Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Dwie porażki (piłka nożna)

Szósta kolejka czwartej ligi warmińsko-mazurskiej nie była udana dla Zatoki Braniewo i Polonii Pasłęk. Oba zespoły przegrały swoje spotkania rozgrywane w roli gospodarza. Zatoka uległa spadkowiczowi z trzeciej ligi Jeziorakowi Iława 1:2, natomiast pasłęczanie nie sprostali Płomieniowi Ełk, przegrywając 1:4.

Szybko stracona bramka
     Poloniści już od piątej minuty meczu przegrywali z Płomieniem 0:1, wtedy to gola dla przyjezdnych zdobył Tomasz Włodarczyk, który wykorzystał dokładne podanie Artura Fedorczyka. Bramka ta „ustawiła” mecz, choć do przerwy goście nie potrafili już pokonać strzegącego bramki Polonii Adama Urbanowicza. Polonia próbowała konstruować akcje w ataku pozycyjnym, natomiast goście groźnie kontratakowali i mieli kilka dogodnych okazji, których nie potrafił wykorzystać Wojciech Kryński. Początek drugiej części meczu to lepsza gra zawodników Adama Borosa, której ukoronowaniem była bramka Tomasza Płacheckiego w 63. min., dająca remis. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z tego wyniku, bo w 66. min. drugą bramkę dla przyjezdnych zdobył Przemysław Koźlik, który uderzył mocno, nie do obrony, z dziesiątego metra. W 73. min. było już 3:1 dla Płomienia, a swoje drugie trafienie w meczu zaliczył Włodarczyk, trafiając do siatki zza linii pola karnego. Wynik spotkania w 90. minucie na 4:1 dla „płomiennych” ustalił Wojciech Sieruta, dla którego był to debiut w roli grającego trenera Płomienia. Gol ten padł po dokładnie bitym rzucie wolnym.
     Polonia nawiązała walkę i grała nieźle jedynie przez pierwszy kwadrans drugiej części meczu, a to było zbyt mało, by można było myśleć choćby o jednym punkcie.
     Polonia Pasłęk - Płomień Ełk 1:4 (0:1)
     0:1 - Włodarczyk (5.), 1:1 - Płachecki (63.), 1:2 - Koźlik (66.), 1:3 - Włodarczyk (73.), 1:4 - Sieruta (90.).
     Polonia: Urbanowicz - Augustyńczyk, Augustynowicz, Wołczecki, Andrusewicz, Jaromiński, Florek Przystasz), Płachecki, Grygrowski, Boros (Kurgan), Licznerski (Borysiewicz).
     Płomień: Bala – Koźlik (Niedźwiecki 85.), Sieruta, Ślużyński, Fedorczyk, Stankiewicz (pieczywem 80.), Stryżko, Łochnicki, Strychalski, Kryński (Koniecko 70.), Włodarczyk.
     
     Rozstrzygnięcie w pierwszej połowie
     Mecz Zatoki z Jeziorakiem rozstrzygnął się w pierwszej części spotkania. Spadkowicz z trzeciej ligi za sprawą Łukasza Suchockiego (na uderzenie z dystansu zdecydował się Daniel Wędrychowski, ale piłka po drodze odbiła się od Suchockiego, zupełnie myląc Piotra Łastówkę) i Nigeryjczyka Chinedu Michaela Nwobi’ego, wyszedł w 41. min. na dwubramkowe prowadzenie i wydawało się, że będzie w pełni kontrolował grę. Walecznie grający gospodarze zdołali jednak za sprawą Tomasza Urbańskiego tuż przed końcem pierwszej części meczu zdobyć bramkę kontaktową. Urbański pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Jarosława Rzeźnikiewicza.
     Po zmianie stron piłkarze obu zespołów nie uraczyli dobrym widowiskiem zebranych kibiców. Zatoka walczyła ambitnie o zmianę niekorzystnego wyniku, a piłkarze z Iławy szczęśliwie bronili wypracowanego w pierwszej części wyniku. Mnożyły się błędy i nerwowe zagrania z obu stron, ale walczący o awans do trzeciej ligi Jeziorak szczęśliwie „dowiózł” minimalne zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego Wiśniewskiego z Olsztyna.
     Po spotkaniu braniewscy kibice mogą żałować, że ich pupilom nie udało się urwać choćby jednego punktu faworyzowanemu rywalowi, ale jednocześnie cieszyć się z faktu, że podopieczni Stanisława Fijarczyka tym spotkaniem pokazali, że wysoka pozycja w tabeli nie jest dziełem przypadku. Zatoka zmusiła „jeziorowców” do włożenia mnóstwa wysiłku w ten mecz.
     Zatoka Braniewo - Jeziorak Iława 1:2 (1:2)
     0:1 - Suchocki (34.), 0:2 - Nwobi (41.), 1:2 - Urbański (45.).
     Zatoka: Łastówka, Urbański, Gawryś (Nagórko 7.), Ciepliński (Mościbrodzki 73.), Gruszka, Kuczkowski, Rutkowski, Jakimczuk (Ł. Sorkowicz 66.), Siedlik, Komorowski, Wolak (M. Sorkowicz 46.).
     Jeziorak: Staniszewski - Rzeźnikiewicz, Święcki, Ruczyński, Chukwuemeka, P. Kowalski (Drzystek 66.), Szkamelski, Radziński, Jędrychowski, Suchocki, Nwobi (Okwunwanne 90.).
     Żółte kartki: Urbański, Mościbrodzki (Zatoka) - Radziński (Jeziorak).
     Widzów: 560.
     
     Wyniki 6. kolejki IV ligi: Polonia Pasłęk - Płomień Ełk 1:4, Zatoka Braniewo - Jeziorak Iława 1:2, Rominta Gołdap - Huragan Morąg 1:2, Sokół Ostróda - Motor Lubawa 0:0, Mrągowia Mrągowo - OKS 1945 Olsztyn 1:4, MKS Szczytno - DKS Dobre Miasto 0:0, Mamry Giżycko - Zamek Kurzętnik 0:4, Granica Kętrzyn - Start Działdowo 0:0
     
     Zobacz tabele
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama