Wtorek 17-07-2018, imieniny Anety, Jadwigi, Bogdana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Kanałowe atrakcje. Ach te widoki. Kanałowe atrakcje. Ach te widoki.

Druga wygrana (piłka nożna)

Po bardzo zaciętym, emocjonującym meczu elbląska Olimpia odniosła drugie zwycięstwo w obecnym sezonie trzecioligowych rozgrywek. Olimpijczycy w pokonanym polu zostawili tym razem drużynę Wigier Suwałki, wygrywając 2:1. Bramki dla Olimpii zdobyli Piotr Trafarski i Krzysztof Wierzba.

Ambicja od pierwszej minuty
     Od samego początku piłkarze Olimpii z dużym animuszem przystąpili do ataków na bramkę Wigier. W ich poczynaniach bardzo widoczna była sportowa złość i chęć odniesienia zwycięstwa. Goście z Suwałk nie potrafili się przeciwstawić tak grającym elblążanom, którzy w pierwszych minutach z dużym impetem atakowali bramkę strzeżoną przez Bartłomieja Dydo.
     Elblążanie przeważali, niepodzielnie panowali na boisku, a gola zdobyli przyjezdni. W 13. min. nie popisała się dwójka środkowych obrońców Olimpii, która dała się ubiec Danielowi Ołowniukowi i, ku zdziwieniu kibiców, zrobiło się 0:1. Była to w zasadzie pierwsza akcja gości i od razu padł gol dla Wigier.
     To spowodowało, że podopieczni Andrzeja Biangi z jeszcze większą determinacją natarli na bramkę rywala. Pięć minut po stracie gola bliski szczęścia był Krzysztof Wierzba, ale futbolówka po jego strzale głową o centymetry minęła słupek bramki gości. W 21. min. mógł i w zasadzie powinien paść gol dla żółto-biało-niebieskich, ale będący praktycznie przed pustą bramką Rafał Anuszek nieczysto trafił w piłkę i znów nie znalazła ona drogi do siatki. Te akcje sprawiły jednak, że gol dla gospodarzy wydawał się być jedynie kwestią czasu. Tak też się stało w 26 min. spotkania. W zamieszaniu podbramkowym najwyżej do dośrodkowanej z prawej strony boiska futbolówki wyskoczył Wierzba i skierował ją w światło bramki Wigier. Po drodze dopadł do niej Trafarski, wepchnął do siatki i był remis 1:1.
     Od tego momentu przewaga Olimpii nie podlegała już żadnej dyskusji. Goście nie mieli pomysłu i chyba możliwości na skonstruowanie groźnych akcji, a może po prostu to olimpijczycy nie pozwalali im na to. Mnóstwo serca i zaangażowania, jakie wkładali w grę piłkarze z Agrykola, powodowało, że praktycznie każde zagranie kwitowane było przez licznie zgromadzoną publiczność oklaskami. Nikt nie odstawiał nogi, nie było straconych piłek, każdy piłkarz w żółtej koszulce walczył z wielką ambicją i to w końcu musiało przynieść efekt w postaci zwycięstwa. Zanim się to jednak stało, dogodne okazje do strzelenia goli mieli Wierzba i Trafarski, ale za każdym razem zabrakło precyzji przy oddawaniu strzałów. Kibice mogli być jednak usatysfakcjonowaniu pierwszymi 45 minutami meczu, Olimpia grała naprawdę dobrze, wreszcie nie zabrakło uderzeń z dystansu, spora część akcji była finalizowana właśnie w ten sposób.
     
     Przechylili szalę po przerwie
     W drugiej połowie zachmurzyło się niebo nad stadionem przy Agrikola i lunął rzęsisty deszcz. Nie przeszkodziło to jednak w żaden sposób Olimpii, co więcej, w 51. min. elblążanie zdobyli drugiego, jak się potem okazało, zwycięskiego gola. Świetnie w środku pola zachował się kapitan drużyny Rafał Lepka, który dokładnym, prostopadłym podaniem obsłużył Wierzbę, ten wpadł w pole karne i bez problemów pokonał Dydo.
     Wynik 2:1 niczego jeszcze nie przesądzał, ale na pewno wprowadził więcej spokoju w poczynania piłkarzy z Elbląga. Od tego momentu mogli bez pośpiechu przygotowywać kolejne ataki. Po jednym z nich w 77. min. na przedpolu bramki Wigier doszło do ogromnego zamieszania. Najpierw próbował uderzać Wierzba, a w chwilę później Dydo świetnie wybronił silne uderzenie Piotra Ruszkula, który pojawił się na boisku w 59. min. za Wróblewskiego. Zmiana ta dobitnie pokazał, że szkoleniowiec Olimpii nie próbował bronić korzystnego rezultatu, zagrał jeszcze odważniej, wymieniając pomocnika na napastnika. Ta otwartość i odwaga w grze w połączeniu z ogromnym zaangażowaniem olimpijczyków przyniosły im w pełni zasłużone zwycięstwo. Docenili to kibice, którzy długo po ostatnim gwizdku dziękowali piłkarzom za mecz i ogromną wolę walki, jaką podczas niego zaprezentowali.
     Jeśli taką grę, jaką zaprezentowali elblążanie przeciw drużynie z Suwałk, piłkarze z Agrikoli prezentować będą w kolejnych meczach, to na wynik tych konfrontacji można czekać z optymizmem. Więcej takich meczów, a na elbląskim stadionie wkrótce może zabraknąć miejsc dla wszystkich chętnych do obejrzenia piłkarzy Olimpii w akcji.
     
     Trener o meczu
     Tuż po zakończeniu meczu o jego krótkie podsumowanie pokusił się trener Olimpii. Oto, co powiedział: - Cieszę się z wielu rzeczy po dzisiejszym meczu. Po pierwsze z wyniku, ze sposobu gry piłkarzy, którzy włożyli w mecz mnóstwo zdrowia, z bramki Piotra Trafarskiego, który rozegrał pierwszy mecz i od razu udanie wprowadził się do drużyny. Do każdego meczu podchodzimy tak samo, dzisiejsze zwycięstwo cieszy, ale nie przeceniamy jego wagi. Jesteśmy beniaminkiem, zespołem, który dopiero uczy się tej piłki w wymiarze trzecioligowym. Dlatego zwycięstwa cieszą, ale do każdego rywala odnosimy się z szacunkiem, choć nie z przesadnym respektem, bo swoją wartość znamy. Wierzę, że z każdym meczem będzie lepiej, uwierzymy w swoje możliwości i dla każdego, z kim się zmierzymy będziemy groźni - zakończył trener Bianga.
     
     Olimpia Elbląg - Wigry Suwałki 2:1 (1:1)
     0:1 - Ołowniuk (12.), 1:1 - Trafarski (26.), 2:1 - Wierzba (51.).
     Olimpia: Hyz - Kitowski, Chrzonowski, Mazurkiewicz, Czuk, Anuszek (Miller 90+2.), Ciesielski, Lepka, Wróblewski (Ruszkul 58.), Wierzba (Korzeb 85.), Trafarski (Sierechan 66.).
     Wigry: Dydo - Chmielewski, Koprucki, Kubas, Trzaskalski, Trocki (Tichomirow 46.), Osiecki, Szmyt, Bajko, Lauryn (Cimochowski 55.), Ołowniuk.
     
     Wyniki 3.kolejki III ligi: Olimpia Elbląg - Wigry Suwałki 2:1, Warmia Grajewo - Unia Skierniewice 0:0, Concordia Piotrków Trybunalski - Nadnarwianka Pułtusk 2:1, Mazowsze Grójec - Ruch Wysokie Mazowieckie 1:2.
     Mecze Radomiak Radom - KS Paradyż, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - MG MZKS Kozienice, Pelikan Łowicz - Znicz Pruszków, Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Stal Głowno rozegrane będą w środę 30 sierpnia.
     
     Zobacz tabele
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

DRZWI PORTA INSPIRE-PROMOCJA!!
AMK Szkło ozdobne 7
Promocja RATY 0%
Szkło ozdobne 5