Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Dobra kolejka czwartoligowców (piłka nożna)

Dwa zwycięstwa i remis to dorobek naszych czwartoligowców w tej serii spotkań sezonu 2008/09. Zatoka Braniewo pokonała 3:1 na wyjeździe MKS Szczytno, Polonia wygrała w Pasłęku 1:0 z Sokołem Ostróda, a Olimpia 2004 Elbląg przywiozła jeden punkt z Giżycka po remisie 0:0 z miejscowymi Mamrami.

Ciekawie na szczycie tabeli
     Zapowiada się bardzo ciekawy finisz bieżącego sezonu w kwestii walki o awans do III ligi. W tej chwili aspiracje sięgające promocji zgłaszają cztery pierwsze zespoły w tabeli, czyli Mazur Ełk, Motor Lubawa, Zatoka Braniewo i rewelacja rundy wiosennej Błękitni Pasym. Na pewno ostatniego słowa nie powiedział jeszcze MKS Korsze, który w 24. kolejce poniósł pierwszą porażkę wiosną (0:3 z Granicą Kętrzyn). Różnica pomiędzy piątym w tabeli MKS-em Korsze a liderującym Mazurem Ełk to tylko 6 punktów, przy czym prowadząca dwójka (Mazur i Motor Lubawa) ma w zanadrzu jeszcze do rozegrania po jednym zaległym meczu.
     
     Hajman znów przesądził
     Zatoka Braniewo odprawiła kolejnego rywala i nadal liczy się w walce o awans do III ligi. Znów bohaterem braniewskiej ekipy został obrońca Mateusz Hajman, który nie dość, że bez zarzutów wywiązuje się ze swoich obowiązków w defensywie, to jeszcze zdobywa bramki na wagę zwycięstw i kompletów punktów. W meczu z MKS Szczytno dwukrotnie pokonywał bramkarza gospodarzy (47. i 57. minuta), dzięki czemu dał zwycięstwo swojej drużynie.
     Mecz lepiej rozpoczęli goście z Braniewa, którzy po strzale Kamila Graczyka w 17. minucie (asysta Łukasz Sorkowicz) objęli prowadzenie. Gospodarze zdołali wyrównać za sprawą Michała Sucheckiego, ale to było wszystko, na co stać było ich tego dnia. W pierwszej części dwa razy od straty bramki ratowała ich poprzeczka. W drugiej połowie nie mieli już tyle szczęścia, a instynktem strzeleckim błysnął wspomniany Hajman, który najpierw trafił w zamieszaniu na polu karnym na 2:1, a potem ustalił wynik meczu strzałem głową
     
     MKS Szczytno Zatoka Braniewo 1:3 (1:1)
     0:1 - Graczyk (17.), 1:1 - Suchecki (33.), 1:2, 1:3 - Hajman (47., 57.)
     MKS: Kielin - Lisiewicz, Mastyna, Miłek (70. Opalach), Pietrzak, Ostrowski, Kwiatkowski (46. Hausman), Przetak (46. Nasiadka), Suchecki (70. Rusiecki), Kwiecień, Dębek
     Zatoka: Łastówka - Ciepliński, Wiliński, Hajman, Mościbrocki (55. Michnowicz), Wieliczko (80. Lewandowski), Jakimczuk, Małek (60. Podbielski), Ł. Sorkowicz (73. Dzwonkowski), Matelski, Graczyk
     Sędziował: Bakaluk (Iława).
     
     Ważne punkty Polonii Pasłęk
     Początek meczu w Pasłęku należał do gości z Ostródy, którzy w pierwszej minucie groźnie zaatakowali, ale Bogdan Miłkowski oddał zbyt słaby strzał i Piotr Kukliński nie miał problemów ze złapaniem piłki. Z biegiem czasu więcej z gry mieli poloniści, którzy w 20. minucie zdobyli gola. Piłkę w pole karne zacentrował Marek Zawada, a tam w zamieszaniu najwięcej precyzji wykazał Marcin Andrusewicz, który uderzeniem głową z 5. metra pokonał Piotra Oliwę.
     Druga odsłona zaczęła się od ataków Sokoła i trzeba przyznać, że momentami pasłęczanie bronili się dość desperacko, nierzadko całą drużyną. W 66. minucie sędzia podarował gościom rzut karny, ale i tej wyśmienitej sytuacji zespół z Ostródy nie był w stanie wykorzystać. Bardzo dobrze w bramce zachował się Kukliński, który wyczuł intencje strzelca i nadal było 1:0 dla gospodarzy. Dzięki temu w końcowym rozrachunku poloniści odnieśli czwarte kolejne zwycięstwa i w czwartym meczu z rzędu nie stracili gola. To bardzo dobry prognostyk na kolejne spotkania, który zapowiada szczęśliwy koniec walki o utrzymanie. Pasłęczanom należą się słowa pochwały za walkę i zaangażowanie zaprezentowane w tym starciu.
     
     Polonia Pasłęk - Sokół Ostróda 1:0 (1:0)
     1:0 - Andrusewicz (20.)
     Polonia: Kukliński - Wołczecki, Licznerski, Andrusewicz, Safarian, Przystasz, Rogowski, Zawada, Durka (57. Zieliński), Gładek (90. Aftewicz), Arutunyan (70. Kuśmierczyk)
     Sokół: Piotr Oliwa - Ławnicki (46. Ciesielczyk), Kraśniewski, Dąbrowski, Paweł Oliwa, P. Śnieżawski, Skirzewski, Langowski (86. T. Śnieżawski), Teliszewski (70. Narojczyk), Miłkowski, M. Śnieżawski
     Sędziował: Łukojewski (Olsztyn).
     
     Remis Olimpii 2004 w Giżycku
     Elblążanie nie mogą być zadowoleni z jednopunktowej zdobyczy na boisku w Giżycku w pojedynku z przedostatnimi w tabeli Mamrami. Przez większą część spotkania dominował bardziej doświadczony zespół Olimpii 2004, ale elblążanie nie potrafili znaleźć recepty na skomasowaną obronę gospodarzy. W pierwszej odsłonie goście z Elbląga nie wykorzystali dwóch wyśmienitych okazji na zdobycie goli, w jednej z nich obrońca Mamr wybił piłkę z linii bramkowej, w drugie Marcin Sierechan w sytuacji jeden na jeden strzelił zbyt lekko i prosto w bramkarza. Po zmianie stron znów bliżsi zdobycia bramek byli podopieczni Dariusza Kaczmarczyka, ale golkiper miejscowych Rafał Muranko zachował czyste konto, broniąc najpierw groźny strzał Przemysława Sambora, a później w sukurs przyszli mu obrońcy, którzy wybili piłkę z linii bramkowej po uderzeniu głową Jacka Czerniewskiego. Grający dość zachowawczo gospodarze w samej końcówce meczu po jednym z nielicznych wypadów o mały włos nie przechytrzyli obrony Olimpii 2004, ale na posterunku był Konrad Wilczyński, który, broniąc groźny strzał, uchronił elblążan od porażki.
     
     Mamry Giżycko - Olimpia 2004 Elbląg 0:0
     Mamry: Muranko - Rucki, Bondarenko, Svetliczny, K. Modzelewski, Lenio, Reczek, Łastówka (Kuszczuk), Kolaczuch (Bierć), Nowiczonek (Adamski), Stupak
     Olimpia 2004: Wilczyński - Czerniewski, Zienkiewicz, Miller, Rosenau, Wiśniewski (70. Sambor), Jaromiński, Korzeb, Gorgol (48. Niedźwiedzki), Bykowski, Sierechan.
     
     Komplet wyników 24. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej: MKS Szczytno - Zatoka Braniewo 1:3, Polonia Pasłęk - Sokół Ostróda 1:0, Mamry Giżycko - Olimpia 2004 Elbląg 0:0, GKS Wikielec - Start Nidzica 2:0, Błękitni Pasym - Tęcza Biskupiec 5:0, Motor Lubawa - Tęcza Miłomłyn 6:0, Granica Kętrzyn - MKS Korsze 3:0, Zamek Kurzętnik - Płomień Ełk 0:1, Rominta Gołdap - Mazur Ełk (przełożony na 27 maja).
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX