Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Druga porażka Startu. Pogoń bliżej brązowego medalu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Druga porażka Startu. Pogoń bliżej brązowego medalu (piłka ręczna) fot. arch. Anna Dembińska
Rek

Piłkarki ręczne Startu przegrały drugi pojedynek w Szczecinie i bardzo skomplikowały sobie drogę do brązowego medalu. Elblążanki do przerwy przegrywały różnicą aż sześciu bramek, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 27:19.

Start przegrał wczoraj pierwszy mecz o brązowy medal z Pogonią i bardzo chciał wyrównać stan rywalizacji, pokonując dziś szczecinianki. - Był to szybki mecz, bardzo fajny do oglądania i mógł się podobać - skomentowała pierwszy pojedynek Justyna Stelina - Nasza gra wyglądała dobrze. W drugiej połowie zagraliśmy troszeczkę słabiej w obronie. Oba zespołu rzucały mądrze, bramkarki nie miały w zasadzie jak reagować. Chcemy wygrać, nie spuszczamy głów i walczymy dalej - dodała trenerka. Naszą drużynę pojechała dziś wspierać kilkuosobowa grupa kibiców.
     
     Spotkanie rozpoczęło się podobnie jak wczorajsze, czyli od rzutu karnego. Pierwszą bramkę dla naszej drużyny rzuciła Kinga Grzyb, a na 2:0 podwyższyła Joanna Waga. Po nieskutecznych rzutach naszej drużyny, gospodynie doprowadziły w 5. minucie spotkania do wyrównania 3:3. Chwilę później sędziowie odesłali na ławkę kar Monikę Aleksandrowicz, jednak elblążanki zagrały skutecznie w ataku, a Agnieszka Wolska wyprowadziła naszą drużynę na dwubramkowe prowadzenie. W kolejnych akcjach obie drużyny popełniały błędy, a wynik nie zmieniał się dzięki interwencjom Eweliny Kędzierska i Adrianny Płaczek. Szczecinianki mozolnie odrabiały straty i w 14. minucie wyszły, po raz pierwszy w tym meczu, na powadzenie. Po rzucie Hanny Sądej było 7:7. Kolejne akcje należały do gospodyń. Szczecinianki rzuciły trzy bramki z rzędu i trener Antoni Parecki poprosił o czas. Po przerwie do siatki trafiła Sylwia Lisewska, która była również autorką kolejnego gola dla naszej drużyny. Gospodynie nadal jednak utrzymywały trzybramkową przewagę. Od 21. do 27. minuty Start stracił cztery bramki i nie rzucił w tym czasie ani jednej. Gospodynie grały dobrze blokiem, a w bramce nieźle spisywała się Adrianna Płaczek. Sześciominutową niemoc strzelecką naszej drużyny przerwała Monika Aleksandrowicz i tablica wyników wskazywała 16:10. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił.
     
     Po zmianie stron jako pierwsza do bramki trafiła Sylwia Lisewska, egzekwując rzut karny. Szczecinianki szybko odpowiedziały na to trafienie. Gdy w 36. minucie gola zdobyła Agnieszka Wolska, Start zminimalizował straty do czterech oczek (17:13). Na dalsze gonienie wyniku gospodynie nie pozwoliły. W drugiej połowie sędziowie odgwizdali aż dziesięć rzutów karnych, a elblążanki wykorzystały pięć z siedmiu im przyznanych. W 45. minucie, po golu Joanny Wagi, było 21:17 i o czas poprosił Adrian Struzik. Po przerwie na ławkę kar powędrowała Monika Aleksandrowicz, a niespełna dwie minuty później Agnieszka Wolska. Elblążanki miały coraz mniej czasu na odrabianie strat, a nadal traciły aż pięć bramek. Niecelny rzut, niedokładne podanie oraz faul w ataku naszej drużyny spowodowały, że tym razem o czas poprosił Antoni Parecki. Upływające minuty spowodowały coraz większą nerwowość w grze naszej drużyny. EKS po raz kolejny zaliczył przestój, który tym razem trwał aż dwanaście minut. W 57. minucie rzut karny wykorzystała Hanna Sądej, jednak Pogoń miała aż siedem bramek więcej. Na zminimalizowanie strat nie pozwoliła naszej drużynie Adrianna Płaczek, odbijając w końcówce kilka rzutów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:19.

  fot. Przemysław Cegielski fot. Przemysław Cegielski


     Pogoń Szczecin - Start Elbląg 27:19 (16:10)
     Pogoń
: Płaczek, Szywerska - Cebula 8, Stasiak 6, Noga 3, Zimny 3, Zawistowska 2 , Huczko 1, Sabała 1, Stachowska 1, Królikowska 1, Koprowska 1, Głowińska, Jurczyk, Kochaniak, Yashchuk.
     Start: Sielicka, Kędzierska - Sądej 4, Waga 4, Lisewska 4, Wolska 3, Grzyb 2, Aleksandrowicz 1, Kołodziejska 1, Mielczewska, Żakowska, Cekała, Jędrzejczyk, Szopińska.
     
     Pogoń wygrywając dwa spotkania na własnym terenie jest w bardzo komfortowej sytuacji, przed kolejnym meczem w Elblągu, który zostanie rozegrany 20 maja o godz. 17:30 w hali CSB.
     

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy