Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę

Dramatyczna połowa

Elbląg, Dramatyczna połowa Elblążanki pokonały na własnym boisku Sośnicę Gliwice

W ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski piłkarki ręczne EB Startu Elbląg pokonały we własnej hali Sośnicę Gliwice 31:28 (17:10). Rozmiary wygranej mogły być znacznie większe, gdyby nie fakt, że elblążanki w drugiej połowie zapomniały jak się gra w piłke ręczną.

Do ćwiećfinałowego meczu z Sośnicą Gliwice nasze zawodniczki przystąpiły jedynie bez leczącej kontuzję Anny Pałgan. Także nie w pełni sił wystapiły: Katarzyna Szklarczuk, Hanna Szuszkiewicz, Elżbietay Olszewska i Aleksandra Kańduła. Wszystkie odczuwają jeszcze skutki przebych kontuzji.
     Początek spotkania pomyślnie ułożył się dla gospodyń. W 2 min. bramkę zdobyła Olszewska. Dwie minuty później po celnym rzucie Korowackiej EB Start prowadził 2:0. Elblążanki praktycznie przez całą pierwszą połowę kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Natomiast zespół gości raził nieskutecznością. Prawie 80 proc. oddanych rzutów przez zawodniczki Sośnicy mijało światło bramki. W 12 min. dobrze grająca tego dnia Natalia Charłamowa obroniła rzut karny wykonywany przez Annę Świszcz. W tej samej minucie trener gości poprosił o czas. Mimo reprymendy zawodniczki Sośnicy nadal popełniały proste błedy, które bezlitośnie wykorzystywały elblążanki. W 19 min. po celnym rzucie Szklarczuk podopieczne Jerzego Ringwelskiego prowadziły już 14:5. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części gry Kamila Kozik pewnie wykonała rzut karny i na przerwę gospodynie schodziły z siedmiobramkową przewagą.
     Po zmianie stron zaczął sie horror w elbląskich szeregach. Zawodniczki EB Startu grały tak, jakby zapomniały na czym polega piłka ręczna. Popełniały proste błędy zarówno w ataku jak i obronie. Sytuację taką wykorzystały piłkarki Sośnicy. W ciągu siedmiu mimut zdołały rzucić osiem bramek tracąc zaledwie cztery. W 40 min. trener Jerzy Ringwelski poprosił o czas. Niestety jego rady na niewiele się zdały. Gospodynie nadal grały chaotycznie, a gliwiczanki skrupulatnie odrabiały straty. W 49 min. mieliśmy pierwszy remis w tym spotkaniu. Dwie minuty później gospodynie przegrywały już dwiema bramkami 25:27. Końcówka meczu należała jednak do elblążanek. Szybkie kontry oraz dobra gra w obronie sprawiły, że gospodynie odskoczyły na dwie bramki. W 59 min. po faulu na Monice Pełce sedzia pokazał czerwoną kartkę Ewie Salbert oraz podyktował rzut karny, który na bramkę zamieniała Hanna Szuszkiewicz. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem EB Startu 31:28.
     Dzieki temu zwycięstwu zespół EB Startu awansowały do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 7-8 czerwca w naszym mieście.
     EB Start zagrał w składzie: Charłamowa, Alberciak - Szuszkiewicz 3, Kozik 1, Pazur 4, Pełka 2, Giejda, Kańduła, Szklarczuk 5, Korowacka 4, Olszewska 9, Radkiewicz 3.

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Gratuluje Elblażankom zwyciestwa, żałuje że nie mogłem osobiscie ogladac tego spotkania choc z drugiej strony znowu kosztowaloby mnie to wiele nerwów. Apeluje do piłkarek żeby zaoszczedzily kibicom nerwów i nie dopuszczły do tak dramatycznych końcówek mimo, że zwyciestwo było już pewne po pierwszej połowie. Powodzenia w turnieju finałowym!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Greg(2001-05-31)
Reklama