Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Dla młodszych jest za szybki

 
Elbląg, Dla młodszych jest za szybki Przemysław Rojek rywalizuje ze starszymi kolegami. Z sukcesami (fot. Anna Dembińska)
Rek

Przemysław Rojek ma 16 lat i trenuje kajakarstwo w ZKS Olimpii Elbląg. Właśnie okazało się, że jest za szybki i lepiej dla jego rozwoju sportowego będzie, gdy zacznie trenować ze starszymi kolegami. W związku z tym został przekwalifikowany z juniora młodszego do „pełnego” juniora w polskiej kadrze narodowej. To otwiera mu drogę do mistrzostw Europy.

Czuję w kościach, że o elbląskich kajakach zaczniemy pisać częściej. Kajakarka Olimpii Marta Witkowska ćwiczy z nadzieją na wyjazd do Tokio w 2020 r. - na igrzyska olimpijskie. Pod bokiem utalentowanej koleżanki w Olimpii trenuje kolejny kajakowy diamencik, którego wystarczy oszlifować.
     Przemek Rojek na kajakową przystań przy ul. Radomskiej przyszedł jako dziesięciolatek po to... żeby zgubić zbędne kilogramy. Początkowo startował w zawodach – jak sam je określa – podwórkowych: w Malborku, Sztumie. Nie od razu się okazało, że elblążanin to cudowne dziecko kajaków – początkowo to on oglądał plecy rywali.
     Ale jak mawiają mądrzy ludzi i trenerzy: ciężka praca w końcu przyniesie efekt.
     - Wstaję codziennie o godz. 6.40, idę do szkoły, po szkole obiad, potem o godz. 16 mam trzygodzinny trening, następnie odrabiam lekcje i idę spać – tak Przemysław Rojek, kajakarz ZKS Olimpii opisuje swój dzień.
     W sobotę szkoły nie ma – więc są dwa treningi. I w niedzielę jeden. Trening składa się z rozgrzewki na lądzie, rozgrzewki na wodzie, właściwego treningu na wodzie i rozciągania się już na lądzie. Konkretne umiejętności są szlifowane w zależności od wskazań trenera i pod konkretne zawody.
     A propos zawodów. W końcu nadszedł ten czas, że to nie Przemek oglądał plecy rywali, tylko rywale jego. Tylko w ubiegłym roku na K – 1 na dystansie 10 km zdobył brązowy medal na mistrzostwach Polski , na K -2: dwa złote medale też na mistrzostwach Polski.
„W biegu na 1000 m, 150 m przed metą byli na miejscu 5. Ile trzeba hartu ducha,determinacji, żeby w takiej sytuacji zawalczyć o lepszą pozycję !? Oni zawalczyli. I BIEG WYGRALI ! To był mistrzowski wyścig ! Wiele osób na torze pytało "jak oni to zrobili ?". No właśnie - jak ?” - tak na profilu facebookowym sekcji kajakarskiej Olimpii Elbląg opisano walkę Przemka Rojka i Adama Witkowskiego złoty medal na dystansie 1000 metrów na ubiegłorocznych mistrzostwach Polski. Skutek był taki, że Przemysław Rojek został powołany do reprezentacji Polski.
     2018 rok przyniósł kolejne wyzwania. Przede wszystkim okazało się, że Przemek jest za szybki w stosunku do swoich rówieśników. Rocznik 2002 to junior młodszy, ale lepiej dla rozwoju sportowego młodego elblążanina byłoby, gdyby rywalizował ze starszymi juniorami. W związku z tym zapadła decyzja o „przekwalifikowaniu” zawodnika do „pełnego” juniora.
     - Pięciu najlepszych juniorów młodszych w Polsce zostało przeniesionych do juniora. Musimy się ścigać ze starszymi zawodnikami, bo osiągamy takie czasy, że rywalizacja z rówieśnikami jest bezcelowa – tłumaczy Przemysław Rojek.
     Ten „awans” ma jeszcze drugie dno. Dzięki temu Przemysław Rojek będzie mógł wystartować w eliminacjach do tegorocznych Mistrzostw Europy Juniorów, a jeżeli się zakwalifikuje, to będzie mógł wystartować na ME. Cały czas pamiętajmy, że elbląski kajakarz będzie rywalizował z zawodnikami rok i dwa lata starszymi. Nasuwa się, oczywiście pytanie, czy szesnastolatek poradzi sobie w rywalizacji ze starszymi kolegami. Odpowiedź padła na ubiegłotygodniowych konsultacjach kadry narodowej w Wałczu: Przemek w rywalizacji z zawodnikami z rocznika 2000 i 2001 był drugi na 500m i trzeci na 1000 m (w K-1).
     To pierwszy sukces (a sezon kajakowy się jeszcze na dobre nie rozpoczął). Następny przyszedł w Barcelonie, gdzie odbywały się eliminacje do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w październiku w Buenos Aires. W Hiszpanii do Argentyny bezpośredniej kwalifikacji nie udało się zdobyć – do szczęścia zabrakło 1,5 sekundy, ale elblążanin ma szansę wywalczyć bilet do stolicy Argentyny na mistrzostwach Polski.
     - W niedzielę jadę na zgrupowanie do Wałcza, a stamtąd w środę na zawody do Niemiec. Na jakim dystansie wystartuję, tego jeszcze nie wiem; zdecyduje trener kadry – mówi Przemysław Rojek.
     Elbląski kajakarz wystartuje w Międzynarodowych Regatach Juniorów, które odbędą się w Brandenburgu. To będzie jeden z etapów przygotowań do Mistrzostw Europy Juniorów. W Niemczech można się spodziewać zawodników z całej Europy.
     Nie można zapomnieć też o mistrzostwach Polski, na które Przemysław Rojek pojedzie po medale. Trzeba przyznać, że kariera elbląskiego kajakarza rozwija się do tej pory wspaniale. I apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
Ręcznik z haftem
Naszywka HERB ELBLĄGA
Naszywki