Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Elbląskie olimpijki w Alei Gwiazd Sportu

Elbląg, Elbląskie olimpijki w Alei Gwiazd Sportu Helena Pilejczyk w Alei Gwiazd Sportu w Cetniewie.

Przed Ośrodkiem Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie od roku 2000 można podziwiać Aleję Gwiazd Sportu, jedyne takie miejsce w Polsce. Wśród wielu sportowych sław swoje gwiazdy mają elbląskie medalistki olimpijskie: Elżbieta Duńska-Krzesińska (lekkoatletyka) i Helena Pilejczyk (łyżwiarstwo szybkie).

Aleja powstała z inicjatywy Jerzego Szczepkowskiego, Macieja Baranowskiego i Adama Drzeżdżona. Od roku 2000 w Alei umieszczane są bloki granitowe ważące 200 kg z wmurowanymi odlanymi z brązu tablicami z gwiazdami, na których widnieją nazwiska wyróżnionych w ten sposób sportowców i trenerów. Pierwszą gwiazdę poświecono legendarnemu trenerowi bokserów Feliksowi Stammowi, kolejne znakomitym lekkoatletom Januszowi Kusocińskiemu, Halinie Konopackiej, Marii Kwaśniewskiej Maliszewskiej i Irenie Szewińskiej.
     W roku 2003 otrzymała swoją gwiazdę Elżbieta Duńska-Krzesińska, złota medalistka w skoku w dal na Olimpiadzie w Melbourne. Ta lekkoatletyczna znakomitość przygodę ze sportem zaczynała w Elblągu. Tak wspominał w roku 1990 jej kontakt z lekkoatletyką Witold Truszkowski. - Do czternastego roku życia w ogóle nie interesowała się sportem. Z lekcji gimnastyki wykręcała się wszelkimi sposobami i w efekcie miała słabe oceny z tego przedmiotu. Nic nie zapowiadało, że to przyszła mistrzyni olimpijska. Jej pierwszy kontakt ze sportem był raczej przymusowy. W 1948 roku odbywały się w Elblągu tradycyjne wówczas, prawdziwie masowe, Biegi Narodowe. Nadąsana Ela, która wcale nie miała ochoty na jakieś tam bieganie, chciała z tym skończyć jak najszybciej i ostro wyrwała do przodu. Biegła lekko, bez widocznego wysiłku. Perswazją i rozmowami namówiłem Elę do większego zainteresowania się sportem. Zdała maturę w Elblągu i egzamin do Akademii Medycznej w Gdańsku. Przeniosła się do Gdańska, pojechała na zgrupowania sportowe, powołana przez Mariana Hofmana, trenera kadry narodowej. W 1952 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Helsinkach zakwalifikowała się do finałowej dwunastki w skoku w dal, a furorę wśród reporterów robił jej długi, ciężki, złoty warkocz. I ten atrybut jej urody stał się przyczyną kłopotu. Ela skoczyła wybornie, zmierzono odległość - 5,94, dawała ona Duńskiej brązowy medal. Ale do sędziów podbiegła Węgierka Gyarmatti, pokazując, że daleko w tyle za śladami stóp Duńskiej wyraźnie odcisnął się w piasku ślad warkocza. Zmierzono ponownie skok i wynikiem 5,64 Ela zajęła dopiero jedenaste miejsce. W roku 1956, na trzy miesiące przed wyjazdem na Igrzyska Olimpijskie w Melbourne, na zawodach w Budapeszcie Elżbieta Krzesińska ustanowiła nowy rekord świata, skacząc na odległość 6 m 35 cm. Była więc faworytką konkurencji na olimpiadzie. I nie zawiodła - podkreślał Truszkowski.
     W Melburne powtórzyła najlepszy rezultat na świecie i zdobyła złoty olimpijski medal. Grono elblążan wystąpiło do Rady Miejskiej o nadanie Elżbiecie Krzesińskiej, jedynej złotej medalistce, która w naszym mieście zaczynała sportową przygodę, Honorowego Obywatelstwa Elbląga. Pomysł, niestety, nie znalazł poparcia.
     Od soboty 12 lipca 2008 roku ma swoją gwiazdę w cetniewskiej Alei brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich, łyżwiarka szybka, elblążanka Helena Pilejczyk. Z zadowoleniem, ale z tradycyjną skromnością, przyjęła od nas gratulacje z okazji tego szczególnego wyróżnienia. Do łyżwiarstwa trafiła przypadkowo. Tak wspomina dzisiaj swój pierwszy trening i walkę o olimpijski brąz. - Prowadzący trening nieżyjący już Kazimierz Kalbarczyk zaproponował mi założenie panczenów i próbną jazdę. Założyłam łyżwy i po chwili runęłam na lód. Próbowałam wystartować, odbijając się z „czuba”, a trzeba było, o czym nie miałam pojęcia, rozpocząć jazdę od zewnętrznego odpychania się płozą od lodu. Prawdziwa jazda po sportowe wyniki zaczęła się przypadkowo. Klubowa kadra elbląskiej „Stali” pojechała na Mistrzostwa Polski do Zakopanego, niestety, beze mnie. W czasie trwania mistrzostw otrzymałam telegram, żeby spakować sprzęt i przyjechać na te zawody. Wyfasowałam w klubie buty z łyżwami o cztery numery za duże, bo innych nie było. Wystartowałam w sztafecie, niestety, na każdej zmianie nasze dziewczyny miały wywrotki. Dano nam jednak dodatkową szansę, poza oficjalnym konkursem. Pobiegłyśmy w sztafecie wspaniale, ustanawiając nowy rekord Polski. Tak zaczęła się moja prawdziwa łyżwiarska przygoda. W 1958 roku, startując w Szwecji, awansowałam do dziesiątki najlepszych łyżwiarek świata. W roku Olimpiady w Squaw Valley zdobyłam wicemistrzostwo świata w biegu na 1000 metrów. Te dobre wyniki zapowiadały walkę o medale na Olimpiadzie. Niedziela 21 lutego 1960 roku przeszła do historii polskiego sportu, bo dwie polskie łyżwiarki szybkie zdobyły dwa medale olimpijskie na lodowym torze w Dolinie Indianki. Powitanie w Elblągu było wielkim wydarzeniem. Od włodarzy miasta otrzymałam niezwykły na tamte czasy prezent - niklowany dzbanek do parzenia kawy. Przechowuję to trofeum do dzisiaj w galeryjce sportowych trofeów. A teraz, zupełnie nieoczekiwanie, doszła do nich nowa pamiątka z Alei Gwiazd Sportu z Cetniewa.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama