Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Dwa oblicza Olimpii (III liga)

Piłkarze Olimpii w swoim kolejnym meczu ze znacznie wyżej notowanym rywalem zdołali wywalczyć jeden punkt. Tym razem podopieczni trenera Andrzeja Biangi zremisowali na własnym stadionie ze Zniczem Pruszków 0:0.

W pierwszej połowie elblążanie nie przypominali zespołu, jaki kibice oglądali podczas ostatnich trzech spotkań. W poczynaniach naszych piłkarzy widać było brak wiary w sukces. Brakowało składnych akcji oraz woli walki. Zupełnie inaczej podopieczni trenera Andrzeja Biangi zaprezentowali się po przerwie. W drugich 45 minutach byli zespołem dominującym, a co ważniejsze - stworzyli kilka groźnych akcji, które mogły zakończyć się zdobyciem bramki. Niestety żadnemu z naszych piłkarzy nie udało się pokonać bramkarza Znicza i mecz zakończył się podziałem punktów.
     Pierwszą groźną akcję przyjezdni stworzyli już w 4 min., kiedy to po dośrodkowaniu z lewej strony boiska do piłki doszedł nie pilnowany Marcin Włódarczyk, ale po uderzeniu głową piłka przeszła nad poprzeczką. Siedem minut później znów było groźnie w naszym polu karnym. Po fatalnym błędzie Piotra Augustynowicza tym razem w pole karne dośrodkował Marcin Jakóbiak, ale strzał Rafała Szczytniewskiego przeszedł obok słupka. Goście w tym okresie gry byli zespołem zdecydowanie lepszym. Umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki raz po raz wyprowadzając szybkie kontrataki. Po raz kolejny błąd naszych obrońców starali się wykorzystać rywale w 19 min., kiedy to Maciej Milewski znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak z około 10 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Najdogodniejszą sytuację do zdobycia bramki goście mieli jednak w 32 min. Szybki kontratak wyprowadził Paweł Hajduczek, posłał prostopadłe podanie do Jakóbiaka, jednak ten przegrał pojedynek sam na sam z naszym bramkarzem Michałem Chamerą. Elblążanie pierwszą składną akcję przeprowadzili dopiero tuż przed przerwą. Po długim dośrodkowaniu z głębi pola Piotra Monety w polu karnym do piłki doszedł Marcin Sierechan, jednak niecelnie uderzył głową i piłka wyszła na aut.
     W drugiej połowie gospodarze zagrali już bardziej odważnie, dzięki czemu mecz się wyrównał i stał się ciekawszy. Pierwszej akcji naszego zespołu doczekaliśmy się jednak dopiero po dwunastu minutach gry. Rzut rożny kombinacyjnie rozegrali ze sobą Damian Gut i Ireneusz Gajewski. Ten pierwszy dośrodkował w pole karne, do piłki najwyżej wyskoczył Łukasz Nadolny, ale piłka minimalnie przeszła obok spojenia słupka z poprzeczką. Minutę później elblążanie powinni prowadzić już 1:0. Z prawej strony ładny rajd zainicjował Mariusz Dreszler, który wbiegł z piłką w pole karne i zamiast dogrywać do nie pilnowanych Nadolnego bądź Sierechana, trafił w nogi jedynego obrońcy znajdującego się w polu bramkowym. Z upływem czasu ataki gospodarzy nasilały się. Najpierw w 82 min. po rzucie rożnym obrońcy gości zbyt krótko wybijają piłkę, ta padał łupem Ireneusza Jaromińskiego, który z 18 metrów uderza na bramkę rywali. Piłkę w ostatniej chwili wybił na rzut rożny bramkarz Znicza. Chwilę później strzał Gajewskiego z pierwszej piłki minimalnie minął światło bramki. Mimo że w drugiej połowie elblążanie mieli przewagę, mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
     - Chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom, którzy dziś zagrali - powiedział po meczu trener Andrzej Bianga. - Włożyli mnóstwo serca i ambicji w to spotkanie i żałuję tylko, że nie udało nam się choć jednej ze stworzonych sytuacji zamienić na bramkę. Spotkaliśmy się dziś z najlepiej dysponowanym przeciwnikiem, z jakim do tej pory graliśmy. Odnośnie pracy sędziów nie będę się wypowiadał, bo to nie czas i miejsce, ale mogę powiedzie tylko tyle, że tak się nie robi.
     
     Olimpia Elbląg - Znicz Pruszków 0:0
     
     Olimpia: Chamera - Moneta, Augustynowicz, Tyburski, Łojek, Gajewski (89. Grygorowski), Szweda, Dreszler, Gut (73. Jaromiński), Nadolny, Sierechan (66.Wiśniewski).
     Znicz: Pazdan - Włódarczyk, Stawicki, Kochański, Gajewski, Hajduczek, Herman (66. Musuła), Jakóbiak, Lewandowski, Szczytniewski, Milewski (61. Majewski).
     
     Komplet wyników 23. kolejki: MKS Mława - MG MZKS Kozienice 1:1 (1:1), Gwardia Warszawa - Unia Skierniewice 0:0, Stal Głowno - Legionovia Legionowo 2:0 (0:0), Warmia Grajewo - Radomiak Radom 0:0, Mlekovita Ruch Wysokie Mazowieckie - Okęcie Warszawa 1:0 (0:0), Pogoń Zduńska Wola - Pelikan Łowicz 3:4 (2:2), Olimpia Elbląg - Znicz Pruszków 0:0, Mazowsze Grójec - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 1:0 (0:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama