Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Elbląski człowiek z żelaza trenuje na Majorce. Cel: Hawaje

 
Elbląg, Elbląski człowiek z żelaza trenuje na Majorce. Cel: Hawaje Robert Karaś trenuje nawet cztery razy dziennie (fot. archiwum prywatne Roberta Karasia)
Rek

Robert Karaś, elbląski triathlonista, mistrz Polski w tej dyscyplinie sportu, przygotowuje się do kolejnego sezonu startów... na Majorce. To kolejny etap do spełnienia swojego największego marzenia – startu w najsłynniejszych zawodach Ironman na Hawajach. 

- Dlaczego przygotowuje się pan do sezonu akurat na Majorce?
     - Na wspólne treningi zaprosił mnie Kacper Adam, aktualny mistrz Polski na dystansie 1/2 Ironman. Trenujemy na Majorce, która jest rajem dla kolarzy czy triathlonistów. Charakterystyczne dla tej wyspy są setki kilometrów tras. Mamy przekrój przez tereny płaskie, górzyste jak i wysokie góry. Cieszę się że mogę trenować razem z Kacprem – jest to miła odmiana od codziennych samotnie pokonywanych kilometrów na treningach w Elblągu. Razem mocniej mobilizujemy się do cięższej pracy, wymieniamy doświadczenia. Poza tym Kacper jest znakomitym kolarzem, wiele mogę się od niego nauczyć.
     
     - Jak wyglądają treningi?
     - Trenuję zazwyczaj trzy razy dziennie, ale dwa razy w tygodniu mamy po cztery treningi. Pływanie realizuję z grupą hiszpańskich pływaków pod okiem trenera Marcello, który był utytułowanym zawodnikiem. Nie przypuszczałem, że mogę aż tak poprawić pływanie. Trafiłem na mocną grupę, więc trener nas nie oszczędza. Są wśród nas nie tylko pływacy, ale również triathloniści np. z Meksyku. Jeśli chodzi o rower, to zdarza się że możemy podczepić się pod jakąś grupę kolarską. Udało się zrealizować kilka treningów z najlepszymi polskimi kolarzami. Do tego dochodzą treningi biegowe oraz gimnastyka siłowo-wytrzymałościowa. Plan treningowy przygotowuje i przesyła mi co tydzień mój trener Marcin Florek.
     Jeszcze nigdy tak mocno nie trenowałem. Mięśnie czasem odmawiają posłuszeństwa, ale jednak jakaś wewnętrzna siła nie pozwala mi się poddać i dzięki temu przełamuję kolejne granice. Postawiłem sobie konkretne cele w tym sezonie i chcę je zrealizować.
     
     - Jakie to cele?
     
- W tym sezonie mam zaplanowanych kilka startów kontrolnych, żeby się przetrzeć. A potem czekają mnie mistrzostwa Polski na dystansie 1/2 Ironmana w Sierakowie, które odbędą się w tym roku bardzo wcześnie, bo już pod koniec maja. Drugi bardzo ważny dla mnie start to zawody z cyklu Ironman (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze, 42 km biegu) w Danii, gdzie chcę powalczyć o kwalifikacje na mistrzostwa świata na Hawajach.
     Dwa lata temu już startowałem w Danii. Szło znakomicie i byłem o włos od zdobycia przepustki na zawody na Hawajach. Jednak 20 km przed metą nagła kontuzja wyeliminowała mnie z dalszej rywalizacji. Dlatego można powiedzieć, że jadę tam wyrównać rachunki. Mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem. Żeby wystartować na Hawajach, trzeba zdobyć najpierw tzw. ”slota” - przepustkę, którą można wywalczyć tylko na zawodach z federacji Ironman. W mojej grupie wiekowej 25-29 lat jest przyznany jeden lub dwa takie sloty, więc żeby spełnić swoje marzenia, muszę być przynajmniej w pierwszej dwójce na zawodach w Danii.
     Niestety, w tym roku nie będę mógł bronić tytułu mistrza Polski na dystansie Ironman, ponieważ zawody w Kopenhadze odbywają się dokładnie w tym samym czasie, co mistrzostwa Polski w Bydgoszczy.

  Na treningu rowerowym razem z Kacprem Adamem (fot. archiwum prywatne Roberta Karasia) Na treningu rowerowym razem z Kacprem Adamem (fot. archiwum prywatne Roberta Karasia)


     
     - Takie przygotowania zapewne sporo kosztują. Udało się panu znaleźć sponsorów?
     
- Chcąc ścigać się z najlepszymi, potrzebuję dobrego sprzętu, a ten niestety tani nie jest. Dużo kosztują mnie również wszystkie starty i wyjazdy na zawody. Samo wpisowe na zawody z cyklu Ironman to ok. 2500 zł. Warto dodać, że na takie zawody trzeba zapisać się rok wcześniej, a wolne miejsca znikają w ciągu kilku minut. Wszystkie koszty pokrywam sam i z pomocą rodziny.
     Niestety obecnie nie mam żadnego stałego sponsora, który byłby w stanie opłacać mi startowe za zawody czy zgrupowania za granicą. Po mistrzostwach Polski udało mi się za to pozyskać firmę, który zaopatruje mnie w odżywki, więc o żywienie podczas treningów dzięki Tomkowi Michalakowi nie muszę się już martwić. Cały wyjazd na obóz do Hiszpanii do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania, ale udało się dzięki pomocy znajomych, przyjaciół i jednej z elbląskich firm. Szczególnie dziękuję pani Marii Koseckiej.
     
