Poniedziałek 25-06-2018, imieniny Wilhelma, Doroty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dziękujemy! Jesteście wielcy :)

 
Elbląg, Dziękujemy! Jesteście wielcy :) Drużyna portEl.pl już z medalami. Podczas imprezy każdy chętny mógł sobie zrobić zdjęcie w naszej pamiątkowej ramce. Chętnych nie brakowało. Dziękujemy! (fot. Anna Dembińska)
Rek

Nasi Czytelnicy jak zwykle nie zawiedli i udowodnili, że 10 km w Biegu Piekarczyka, nawet w taki upał, to dla nich bułka z masłem. Po 62 minutach od startu wszyscy byli już na mecie. Gratulujemy! Zobacz zdjęcia.

Z takim zespołem, jak drużyna Czytelników portEl.pl, można biec nawet na koniec świata. Wyzwanie ukończenia Biegu Piekarczyka w 60 minut lub mniej podjęli w tym roku: Karolina Pawłoska, Marcin Godlewski, Arkadiusz Mateusiak, Karolina Gostkowska, Anna Miecznikowska, Jarosław Szczybelski, Sebastian Biliński i Mariusz Prokop. Na założony czas ekipę prowadził redaktor naczelny portEl.pl Rafał Gruchalski i chyba spisał się dobrze, bo jako pacemaker wpadł na metę razem z częścią ekipy dokładnie po 60 minutach od startu pierwszego zawodnika (czas brutto). A najszybciej pobiegł Arkadiusz Mateusiak, który zameldował się na mecie po 53 minutach i 41 sekundach. 
     - Chyba musicie zmienić swoje zawody, bo ukończyliście ten bieg po aptekarsku, co do założonej sekundy – żartował na mecie Paweł Głowacki z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, jeden ze spikerów zawodów.

  Ostatnie sekundy biegu, na mecie połowa naszej drużyny (fot. AD) Ostatnie sekundy biegu, na mecie połowa naszej drużyny (fot. AD)


     Na trasie humory też dopisywały. Był czas na rozmowy o bieganiu, narzekanie na upał czy też kilkakrotny prysznic w kurtynach wodnych. Sporo ożywienia pod koniec pierwszego okrążenia w szeregi zespołu wprowadził też Wojciech Minkiewicz z klubu muzycznego Mjazzga, który w stroju jazzmana przygrywał na trąbie, biegnąc z nią przez cały dystans. Pomocny w ustaleniu wymaganego tempa był za to pacemaker Daniel, z którego ekipą trzymaliśmy się przez większą część dystansu.
     Dziękujemy wszystkim, którzy w tym roku wzięli udział w drużynie portEl.pl, zapraszamy już dzisiaj na kolejną edycję!

red.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Płyn do mycia i dezynfekcji
Clinex Floral
Prezent na Komunię
Pieczątki Trodat