Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Derby dla Barkasu (piłka nożna)

W najciekawszym spotkaniu 22. kolejki ligi okręgowej doszło do pojedynku na szczycie, w którym Barkas Tolkmicko pokonał po zaciętym meczu 3:2 lidera tabeli Błękitnych Orneta. Na osiem kolejek przed końcem ligi to jednak ornecianie z bezpieczną przewagą 9 punktów nad Barkasem, Unią Susz i Iskrą Narzym przewodzą ligowej klasyfikacji.

Ciekawe widowisko, zwycięstwo gospodarzy
     Licznie zgromadzeni kibice po meczu w dobrych humorach opuszczali stadion w Tolkmicku. Po zaciętym, emocjonującym i trzymającym w napięciu do samego końca spotkaniu ich pupile okazali się lepsi od murowanego kandydata do awansu Błękitnych Orneta, wygrywając 3:2.
     Spotkanie lepiej rozpoczęli goście z Ornety, którzy w 12. minucie wyszli na prowadzenie. Znakomite podanie Kamila Kuczkowskiego wykorzystał Wojciech Czerniewicz, który uderzeniem w tzw. długi róg pokonał Dawida Humlę. Nie minęło sześćdziesiąt sekund, a gospodarze doprowadzili do remisu. Bardzo dobre rozegranie akcji w wykonaniu Tomasza Filipowicza, który obsłużył podaniem Michała Niesiobędzkiego i najskuteczniejszy zawodnik Barkasu nie zmarnował okazji. Przy tej sytuacji należy nadmienić, że bramkarz Łukasz Sidorowicz starał się nieprzepisowo powstrzymać Niesiobędzkiego, za co już po fakcie został ukarany żółtym kartonikiem, gdyż jego interwencja groziła bardzo poważnymi konsekwencjami dla napastnika gospodarzy. Po wyrównaniu gospodarze przejęli inicjatywę i w 27. minucie to oni wyszli na prowadzenie. Bardzo dobrze w polu karnym zachował się Przemysław Gruszka, który w zamieszaniu opanował piłkę, sprytnie odwrócił się z futbolówką w stronę bramki i nie dał żadnych szans Sidorowiczowi. Po utracie drugiego gola do głosu ponownie doszli goście, ale nie potrafili znaleźć skutecznego antidotum na dobrze grającą defensywę Barkasu, a najlepszy w szeregach Błękitnych Kuczkowski nie miał wystarczającego wsparcia w kolegach z zespołu. Co prawda goście w 33. minucie zdobywają gola, ale sędzia bramki nie uznaje, choć strzelec Kuczkowski na pewno nie znajdował się na pozycji spalonej. Zdaniem arbitra atakujący wespół z Kuczkowskim miejscową bramkę Krzysztof Stankiewicz, który był na spalonym, w wystarczający sposób absorbował uwagę golkipera Barkasu, by gola nie uznać. Ta kontrowersyjna sytuacja podniosła i tak mocno skumulowane emocje, do końca meczu obie strony nie szczędziły sobie „uprzejmości”. Gospodarze jeszcze przed przerwą wykorzystali nerwowość w szeregach gości i Niesiobędzki po raz drugi pokonał Sidorowicza. Bramkostrzelny napastnik Barkasu wykorzystał dokładne podanie Przemysława Brzezińskiego i uderzył z pierwszej piłki nie do obrony. Drugi gol Niesiobędzkiego, a trzeci Barkasu podsumowała tradycyjna kołyska, gdyż szczęśliwemu ojcu i strzelcowi w jednej osobie w tygodniu poprzedzającym mecz urodził się syn.
     Tuż po zmianie stron gospodarze mogli i powinni odskoczyć na dystans trzech goli, ale wyśmienitej okazji nie zdołał wykorzystać Karol Rutkowski, który przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Błękitnych. W dalszej części meczu gra była dość szarpana i chaotyczna, z jednej strony gospodarze, którzy starali się przy satysfakcjonującym wyniku szanować piłkę, a z drugiej goście, którzy z kolei dążyli do zdobycia goli i odrobienia strat. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Błękitni zdobyli kontaktowego gola. Rzut wolny wykonywał Kuczkowski, do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Daniel Kogut i strzałem głową pokonał Humlę. Ten gol sprawił, że kibice obserwowali szalenie porywającą końcówkę spotkania, w której oba zespoły miały dogodne okazje bramkowe. Żadna z okazji nie została jednak wykorzystana, a piłkę meczową w doliczonym czasie gry zmarnował Czerniewicz z Błękitnych, który z pięciu metrów nie potrafił pokonać dobrze interweniującego Humli i trzy punkty zostały w Tolkmicku.
     Po końcowym gwizdku goście z Ornety nie potrafili pogodzić się z rezultatem i pracą sędziego, w wyniku czego czerwony kartonik zobaczył Michał Nędzi, który najgłośniej kontestował decyzje arbitra.
     
     Trener o meczu
     Paweł Karpowicz (trener Barkasu Tolkmicko): - Są mecze, które na długo pozostają w pamięci kibiców i myślę, że ten mecz do takich się zalicza. Było w nim wszystko - pięć goli, sporo fajnych akcji, ładne strzały, parady bramkarskie, wszystkie kolory kartek. Mnóstwo dramaturgii, zaangażowania, nerwów, szczególnie w końcówce, niestety nie do końca były to tylko sportowe emocje. Błękitni mają dużą przewagę nad resztą stawki i choć do końca ligi sporo grania, to prezentują się tak, że mało który zespół będzie w stanie im się skutecznie przeciwstawić, dlatego myślę, że już dziś można złożyć im gratulacje za wywalczenie awansu, co niniejszym czynię. Piłkarzom, trenerom, działaczom i kibicom Błękitnych życzę powodzenia w IV lidze.
     
     Barkas Tolkmicko - Błękitni Orneta 3:2 (3:1)
     0:1 - Czerniewicz (12.), 1:1 - Niesiobędzki (13.), 2:1 - Gruszka (27.), 3:1 - Niesiobędzki (42.), 3:2 - Kogut (80.)
     Barkas: Humla - Bieliński, Gruszka, M. Grabowski, Brzeziński, Rutkowski (83. Piotrowski), Jernat, Pichla (88. Kolibowski), Mostowiec, Niesiobędzki (61. Polanin), Filipowicz (68. Pszczołowski)
     Błękitni: Sidorowicz - Gromek, Zajączkowski, Kowalski, Lasocki (46. Nędzi), Dublanka (46. Kogut), Żmijewski, Kuczkowski, Kobierski (75. Szczęch), Stankiewicz (67. Sylwester), Czerniewicz
     Żółte kartki: Pszczołowski (Barkas) - Sidorowicz, Kuczkowski (Błękitni)
     Czerwona kartka: Nędzi (po meczu, za krytykowanie orzeczeń sędziego)
     Sędziowali: Żukowski (główny), Kubaszek, Zdziech (asystenci, wszyscy Elbląg).
     
     Komplet wyników 22. kolejki ligi okręgowej gr. II warmińsko-mazurskiej: Barkas Tolkmicko - Błękitni Orneta 3:2, GLKS Jonkowo - Wel Lidzbark Welski 1:1, GLKS Miłakowo - Ewingi Zalewo 2:2, Unia Susz - Orzeł Janowiec Kościelny 2:0, Olimpia Olsztynek - GKS Stawiguda 3:1, Osa Ząbrowo - Iskra Narzym 3:0, Grunwald Gierzwałd - Warmiak Łukta 1:3, Ossa Biskupiec Pomorski - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 4:1.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!