UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elblążanin na Mistrzostwach Świata

 
Elbląg, Jacek Ciszkowski, reprezentant kadry narodowej i elblążanin
Jacek Ciszkowski, reprezentant kadry narodowej i elblążanin (fot. nadesłane, arch. portEl.pl)
Reklama

 Po raz drugi motoparalotniarze z całego świata zjeżdżają się w jedno miejsce i konkurują ze sobą o miano najlepszego. Rywalizacja rozpocznie się 27 czerwca, a do Legnicy przyjadą zawodnicy z 40 krajów na świecie. Wśród startujących jest również elblążanin Jacek Ciszkowski, reprezentant Polski.

Na mistrzostwach, których pełna nazwa to II Motoparalotniowe Slalomowe Mistrzostwa Świata w Legnicy, mają się pojawić zawodnicy z Hiszpanii, Francji, Litwy czy Austrii. Będą również reprezentanci USA, Brazylii, a nawet Kataru – razem 80 pilotów z 40 krajów.
       Poprzednie mistrzostwa, które rozegrano dwa lata temu na francuskim lotnisku Aspres sur Buech, dla reprezentacji Polski były szczęśliwe.
       - Na ostatnich mistrzostwach świata Polacy zdobyli wszystkie złote medale, które były możliwe do zdobycia, indywidualnie i drużynowo – mówił w rozmowie z portEl.pl Jacek Ciszkowski, jak dotąd jedyny elblążanin w tej kadrze narodowej.
       Jak wyglądają takie mistrzostwa?
       Zawodnicy muszą jak najszybciej pokonać trasę wyznaczoną pomiędzy 12 – metrowymi pylonami (w tym przypadku są to "słupy" napełnione powietrzem), ustawionymi w kwadracie o rozmiarze 80x80 metrów. Trasy są różne, mogą przebiegać między dwoma, trzema, czterema albo pięcioma pylonami, które trzeba ominąć w odpowiedniej kolejności. Motoparalotniarz na zakrętach leci pod kątem od 80 do 120 stopni, czasami jest kilka centymetrów nad ziemią, a czasami kilkanaście metrów.
       Zawodnicy mogą przećwiczyć kombinacje (razem jest ich ok. 140), ale o tym, jaką będą wykonywać podczas zawodów dowiadują się 15 minut przed startem. Wygrywają ci, którzy wszystkie zadania zrobią najszybciej.

  Elbląg, Elblążanin na Mistrzostwach Świata
fot. nadesłane, arch. portEl.pl

 Uczestnicy startują w czterech klasach, ale to PF 1, czyli taka, gdzie zawodnik startuje z nóg i leci sam, uważana jest za najbardziej prestiżową.
       I to właśnie w tej klasie startuje Jacek Ciszkowski, który na co dzień jest żołnierzem 2. elbląskiego dywizjonu przeciwlotniczego. Lata od ośmiu lat, trzy lata temu dostał zaproszenie do kadry narodowej. W ubiegłym roku zadebiutował w roli organizatora elbląskiej edycji zawodów Polskiej Ligi Motoparalotniowej.
       Panu Jackowi i reszcie kadry życzymy powodzenia!

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama