzy. Dwubramkowe prowadzenie Olimpii nie oznaczało, że goście zaczęli bronić wyniku. Zwłaszcza, że Gryf był w szoku i nie przejawiał wielkiej ochoty do odrabiania strat. W 38. minucie gospodarzy dobił Radosław Stępień, który wykorzystał dośrodkowanie kolegi z drużyny i strzelił w długi róg. Dawid Leleń trzeci raz wyjmował z piłkę z siatki.
     Trzy bramki w pierwszej połowie sugerowały, że w Wejherowie odbędzie się egzekucja Gryfa. Gospodarze jednak po reprymendzie w szatni wzięli się do bardziej aktywnej gry. Jednak to Olimpia strzeliła kolejną bramkę w tym spotkaniu. W 54. minucie Łukasz Pietroń z Kamilem Wengerem rozmontowali obronę Gryfa. Skończyło się na tym, że obrońca Olimpii przelobował Dawida Lelenia i było 4:0. Swoje okazje mieli jeszcze m.in. Rafał Lisiecki i Radosław Stępień. W 72. minucie po strzale Łukasza Pietronia piłka odbiła się od poprzeczki.
     Do odrabiania strat „na poważnie” wzięli się piłkarze Gryfa. W 76. minucie Wojciecha Daniela pokonał Robert Chwastek. Ta bramka dodała gospodarzom wiatru w żagle. Trzy minuty później w polu karnym Olimpii faulowany był Krzysztof Wicki. Sędzia wskazał na „jedenastkę”, ale Piotr Kołc posłał piłkę wysoko nad bramką Wojciecha Daniela. Gospodarze walczyli o drugą bramkę, ale bliżej do jej zdobycia byli goście. W czwartej minucie doliczonego czasu gry bramkę dla Olimpii strzelił Paweł Piceluk, ale sędzia uznał, że zawodnik gości był na pozycji „spalonej”.
     Po tym zwycięstwie Olimpia zajmuje 6. miejsce w tabeli II ligi. Warto zwrócić uwagę na powrót do gry długo oczekiwanego Filipa Burkhardta. Za tydzień (15 kwietnia) w Elblągu żółto-biało-niebiescy podejmą Legionovią Legionowo.
     
     Gryf Wejherowo – Olimpia Elbląg 1:4 (0:3)
     
0:1 – Kubowicz (17 min.), 0:2 – Bojas (19 min.), 0:3 - Stępień (38. min.), 0:4 – Pietroń (54. min.), 1:4 – Chwastek (76. min.)
     
     Olimpia: Daniel – Kubowicz, Bojas, Danowski (82' Niburski), Kołosow (74' Piceluk), Pietroń, Maciążek, Sokołowski, Stępień (70' Burkhardt), Szuprytowski (62' Lisiecki), Wenger
     
     
Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywki
Czapka z nadrukiem
POLO z HAFTEM
Naszywka HERB ELBLĄGA