     - Kiedy wraca pan do Polski? Do pracy w straży pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim?
     
- Do Polski wracam w marcu, wtedy też wracam do pracy. W tej chwili przebywam na urlopie. Dużo zawdzięczam komendantowi oraz moim dowódcom, którzy są wyrozumiali, wspierają mój rozwój i chłopakom, którzy trzymają za mnie mocno kciuki.
     
***
     Robert Karaś jest jednym z bohaterów kalendarza triathlonowego na 2015 rok. Jego zdjęcie ozdabia grudzień. Dla naszych Czytelników mamy jeden egzemplarz kalendarza do wygrania w konkursie portEl.pl. Zapraszamy do udziału.
     

notował Rafał Gruchalski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • .. .marzenia są naszym motorem. .. .. więc do elbląskich młodych ludzi, może choć przez chwilę pomyślcie o własnych marzeniach. .. może są realne. .. .Pozdrawiam, ,człowieka z żelaza, ,. .. .. i myslę iż wystaruje na Hawajach!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 0
    (2015-02-10)
  • Młodzi. Miejcie marzenia i je realizujcie. Wyjeżdżajcie. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 0
    ktosław(2015-02-10)
  • Do KFC jak ulał się przyda Potrzebni są tam ludzie z żelaza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 12
    (2015-02-10)
  • "Praca " w straży. .. .i wszystko jasne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 14
    mistrzu(2015-02-10)
  • i ja place podatki na to zeby koles ktorego wiecej nie ma niz jest w pracy po 15 latach mial emeryture
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 11
    kupers(2015-02-10)
  • A kto Ci bronił zostać strażakiem? A chłopak niech spełnia marzenia i promuje miasto przy okazji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 1
    (2015-02-10)
  • A dlaczego nie jesteś na" jego miejscu "?. Tylko nie mów : bo chce być uczciwy i płacić podatki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 1
    Rafałl(2015-02-11)
  • sport to wielkie wyzwanie i walka ze Swoimi słabościami. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    oldboy(2015-02-11)
  • Nie wiem o jakich podatkach Pan mówi z których to ten wybitny człowiek i sportowiec miałby korzystać. Jedzie na zawody za swoje pieniądze i w ramach swojego urlopu i rozsławia nasze miasto i chlubi się wszędzie, że pochodzi z Elbląga. Ma Pan/Pani możliwość powiedzenia, że z Pańskich podatków gdyby Pan zadeklarowałby a ma Pan taką możliwość przekazania 1% ze swoich podatków i wówczas będzie Pan miał prawo powiedzieć, że dołożył się Pan w jakimś stopniu do wyjazdu, do sprzętu do odnowy biologicznej itp. i sam Pan oceni w jakim stopniu przyczynił się Pan do sukcesów sportowych. Będzie Pan miał wówczas pełne prawo powiedzieć, że "zdobyliśmy Mistrzostwo Polski", zdobyliśmy medal a na razie może Pan jedynie powiedzieć ten czy inny sportowiec zdobył mistrzostwo czy medal dzięki swojej ciężkiej pracy, a Pan do tego sukcesu w najmniejszym stopniu się nie przyczynił.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 1
    (2015-02-11)
  • Praca w Straży, czy w każdych służbach mundurowych jest to służba dla Kraju. W każdej chwili musisz być gotowy do wyjazdu do niesienia pomocy w ratowaniu życia oraz mienia innych ludzi. Powinieneś spytać rodziny tych ludzi ze służb mundurowych których członkowie rodzin nie wrócili do domu ze służby. Ci ludzie każdego dnia w swojej pracy ryzykują życiem i zdrowiem. Nie każdy nadaje się do tej pracy i nie każdy jest w stanie podjąć takie ryzyko. Bez względu na to czy są to niedziele i Święta czy noc czy dzień ludzie będący na służbie są gotowi do niesienia pomocy. Czy kiedykolwiek potrafiłby Pan/Pani docenić np. w trakcie powodzi, pożaru czy innych losowych zdarzeń ciężką i niebezpieczną pracę tych ludzi, proszę sobie zrobić rachunek sumienia i wówczas ocenić ten zawód.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2015-02-11)
  • kupers, wyczuwam ból dupy :D Trzeba było zostać strażakiem a nie urządzać gorzkie żale na forum. A Panu Robertowi serdecznie gratuluję i życze dalszych sukcesów! :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2015-02-11)
  • Starżacy wykonują zawód podwyzszonego ryzyka więc to oczywiste, że mogą wcześniej przejść na emeryturę. W swojej pracy często ryzykują życiem. Pracą strażaka, jak również innych służb mundurowych, jest też dbanie o doskonałą kondycje fizyczna więc tutaj jak najbardziej pajsa idzie w parze z obowiązakami zawodowymi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2015-02-11)
Reklama