Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Derby dla Polonii, Zatoka na remis (piłka nożna)

W Wielką Sobotę mecze mistrzowskie rozgrywali czwartoligowcy. W derbach powiatu elbląskiego lepsza Polonia Pasłęk, która ograła 2:0 Olimpię 2004 Elbląg. Walcząca o awans do III ligi Zatoka Braniewo przywiozła jeden punkt z Wikielca.

Największą niespodzianką 22. serii spotkań IV ligi jest porażka lidera Mazura Ełk z Błękitnymi Pasym aż 2:5. Przewaga ełczan nad drugim w tabeli Motorem Lubawa zmalała do zaledwie jednego punktu.
     
     Polonia - Olimpia 2004. Gole w pierwszej połowie
     Gospodarze szalę zwycięstwa przechylili na swoją stronę już w pierwszej odsłonie pojedynku. Od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali pasłęczanie, w poczynaniach których widoczna była spora doza animuszu i w tym aspekcie bili na głowę gości z Elbląga. Zespół Dariusza Kaczmarczyka został zepchnięty do defensywy, z rzadka atakował, to poloniści prowadzili grę i atakowali bramkę Konrada Wilczyńskiego. Pierwszym ostrzeżeniem dla elblążan było uderzenie głową Pawła Wołczeckiego w 15. minucie, które przeniósł nad poprzeczką bramkarz Olimpii 2004. Dziesięć minut później było już 1:0 dla Polonii. Na uderzenie fałszem lewą nogą, z powietrza, sponad 22 metrów, zdecydował się Marek Zawada i efektowny sposób wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po objęciu prowadzenia poloniści nadal grali „swoje”, a goście z Elbląga próbowali się odgryzać, czynili to jednak na tyle nieporadnie, że w 38. minucie przegrywali już 0:2. Na bramkę Wilczyńskiego uderzył z 16 metra Wołczecki, piłka odbiła się od słupka, dopadł do niej Filip Zieliński i bez problemów skierował do siatki. Przy dwubramkowym prowadzeniu Polonii obie drużyny zeszły do szatni na przerwę.
     Po zmianie stron Olimpia 2004 prezentowała się dużo lepiej niż w pierwszej części meczu, ale nie potrafiła znaleźć recepty na dobrze kierowaną przez Jarosława Licznerskiego defensywę Polonii. W pełni usatysfakcjonowani wynikiem gospodarze nie forsowali tempa. Poloniści do ostatniego gwizdka sędziego kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, a gościom z Elbląga brakowało pomysłu na zdobycie choćby honorowego gola. Zwycięstwem z Olimpią 2004 pasłęczanie przerwali serię 10 kolejnych spotkań bez wygranej.
     
     Polonia Pasłęk - Olimpia 2004 Elbląg 2:0 (2:0)
     1:0 - Zawada (25.). 2:0 - Zieliński (38.)
     Polonia: Kukliński - Andrusewicz, Licznerski, Safaryan, Żabko, Wołczecki (Durka), Zawada, Borysiewicz, Zieliński (Przystasz), Rapacki (Kuśmierczyk), Arutunyan (Gładek)
     Olimpia 2004: Wilczyński - Zienkiewicz, Rosenau, Kaczmarczyk, Czerniewski, Korzeb, Jaromiński, Sambor, Gorgol, Niedźwiedzki, Bykowski.
     
     Punkt Zatoki w Wikielcu
     Zatoka mogła i powinna przywieźć z Wikielca komplet punktów, ale nie potrafiła wykorzystać choć jednej ze stworzonych sytuacji. Sam Kamil Graczyk mógł dwukrotnie pokonać Rafała Wasiewskiego, a pierwszą dogodną sytuację goście stworzyli już w 2. minucie meczu. Niestety dla Zatoki, na posterunku był golkiper GKS-u. W pierwszych 45 minutach przyjezdni wyraźnie dominowali, ale nie ustrzegli się kilku błędów, po których dogodnych sytuacjach znaleźli się Jerzy Janiszewski i Adrian Kasak. W obu przypadkach bez zarzutu spisał się jednak strzegący braniewskiej bramki Piotr Łastówka. W drugiej części kibice znów nie obejrzeli bramek, ale trzeba przyznać, że gospodarze uporządkowali szyki i mecz się wyrównał. Dużo ożywienia w poczynania zespołu z Wikielca wniósł wprowadzony na boisko Kamil Tomczyk, który o mały włos w 69. minucie nie pokonał Łastówki. Pomimo szans dla obu zespołów do ostatniego gwizdka arbitra Adama Polakowskiego z Olsztyna żadnej z drużyn nie udało się przechytrzyć rywala i spotkanie zakończyło się zasłużonym podziałem punktów, który na pewno jest sukcesem gospodarzy. Zresztą po meczu trener GKS Jarosław Płoski nie krył, że jest zadowolony z jednopunktowej zdobyczy w pojedynku z wyżej notowanym rywalem.
     
     GKS Wikielec - Zatoka Braniewo 0-0
     GKS Wikielec: Wasiewski - Ostanek, Wiącek (73. Nowakowski), Boguszewski, Góryński, Janiszewski, Korpalski (70. Wodzicki), Jarząb, Szpadkiewicz, Kasak (51. Tomczyk), Karczewski.
     Zatoka: Łastówka - Hajman, Ciepliński, Wiliński, Rutkowski, Jakimczuk, Wieliczko, Ł. Sorkowicz (55. Matelski), Michnowicz (60. Małek), Graczyk, M. Sorkowicz (30. Dzwonkowski).
     Żółte kartki: Wiącek (GKS)
     Sędziował: Polakowski (Olsztyn)
     Widzów: ok. 200.
     
     Wyniki 22. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej w sezonie 2008/09: Polonia Pasłęk - Olimpia 2004 Elbląg 2:0, GKS Wikielec - Zatoka Braniewo 0:0, MKS Szczytno - Rominta Gołdap 1:1, Błękitni Pasym - Mazur Ełk 5:2, Motor Lubawa - Start Nidzica 3:1, Granica Kętrzyn - Tęcza Biskupiec 0:1, Mamry Giżycko - Tęcza Miłomłyn 0:0, Zamek Kurzętnik - MKS Korsze 1:3, Sokół Ostróda - Płomień Ełk 6:0.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Hosting WWW START
Domena funkcyjna .com.pl