Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elblążanin z piątym miejscem w Pucharze Świata

 
Elbląg, Elblążanin z piątym miejscem w Pucharze Świata Mariusz Bojanowski w trakcie zawodach PŚ (fot. nadesłane)
Rek

- To były najtrudniejsze zawody, w jakich startowałem, od kiedy „na poważnie” trenuję martwy ciąg – powiedział Mariusz Bojanowski o swoim starcie na zawodach Pucharu Świata. Elblążanin zajął w Złotoryi piąte miejsce.

Na zawody Pucharu Świata federacji WRPF w Złotoryi Mariusz Bojanowski jechał z zamiarem powalczenia o podium. Elblążanin w ubiegłym roku triumfował na mistrzostwach Europy i świata, w tym roku pobił rekord świata federacji WUAP. Tutaj naszym czytelnikom należy się małe wyjaśnienie: w trójboju siłowym funkcjonuje kilka federacji, z których każda organizuje własne zawody i własne mistrzostwa. Na szczęście, Mariusz Bojanowski nie musi być „wierny” jednej federacji i może startować w zawodach organizowanych przez różne związki.
     - To były najtrudniejsze zawody, w jakich startowałem, od kiedy „na poważnie” trenuję martwy ciąg – mówił Mariusz Bojanowski, elbląski ciężarowiec.
     Elblążanin konkurował z 15 ciężarowcami m.in. z Rosji, Białorusi, Niemiec i Polski. Podniósł 305 kg, co dało mu dopiero piąte miejsce na zawodach. Złoto „ważyło” 345 kg.
     - Nawet jakbym podniósł 10 kg więcej, to zająłbym tylko czwarte miejsce. Konkurencja była silna, dobrze przygotowana – mówił Mariusz Bojanowski. - Chciałem podziękować Grzegorzowi Rajkowskiemu, który przygotował mnie do tych zawodów oraz sponsorom bez których start nie byłby możliwy.
     Co dalej? Mariusz Bojanowski od kilku lat startuje w dwóch zawodach w roku rangi międzynarodowej. Kalendarz zawodów będzie znany w styczniu i wtedy elblążanin podejmie decyzje o najbliższych startach.
     Martwy ciąg to jedna z konkurencji trójboju siłowego. Polega na podniesieniu sztangi z ciężarami z podestu do momentu, kiedy zawodnik ma proste kolana i plecy. Mariusz Bojanowski w ubiegłym roku zdobył mistrzostwo Europy i mistrzostwo świata.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
RTV + SZAFA
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia klasyczna