Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Elblążanin sędzią międzynarodowym (koszykówka)

 
Elbląg, Elblążanin sędzią międzynarodowym (koszykówka) fot. MOSiR
Rek

Dariusz Zapolski otrzymał ostatnio od FIBA World patent sędziego międzynarodowego w koszykówce i jest jedynym, z tak wysoką nominacją, arbitrem w tej dziedzinie na Warmii i Mazurach. Z elblążaninem, pracownikiem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, o przygodzie sędziowskiej w koszykówce, drodze do znaczącego awansu w wypełnianiu obowiązków arbitra, rozmawia Andrzej Minkiewicz.

- Jaką drogę trzeba było pokonać do osiągnięcia tak dużego osobistego sukcesu?
     - Na pewno jest to duże osiągniecie, spełnienie osobistych marzeń i dużo radości z faktu, że tak wysoko postawiony cel stał się rzeczywistością. Droga do tego była długo i zapewniam, że nie usłana różami. Sędziowanie meczów koszykówki rozpocząłem w 1994 roku, cztery lata później uzyskałem nominację na sędziego szczebla centralnego. Jednak dopiero od roku 2003 zacząłem prowadzić zawody na szczeblu ekstraklasy. W roku 2010 zostałem wytypowany przez PZKosz. do udziału w stażu dla kandydatów na sędziów międzynarodowych. W ubiegłym roku byłem na stażu kandydackim w Chorwacji. O przyznaniu nominacji zadecydował drugi etap Międzynarodowej Kliniki dla Sędziów Kandydatów w niemieckim Mannheim, która odbyła się w dniach 7-14 kwietnia tego roku. Tam wraz z Wojciechem Liszka podczas kliniki sędziowałem rozgrywany co dwa lata turniej, który nosi miano nieoficjalnych Mistrzostw Świata Juniorów (U-18). Tam zdałem praktyczny egzamin i oczekiwałem na decyzję. Kiedy wcześniejsze zapewnienia o uzyskanej nominacji potwierdził oficjalny dokument przeżyłem wraz z bliskimi wielką radość. Szczególnie cieszył się mój tata Eugeniusz od wielu lat działający na rzecz dyscypliny w Elblągu i województwie. Właściwie to on zaszczepił we mnie sympatię do koszykówki i z jego wsparcia w dążeniu do celu wiele skorzystałem.
     
     - Na Warmii i Mazurach nie było jeszcze sędziego klasy międzynarodowej w koszykówce?
     
- Do tej pory nie było, mnie przypadło przecierać szlaki i to dobry prognostyk na przyszłość. W Polsce po ostatnich, dwóch tegorocznych nominacjach jest obecnie 13. sędziów z klasą międzynarodową. Przy okazji chcę wyjaśnić, bo już mnie pytano, że posiadanie tej klasy nie oznacza na przykład automatycznego powołania takiego arbitra do sędziowania zawodów rangi mistrzostw Europy, świata czy igrzysk olimpijskich. To też jest długa droga do uzyskania takiego zaszczytu i moja przygoda na szczeblu międzynarodowym dopiero się rozpoczęła i to jest co mogę śmiało stwierdzić, moje kolejne marzenie. W Europie można się dostać do takiej elitarnej grupy sędziów prowadzących rozgrywki Euroligi koszykówki prowadzonej nie przez federacje narodowe, a przez ULEB to jest takie stowarzyszenie najlepszych klubów europejskich.
     
     - Można powiedzieć, że pracy arbitrowi z takim patentem nie zabraknie. Czeka pan na telefon z zamówieniem na sędziowanie? Jak to wygląda w praktyce?
     
- To tak się nie odbywa. Istnieje już wypracowany i sprawdzony praktycznie styl organizacji obsługi sędziowskiej meczów czy to w Polsce, czy w europejskiej federacji. I po prostu raz na jakiś czas, w Polsce obecnie ze względu na play offy odbywa się to bardziej dynamicznie, są osoby odpowiedzialne, które ustalają składy sędziowskie na mecze. Powołany ma obowiązek potwierdzenia otrzymania i przyjęcia zadania.
     
     - Czy stać nasz region na koszykówkę na najwyższym krajowym poziomie?
     
- Ja bym się bardzo cieszył, gdyby tutaj koszykówka się rozwinęła. W Olsztynie mamy dwa zespoły na szczeblu centralnym, w Elblągu mamy zespół trzecioligowy z aspiracjami. W tym roku mu się powiodło, ale mam nadzieję, że będą dalej walczyć. A ja myślę, że to jest region w którym koszykówka na wysokim poziomie by się przyjęła i na pewno byłoby miło oglądać w akcji markowe drużyny.
     
     - Koszykarzom życzy się przed meczem połamania tablic na szczęście, a jakie życzenia kierowane są do arbitrów?
     
- Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale jakieś takie skojarzenie z połamanymi nogami, to może… połknięcie gwizdka (śmiech).
     
     - Dziękując za rozmowę... nie życzę…
     

     

MOSiR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama