Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Formalności stało się zadość (piłka ręczna)

Elbląg, Formalności stało się zadość (piłka ręczna) (fot. rp)

Jestem bardzo zadowolona z siedmiu bramek, jakie rzuciłam rywalkom - mówi Anna Frąckiewicz. - To już drugie z ostatnio rozegranych spotkań, kiedy zaznaczyłam tak wyraźnie swoją obecność na boisku. Jednak nie wpadam w euforię, bo przede mną jeszcze dużo pracy. Najbardziej cieszę się, że moja drużyna ograła wysoko AZS Gdańsk. Zobacz fotoreportaż .

Początek meczu nie napawał optymizmem, bo młode zawodniczki z Gdańska postawiły się elblążankom. Do 5. minuty toczył się wyrównany pojedynek bramka za bramkę do stanu 3:3, a potem po trafieniu wyróżniającej się Doroty Kowalewskiej gdańszczanki prowadziły 5:3. Jednak do sensacji nie doszło, bowiem miejscowe wzięły się solidnie do pracy. W 11. minucie doprowadziły do remisu 6:6, a potem systematycznie powiększały przewagę. W 18. minucie Yevheniya Knoroz przy stanie 10:7 dla Startu nie pokonała z karnego dobrze broniącej w ekipie gdańszczanek Dominiki Brzezińskiej. Jednak do końca pierwszej połowy meczu elblążanki zdobyły 9 bramek, a rywalki tylko 5 i Start prowadził 19:12.
     W drugiej części meczu nadal na boisku dominowały piłkarki Startu, budując przewagę bramkową. Mogła być ona większa, gdyby elblążanki, a konkretnie Hanna Sądej i Yevheniya Knoroz wykorzystały rzuty karne. A może dobrze się stało, że Sądej nie pokonała bramkarki akademiczek, bo po tym zdarzeniu w sportowej złości zrehabilitowała się w oczach kibiców seryjnie rzucanymi bramkami. Sekundowały jej w tym koleżanki z drużyny. Szkoda, że nie wszystkie, co uwidacznia pomeczowa statystyka. Ostatecznie Start wygrał 39:24, utrzymał siódme miejsce w tabeli i ma gwarancję na utrzymanie się w lidze, co było podstawowym zadaniem, jakie przed zespołem i trenerem postawił zarząd klubu.
     Oceny zespołu po rundzie podstawowej dokonamy w przygotowywanej do publikacji rozmowie z trenerem Andrzejem Drużkowskim. A dziś informujemy, że przed elbląską drużyną trzy tygodnie przerwy w rozgrywkach. Czas ten pozwoli na wyleczenie kontuzji i przygotowanie się do meczu w fazie play-off z drugą w tabeli drużyną Zagłębia Lubin. Pierwszy mecz z Zagłębiem elblążanki rozegrają 14 marca na wyjeździe.
     

 


     Składy i bramki
     Start: Miecznikowska, Górecka, Mikszto - Dolegało 5, Wiśniewska, Pełka-Fedak 1, Sądej 10, Frąckiewicz 7, Cekała 1, Tutaj 5, Szklarczuk 1, Mihdaliova 4, Knoroz 5. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 6 min.
     AZS: Brzezińska - Naumann 1, Kowalewska 8, Kordunowska 8, Matejaszczyk, Wójcik 1, Drobińska, Cięciwa 1, Malich 1, Taczyńska 4. Trener Jerzy Ciepliński. Kary 4 min.
     Sędziowali: Piotr Oleksyk, Michał Solecki (Kielce). Widzów ok.400.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Pieczątki Trodat
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem