Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Dramatyczna połowa

Elbląg, Dramatyczna połowa Elblążanki pokonały na własnym boisku Sośnicę Gliwice

W ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski piłkarki ręczne EB Startu Elbląg pokonały we własnej hali Sośnicę Gliwice 31:28 (17:10). Rozmiary wygranej mogły być znacznie większe, gdyby nie fakt, że elblążanki w drugiej połowie zapomniały jak się gra w piłke ręczną.

Do ćwiećfinałowego meczu z Sośnicą Gliwice nasze zawodniczki przystąpiły jedynie bez leczącej kontuzję Anny Pałgan. Także nie w pełni sił wystapiły: Katarzyna Szklarczuk, Hanna Szuszkiewicz, Elżbietay Olszewska i Aleksandra Kańduła. Wszystkie odczuwają jeszcze skutki przebych kontuzji.
     Początek spotkania pomyślnie ułożył się dla gospodyń. W 2 min. bramkę zdobyła Olszewska. Dwie minuty później po celnym rzucie Korowackiej EB Start prowadził 2:0. Elblążanki praktycznie przez całą pierwszą połowę kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Natomiast zespół gości raził nieskutecznością. Prawie 80 proc. oddanych rzutów przez zawodniczki Sośnicy mijało światło bramki. W 12 min. dobrze grająca tego dnia Natalia Charłamowa obroniła rzut karny wykonywany przez Annę Świszcz. W tej samej minucie trener gości poprosił o czas. Mimo reprymendy zawodniczki Sośnicy nadal popełniały proste błedy, które bezlitośnie wykorzystywały elblążanki. W 19 min. po celnym rzucie Szklarczuk podopieczne Jerzego Ringwelskiego prowadziły już 14:5. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części gry Kamila Kozik pewnie wykonała rzut karny i na przerwę gospodynie schodziły z siedmiobramkową przewagą.
     Po zmianie stron zaczął sie horror w elbląskich szeregach. Zawodniczki EB Startu grały tak, jakby zapomniały na czym polega piłka ręczna. Popełniały proste błędy zarówno w ataku jak i obronie. Sytuację taką wykorzystały piłkarki Sośnicy. W ciągu siedmiu mimut zdołały rzucić osiem bramek tracąc zaledwie cztery. W 40 min. trener Jerzy Ringwelski poprosił o czas. Niestety jego rady na niewiele się zdały. Gospodynie nadal grały chaotycznie, a gliwiczanki skrupulatnie odrabiały straty. W 49 min. mieliśmy pierwszy remis w tym spotkaniu. Dwie minuty później gospodynie przegrywały już dwiema bramkami 25:27. Końcówka meczu należała jednak do elblążanek. Szybkie kontry oraz dobra gra w obronie sprawiły, że gospodynie odskoczyły na dwie bramki. W 59 min. po faulu na Monice Pełce sedzia pokazał czerwoną kartkę Ewie Salbert oraz podyktował rzut karny, który na bramkę zamieniała Hanna Szuszkiewicz. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem EB Startu 31:28.
     Dzieki temu zwycięstwu zespół EB Startu awansowały do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 7-8 czerwca w naszym mieście.
     EB Start zagrał w składzie: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz 3, Kozik 1, Pazur 4, Pełka 2, Giejda, Kańduła, Szklarczuk 5, Korowacka 4, Olszewska 9, Radkiewicz 3.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Gratuluje Elblażankom zwyciestwa, żałuje że nie mogłem osobiscie ogladac tego spotkania choc z drugiej strony znowu kosztowaloby mnie to wiele nerwów. Apeluje do piłkarek żeby zaoszczedzily kibicom nerwów i nie dopuszczły do tak dramatycznych końcówek mimo, że zwyciestwo było już pewne po pierwszej połowie. Powodzenia w turnieju finałowym!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Greg(2001-05-31)
Reklama