Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Dreszczowiec w Chorzowie (piłka ręczna)

Elbląg, Dreszczowiec w Chorzowie (piłka ręczna) Szczypiornistki Startu Elbląg w Chorzowie pokonały Ruch 29:27 po dramatycznym finiszu (fot. AD)
Rek

Trzeba dysponować stalowymi nerwami, by przegrywając do przerwy mecz czteroma bramkami, zbliżyć się po raz drugi w 54. minucie na jedno trafienie do rywalek i wygrać mecz. Tej sztuki dokonały szczypiornistki Startu Elbląg, które w Chorzowie pokonały Ruch 29:27 po dramatycznym finiszu.

Ruch rozpoczął spotkanie w znakomitym stylu. Po 18 minutach prowadził10:3, a to zapowiadało klęskę elblążanek. Start ocknął się z letargu w 28. minucie, kiedy na tablicy było 15:7 dla Ślązaczek. Cztery celne trafienia przy jednej stracie sprawiły, że do przerwy Ruch prowadził 16:11.
     Po wznowieniu gry elblążanki poszły za ciosem i w 47. minucie po bramce Edyty Szymańskiej z karnego po raz pierwszy w tym meczu remisowały po 20. Trwała kanonada bramka za bramkę. W 51. minucie Hanna Sądej z Elbląga po gwizdku arbitrów na rzut wolny w ferworze walki uderzyła zawodniczkę Ruchu łokciem w twarz i została zdyskwalifikowana (czerwona kartka). W 57. minucie przy prowadzeniu elblążanek 27:26 i akcji Edyty Grudki, asekurująca dostęp do bramki zawodniczka Ruchu Natalia Szyszkiewicz sfaulowała elblążankę. Ponieważ była to jej trzecie karne wykluczenie, chorzowianka otrzymała czerwoną kartkę. Piłkarki Startu wykorzystały osłabienie Ruchu, do końca meczu dorzuciły dwie bramki, tracąc tylko jedną, i odniosły cenne, wyjazdowe zwycięstwo 29:27.
     Po meczu trener Startu Andrzej Drużkowski powiedział: – Pierwsza połowa w zasadzie nie miała historii – Ruch przeważał i radził sobie zaskakująco dobrze. My nie potrafiliśmy wejść w rytm gry, sypały się własne błędy, a rywalki były skuteczne. W drugiej partii wynik, jak i liczebny rozkład sił zmieniał się niczym w kalejdoskopie. Osłabienia Ruchu sprawiły, że w 38. minucie po bramce Hanny Sądej było tylko 18:17. Chorzowianki nie rezygnowały, ale o korzystnym dla nas finale zadecydowało fizyczne przygotowanie naszych piłkarek. Zwycięstwo cieszy, bo plan jaki mieliśmy przed tym meczem został wykonany.
     
     Składy i bramki
     
Ruch: Wasiuk, Karwat, Wąż – Brymerska 1, Radoszewska 3, Pawlik 5, Wawrzyńczyk, Szyszkiewicz 7, Sęktas 1, Karwat, Suchkta, Lipko 4, Dybul 4, Rzeszutek 2, Wąż. Trener Marcin Księżyk. Kary: 16 minut
     Start: Miecznikowska, Kordunowska – Dolegało 7, Stelina, Pełka-Fedak 2, Sądej 2, Frąckiewicz 1, Cekała 3, Stradomska 2, Szklarczuk, Szymańska 9, Grudka, Wasak 3, Knoroz.
     Trener Andrzej Drużkowski. Kary: 8 minut
     Sędziowali: Cezary Figarski, Dariusz Żak (Radom).
     

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawa należą się dziewczynom za walkę do końca i zwycięstwo na trudnym terenie. Po pierwszej połowie nie można było być optymistą a jednak udało się. Gratulacje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-15)
  • Gratulacje!!! Ta drużyna ma potencjał tylko pech ją prześaduje(kontuzje), ale chyba wszystko co najgorsze minęło :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sporadyczny kibic(2010-02-15)
Reklama